7godzin i do roboty.. Ale to już raczej ostatni dzień. Chciałbym się przeprowadzić do Taty, ale kufa nie mogę. Niedługo się po prostu wyniosę "gdzieś". Aż mi wstyd ,że mama kładzie kasę na moje życie. Kiedy nie będę od nikogo uzależniony, to nie będę miał wyjścia i wezmę się za siebie.
13.13 - ktoś o mnie myśli...