Pff, po kolejnych chwilach spędzonych na kolanach z moim pc'cie...
Zdecydowałem się na dość nietypowe działanie, jako ,że w grubszej mierze, grzanie się mojej karty spowodowane było zepsuciem (a nie brakiem prądu) wentylatorka na rdzeniu chłodniczym.
Znów posłużyłem się starczym kompem, odmontowując od niego wiatrak chłodzący procesor.
Przywiązałem go sznureczkami, do rdzenia karty, co jednak nie za skutkowało, bo przez sznurki, między rdzeniem a kartą zrobiła się małą szparka ;/
Zdecydowałem się na dość nietypowe działanie, jako ,że w grubszej mierze, grzanie się mojej karty spowodowane było zepsuciem (a nie brakiem prądu) wentylatorka na rdzeniu chłodniczym.
Znów posłużyłem się starczym kompem, odmontowując od niego wiatrak chłodzący procesor.
Przywiązałem go sznureczkami, do rdzenia karty, co jednak nie za skutkowało, bo przez sznurki, między rdzeniem a kartą zrobiła się małą szparka ;/
Tak więc zdecydowałem się na bardziej nietypowy czyn, mało racjonalny, i mądry, ale z braku pomysłu zaryzykowałem i przykleiłem całość taśmą klejącą, po czym przykręciłem do karty.
I cholera! Działa! Myślałem ,że temperatura mało spadnie, ale spadła na tyle, że taśma się trzyma, a i osiągnąłem efekt jakiego oczekiwałem.
Obecnie grafika trzyma się w przedziale od 79C do 82C to niewątpliwie lepiej niż 120C...
Mam nadzieje, że nie wzrośnie nawet do 85C !!
Po wczorajszych walkach z kompem, zasnąłem w sumie koło 5.00
Rano obudziła mnie domofonem moja ukochana Dziewczyna, za którą zdążyłem się zajebiście stęsknić!
Zanim to się ogarnąłem trochę zajęło...
Poszliśmy na miasto, Ona chciała kupić część książek do szkoły, odwiedziliśmy dwie księgarnie, i zeszło 100 zł na trzy przedmioty...
Masakra, ale Ona jest w tym roczniku objętym reformą szkolnictwa, to tez używanych kupić nie może ;/
Kupiła też książkę bratu - biografię pewnego gościa ;p
Potem wpadlismy jeszcze do sklepu z odzieżą używaną, i standardowo moja wielka poszukiwaczka, wyhaczyła w tam niepowtarzalny ciuszek, kompletnie nie zniszczony!
Ma się farta ;p
Ja nie nawidzę "lumpeksów" ...
Czemu?
No jak?
No normalnie, ale to zapewne przez urazę z dzieciństwa, kiedy to będąc u babci, robiłem razem z nią pielgrzymkę po mieście zaliczając wszystkie tego typu lokale.
Ale ja ją Kocham ;*
Masakra, to jest ta!
Wierzę w to i chcę tak myśleć!
Bo dlaczego nie? Skoro się dogadujemy, dobrze rozwiązujemy problemy, wspieramy , kochamy i jesteśmy przyjaciółmi!
Bo dlaczego nie? Skoro się dogadujemy, dobrze rozwiązujemy problemy, wspieramy , kochamy i jesteśmy przyjaciółmi!
Ajj, już za nią tęsknię ;*
A widzę ją dopiero po jutrze ;/
Ogólnie to emo się ze mnie robi/zrobiło i o dziwo, jakoś nie jest mi z tym źle, a kiedyś takimi ludźmi gardziłem...
Ma swoje zalety czy wady, wadę odkryłem dziś wracając do domu ze spotkania z Nią.
Kiedy minąłem trzech lapsów i jedną dziewczynę, w takim tam tuneliku*.
I któryś z nich powiedział mi za plecami :
-To ten co ma dziewczynę szerszą od niego!
Kurwa, mało brakowało, a bym się cofnął i pewnie nie skończyło by się na siniakach, a na kałużach krwi...
Nie wiem kogo chciał tym ten typ obrazić, najciekawsze jest to ,że jak bym tam wpadł to by trzech leżało...
A jak przechodziłem obok to nawet w twarz nie patrzeli, tacy cwaniacy...
Jestem z siebie dumny ,że się powstrzymałem.
Włączam sobie teraz grę jako ,ze HAHA! mogę ;p