czwartek, 15 maja 2014

"a jednak skoro tu trafiłeś to wibracyjnie jesteś na podobnej drodze co ja, tak więc, może po prostu jeszcze nie przejrzałeś. 
wszystko co jest było by pozbawione sensu gdyby się gdzieś kończyło, ponadto, masz za oknem i wszędzie w okół siebie dowód 
na fraktalną nieskończoność... bo jak to możliwe ,że doświadczasz w ogóle upływu czasu? Ponadto, niech będzie ,że nasz 
wszechświat rozpoczął się wielkim wybuchem, rozpoczął tym samym linearne postrzeganie które nazwaliśmy czasem. 
Jeśli coś jest skończone, to ma i początek, więc gdzie stwórca ? PUUUUF
Nieskończoność jest bardziej logiczna niż skończoność... 
Pytanie "jak się zaczęło" prowadzi do kolejnych pytań : kto?dlaczego?po co?
A kiedy stwierdzasz ,że wszystko po prostu "jest" - pytania są nie potrzebne bo w samym istnieniu zawarty jest sens istnienia.

Nie chcę bić w twoją strefę komfortu bo mam świadomość tego ,że nie znam Cię na żadnym z wymaganych poziomów byś mógł 
zechcieć zrozumieć to co piszę, ale jeśli zechcesz, ta wiadomość będzie już na zawsze zawieszona w czasie jako "klatka" 
twojego postrzegania. Jeśli nie świadomie, to świadomie ma szansę na Ciebie wpłynąć. Bądź też ktoś inny wyniesie z 
niej "przypomnienie" o tym jak i dlaczego jest :)

Miłego dnia (bez ironii) :)"

Wejścia na Bloga