poniedziałek, 21 stycznia 2013

Return, Reback czy coś tam...

Jestem! My dear SAW!



<3




Zaraz wybywam, do takiego jednego pana co może będzie kiedyś moim przyjacielem, chuj know :D Hymhym ! Ale czekam na mamusię, bo ma przyjść z jakimś jedzonkiem ! Muszę się przejść do Klaudyny po pieniążki, bo muszę oddać za sweterek :D









 









Taaa, naszo mnie na samojeby, nigdy jakoś nie robiłem tak od siebie samemu sobie zdjęć, a przydadzą mi się aktualne, ale nie jestem taki piękny jak "L" :<















Ssssspadam :D


Va'fail again !

RED-like-WHITE

6:30 prosy, dawno tak wcześnie się nie obudziłem, raczej szedłem o takiej godzinie spać. Biało czerwony autobus, walący średnio 70/h przez niemal 400km... Jasne maja wi-fi szkoda tylko ,że ja mam zepsutą baterie od lapka. Kacper ma Tableta, to mu ukradnę meybe ^^

Spróbuję pomedytować, mam nadzieje ,że ogarnę by było mi wygodnie, i przyśpieszę sobie czas.
I tym razem zajmę się fizjologia przed a nie w trakcie jazdy :O

Przez fanpage Death Note znów wróciłem do tej kozackiej, cudownej, muzyki ! JO!

Najtrudniej zapomina się o ludziach, kiedy musimy a nie chcemy o nich zapomnieć. Secound time się wjeba*em w taki syf :O Dobrze ,że teraz ma to "mniejsze" skutki. c'nie Mery Est?

Hmm, chce mi się i nie chce, wracam do świata żywych, owszem. I chyba gdybym nie znał i nie był w trakcie poznawania ciekawych ludzi z tamtych okolic (taaa, o tobie mowa :> ) - to mógłbym tu zamieszkać.
Mógłbym zamieszkać gdziekolwiek, ale jestem w trakcie nauki samodyscypliny, motywacji, skrupulatnie muszę to nadrabiać. Od jutra wracam do biegania, kolanko się naprawiło, ale po basenie mam zakwasy, i boli mnie pachwina (lewa jak by kogos to ciekawiło) Boli mnie też lewa ręka, ale już słabiej, a to przez upór przez który opierając się kilka-h na łokciu pisałem w nocy z pewnym Kimś. Jednoręka żaba zawsze spoko.

sorry za jakość ale musze spadac z kompa .... -.-

Wejścia na Bloga