wtorek, 6 listopada 2012

Śmierć Anhedonii ...




"Późno już....
Chodźmy spać..."


Zdecydowanie...

Słowa pisane nie dają mi satysfakcji, umiłowałem milczenie z Kimś.

Zaraz zrobię sobie jajecznicę ! Taką mega ! Oooo tak ! Mysle tylko czy skorzystać z pomidora... Może go podpiekę razem z szynką i cebulą... tak myślę.. Ale leniwy jestem i nie chce mi sie ruszyć mej szanownej dupy. 




"Masuj obolałe niedomówienia, tylko w tobie nadzieja. 
Teraz chore serce otwieraj bez znieczulenie...
Bo w mojej głowie zamieć (...)"

I włócząc się samemu po mieście,
Staram się... 
w słowa uwierzyć raz jeszcze.
W znaczenie tak różne każdemu,
Mające sens  tylko po wyjaśnieniu...
Czystej wody strumieniem, 
Nie jak kiedyś więzieniem.
Stajesz się...
Ty co w umyśle formy przybierasz te...
Abstrakcyjne te...

Wiem , wiem ,że wszyscy wiedzą wszystko lepiej. Ale to tylko wasze zdanie. Choćby Adrian chciał ściąć włosy i każdy by o tym wiedział, i mówił by, że w końcu zetnę, to naprawdę jednak ja rządzę swoim życiem.
I wszystko dla was tak oczywiste, wszystko co może być zrobione z dnia na dzień, jak obcięcie włosów.
We mnie musi dojrzeć jako myśl, nie wydarzenie. Lubie hodować w sobie owoce, ale nie rozdaję jakiś niedojrzałych jabłek, dlatego czekam aż dojrzeją i okażą się piękne i smaczne. Nie chce nikomu dać jabłszka z robaczkiem :)


I know, you know but we don't know :)


Ciepło - Rtęć - Termometr
Ja - Krew - Twoje Serce

Bo przecież ludzie ze sztucznym sercem nie kochają prawda? Bo w sersu jest miłość - prawda ?

"Jeśli zwątpisz choć jeden raz...
Jeśli zwątpisz choć raz, to choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę - odwrotów nie będzie..."

Boli mnie wszystko, ale to nic, bo i tak nic mnie nie boli :)

Jeju Jeju jeju jeju! Co jest ze mną nie tak!? Albo tak! Czizas ;o
Dawno tak się nie czułem, nigdy tak się nie czułem :O I pomyśleć ,że jakiś czas temu myślałem o wejściu w exemotions, bo byłem pewien ,że emocjonalnie przeżyłem już wszystko - bzdura totalna, teraz wiem, że uczuć jest nieskończoność, a każde ma imię, są wredne, miłe, neutralne. Różne i mimo ,ze nazywane przez ludzi tak samo: nienawiść, miłość , bezinteresowność, przyjaźń, zazdrość , współczucie... Tak są to tylko worki - to jedna wielka generalizacja... Uczucia nie maja nazwy, mają imiona, imiona ludzi którzy je wywołują...

Nie nie nie! No nie i tyle, żadnych piosenek, wierszy i innych opcji, które mają mnie postawić w rzekomym świetle "twórcy", nie! A już chciałem coś pisać :D Choć tekścior by się jakiś przydał na kolejną próbę... Chociaż nie, Jakub coś mówił ,że ma jakiegoś Marcina, co ma fajne teksty, i (chyba) umie śpiewać :D
Ja muszę się wziąć za moje "granio-spiewanie" ogarnąć w końcu Stone Sour, gardło jako tako działa, więc niech się tylko skończy cisza nocna :O Ou jea :>

"How do you feel? That is the question"

"Jak się czujesz? Oto jest pytanie

Ale zapomniałem... Nie udzielasz łatwych odpowiedzi
Kiedy coś takiego, jak dusza zostaje
Dołączona i złożona jak papierowe lalki i małe notatki
Nie możesz oczekiwać ani krzty nadziei 
I kiedy stoisz na zewnątrz, patrząc do środka
Opisując co widzisz
Pamiętaj, że to na co się wpatrujesz, to ja"

Można kochać piosenkę ? Chyba nie prawda? Ale... dlaczego? Wiem , no wiem dlaczego...
Więc uwielbiam tę nutę, po prostu ciary mi przechodzą, ma tak piękny tekst, ponadczasowy jak Myslovitz (wiem teraz polecą hejty, ale to moje zdanie).

Niby tak, ale jednak nie... Właśnie dlatego ,że uważam to za nudne. Nieraz po prostu nie lubię mówić wprost, Patryk to ostatnio na barce nazwał "przesłaniem" nie wiem czy to dobre określenie, no ale o to mi chodzi. Lubię tworzyć magię w tym niemagicznym świecie... Dobra, ok magia nas otacza, ale no ... nvm, Adrian wróć, Asuda ogarnij go ;o

"You don't know anything"

Kiedyś, jak się z kimś pokłócę (wiem abstrakcja no ale tak hipotetycznie) to będę się porozumiewał z nim wysyłając linki piosenek, aż ogarnie co chcę mu/jej przekazać :>

Co ja takie długie (nie dość ,że długie to jeszcze typowo pamiętnikowe) notki piszę :O
Ogólnie pisałem tego bloga dla siebie, ale jakoś mi miło ,że ktoś się interesuje choć troszkę moją osobą i nieraz zerknie jakie to głupoty znów tu wypisuję, dzięki wam za to ludzie - serio.

Ja "dureń bez szkoły" nie mam większej satysfakcji niż patrzenie ,że wbił mi ktoś na bloga, 200x w ciągu dnia :O

Nie! NIE! To źle zabrzmiało, tak sarkastycznie, a nie o to chodzi, bo pisząc ,że jest mi obojętne, to czy ktoś to czyta czy nie - skłamał bym, a już nie kłamię.



Wejścia na Bloga