sobota, 1 października 2011

Żyję.

To by było na tyle.

I po Ramadanie.

No zaczął się miesiąc od którego warto by było spiąć dupkę, i wziąć się trochę za szkołę.
Mam nadzieję ,że jakoś się do tego przekonam, i usystematyzuje swoje zabawy z podręcznikami "po szkole".
Zaraz na angielski, (z moim Skarbem ;* ) a potem jakieś zdjęcia idę robić (z moim Skarbem ;* ) , a potem, nie mam pojęcia, muszę wziąć numer telefonu do kolegi-brata-mojej dziewczyny, no bo muszę - chcę w sumie ;p
A to moja sprawa po co, a jak ona to czyta to i tak wie ;D
Głowy nie umyłem ;<
Zimno mi jakoś w dłonie.;<
Mam nadzieję, ze na dworze jest tak ciepło jak an to wygląda.

Film wczoraj dokończyłem, i nawet go w napięciu oglądałem, chciałem się wręcz przestraszyć i było blisko.
No wiem stare ale jakoś mnie ominęło (Paranormal Activity)
Nie mam pojęcia po chuj ja tu piszę ale niech będzie .
Tymczasem się ubieram, PA!

Nienawidze spać...

To takie marnowanie czasu, ale jednak by szybciej zleciał mi czas idę spać.
Wiem ,że to głównie regeneracja neuronów itp.
No ale do dupy , że trzeba...

Kocham Cię, moja ty!

Jestem z tobą w chuj szczęśliwy, i to coraz bardziej, czuję się statecznie wiedząc ,że zawsze mogę na Ciebie liczyć. Jesteś mądra, piękna i błyskotliwa, czego jeszcze chcieć? Nie wiem czym sobie zasłużyłem na takie szczęście - Ciebie!

Bądź ze mną przy mnie, na dłużej niż chwili mgnienie, cały świat...

;*

Wejścia na Bloga