wtorek, 27 września 2011

Everything is nothing

Można przyzwyczaić się do szczęścia, można nie czuć radości kiedy jest dawkowana regularnie w tej samej formie?Świat mi się znudził już 4 lata temu, i nic nie wskazuje na to by moje krytyczne spojrzenie uległo jakiejś poprawie.Mam to co mi potrzebne, mam wspaniałą mamę i tatę, mam wspaniałą dziewczynę, wszyscy dają mi z siebie wszystko.A mnie wciąż jest mało, to chore, nie wiem jak to zmienić. Autosugestia? Znów babrania w umyśle, no nie wiem to chyba zostawię na koniec. Jak nie znajdę innego wyjścia z tej sytuacji, niech sobie będzie na końcu korytarza z symbolem wyjścia ewakuacyjnego.
Nie mogę się skupić na niczym, nic nie wychodzi mi tak dobrze jak wychodziło niegdyś. Czuję starość choć nie mam jeszcze 18tki. Tragedia życiowa. A co bym zrobił gdybym stracił to co mam jak nawet teraz trzymam się na skarpie którą jakiś mądry człowiek nazwał sensem życia. Z tam tond łatwo spaść, a wtedy sens tylko się oddala. Brak mi motywacji do stawiania sobie wyzwań, brak chęci do przekraczania granic.
brak braku miłości mi nie doskwiera, dzięki Bogu. Bo mam kogo kochać i jestem kochany.
Dzięki temu chyba w ogóle egzystuję. Ale to też kiedyś się kończy, widząc jak szybko przeleciało mi obecne życie, martwię się czy zdążę się obrócić zanim nie będę miał czym. Kłamstwa, hipokryzja, świat uwczesny, apokalipsa mentalna, same synonimy... Tego samego dziwnego, kolorowego świata.
Synonimy wypchanego po brzegi głupotą skrawka wszechświata.
Naj bardziej głupi są Ci co krytykują głupich, tak więc sam tworzę tę głupotę, błędne koło, bez przystanków i chwili na zastanowienie, rozszerza się w nadświetlnym tempie, tworzy tak wielki obszar, ma tak wielki promień, ze wydaje się linią prostą. Świat kończy się ciszą. Bo gdy nastaje "Cisza" nie ma już nic.

Kocham ją! ;*
Mojego rudzielca o złotych odrostach ;***

   

http://www.youtube.com/watch?v=LCuSo8q7HnI

Wejścia na Bloga