poniedziałek, 1 lipca 2013

Real Spells.../Abstractions...

Zaklęcia...

Dziś tak to nazwałem, może tylko w tym mało selektywnym stanie umysłu w jakim wszyscy byliśmy, z taką łatwością można ich używać, albo na co dzień tylko wydaje nam się ,że jest trudniej.
Nie wiem w jaki sposób nakłoniłem dziewczyny do "grania w moją grę" ale wyszło to zajebiście. Np. to ,że Krystian nie mógł jakkolwiek na nie wpłynąć, obojętnie co by powiedział, nawet w momencie "chęci" zrobienia zdjęcia. Bariera, jaką byliśmy otoczeni w trakcie podróży też była słowna, nie chodziło o pole siłowe które kogoś jebnie z powrotem chodziło o to ,że byłem pewien ,że nikt nie odejdzie od nas na 80 metrów tylko dlatego ,że powiedziałem ,że nie odejdzie. I tak było... Tak jak zaklęcie zwane "sugestia" genialne zaklęcie. I jest takie plastyczne... Jak gest ręką zrozumiały dla drugiej strony, będący stwierdzeniem "daj mi tę fajkę". Czy stwierdzenie "ale masz ujebane spodnie" karzące komuś spojrzeć, w poszukiwaniu dowodów...

Piękne...



Przekaz pracy pisarskiej "Moje szczęśliwe życie to nie tylko praca, używki, i pożywienie" (5 Modlitwie) pióra Edmunda Krygiołki : Piła 02.12.1984 (przekaz ma na celu ukazanie w jaki sposób można zinterpretować tekst mając inną siatkę wzorców, uprzedzeń, oraz ideologię, i filozofię życiową.

Śpiesz się ażebyś zdobył nagrodę .
Nagrodę jaką zdobyć możesz to wszechmoc .

W modlitwie pokładam wiarę w możliwość optymalnego doświadczania wszystkiego aż do
 późnych lat obecnej rzeczywistości i uczestniczenia w ogólnym doświadczaniu wszystkiego poprzez wszystko co się wzajemnie otacza.

Już od wczesnych lat mojego życia przekonałem się po potrzebie korygowania wpisanych we mnie wzorców które przeszkadzają mi w czynnym kreowaniu otaczającej mnie rzeczywistości, przez co miałem problem z jej doświadczaniem. 
Korygowaniu tych wzorców, chęci ingerencji w rzeczywistość mnie otaczającą zawdzięczam wszystko co osiągnąłem i posiadam w tej rzeczywistości. 
Zmianie postrzegania którą sam sobie narzuciłem zawdzięczam mój charakter, moją wrażliwość na dobro, zrozumienie innych stanów fizycznych, jak niekomfortowe odczucie w trakcie mozolnej pracy, szacunek dla bliźnich,ukochanie prawdy, i zrozumienie sensu życia. 
Dzięki tej zmianie w postrzeganiu wszystkiego zyskałem spokój wewnętrzny i zadowolenie z życia.

Świadomość Zmian, tak jak pożywienie i odczuwanie innych stanów, jest potrzebna i konieczna współczesnemu człowiekowi. 
Bez odczuwania innych stanów, nie mogli byśmy istnieć, nie mogli byśmy nic posiadać, ani za co kupić jedzenie.
Bez Świadomych Zmian nie ma pokarmu dla duszy i zadowolenia z życia.
Człowiek jest zadowolony wówczas gdy uświadomi sobie ,że jest zadowolony, żaden inny czynnik nie ma na to wpływu.
Gdy uświadomi sobie ,że jest wszystkim co jest, i doświadcza siebie samego z perspektywy ciała które wybrał na doświadczenie wszystkiego czym zechciał być, dzieląc się na krocie.
Przekład intelektualny: Hikari Asuda

Definicja Pewności / Jak przekonać się ,że jesteśmy w stanie kreować swoje otoczenie?

Wkręta życia, ja nawet nie wiem co nam odwaliło, ale czułem się przez długi czas jakby to co robimy serio było jakąś wyższością, jakbyśmy inicjowali nową osobę wprowadzając ją do naszego świata. Jakby to co było w tym całkiem zwyczajne, właśnie zwyczajne nie było, i ten ktoś miał to tak postrzegać. W pewnym momencie myślałem , czy jak bym spontanicznie coś zrobił, np. spróbował wtedy stworzyć jakiś przedmiot, nie myśląc nawet (tak jak to zrobiłem niemal w tym samym czasie) czy to nie będzie głupio wyglądało ,jak nagle jebnę rękoma o ziemi z oczekiwaniem, stworzenia jakiegoś portalu ;o Tutaj zaczyna się rozkmina o PEWNOŚCI. Sądzę ,że gdybym był pewien ,że tak się stanie, to by się stało. 
Nie można myśleć ,że jest się czegoś pewnym, jeśli pewnym się tego nie jest. Jeśli istnieje jakiś cień zwątpienia, to pewność nie istnieje. Tak jak z dzisiejszym pytaniem, czy w ruince zostawiliśmy wodę, i któraś z dziewczyn stwierdziła ,że tak, ja zaś ,że się skończyła, więc jej nie zostawiliśmy. Po czym zaczęła się dyskusja na temat tego czy jestem pewien i ,że któraś z nich sądzi inaczej. Rozmawiając z Krystianem powiedziałem mu ,że jestem pewien ,że woda tam nie została, bo pamiętam dokładnie co się z nią stało, wypiłem ją z mikrusem i skręconą butelkę schowałem do plecaka. Sprawdzenie czy tam jest przez kogoś z nich, było tylko kwestią czasu. Tak więc jeżeli jest się czegoś pewnym, a nie tylko mówi się ,że jest się pewnym, to jest na w 100% prawdą. Jeżeli nie posiadamy żadnego zwątpienia, to jest tak jak wiemy ,że jest.

Nie ogarnął bym pewnie intelektualnie gdybym nagle stworzył jakiś obiekt, z tego powodu pewnie też nie uda mi się tego zrobić, dopóki intelektualnie nie będę w stanie tego pojąć. Myślę nawet ,że używanie istot wyższych do kreowania swojego otoczenia, nie jest takim złym pomysłem. Mimo iż sądzę ,że to uzależniające, a za razem niebezpieczne. Ale w taki sposób, kiedy "umawiamy się" z jakąś wyższą istotą ,że mówiąc konkretne słowa, i układając ręce w jakiś znak, prosimy o konkretny efekt. Ułatwiło by to potem, samodzielne kreowanie, chodziło by o to ,że przyjmujemy do wiadomości taką możliwość, jak stworzenie dowolnego przedmiotu, od tak z czegoś w okół, wpływając częstotliwość wibracji dowolnego budulca. Może spróbuję...

Teleportacja Świadomości...


"Gdy wchodzę do lasu, to znajduję, zabytkowe butelki po kokakoli
Ale rozjebany umysł mam... po tym zielonym"

Pierwsza zwrotka i refren naszego dzieła z gatunku Psychodelic-Punk
Tekst: Amy
Gitara i Wokal: Klaudia/Asuda

Rozkmin znowu miliard, ale chociaż mam jeden wniosek: jesteśmy świadomością... Tylko i wyłącznie  świadomością. Potrafię to udowodnić banalnym stwierdzeniem. Czym jest nie świadomość? Brak poczucia jestestwa prawda? Nie jesteśmy w stanie który umożliwia stwierdzenie ,że  JESTEM. Wycięte z życia, niektóre fazy snu (jako stanu fizycznego) są przejściem w nieświadomość. Wtedy nas nie ma, nie istniejemy. Jako MY! Tak jak w trakcie hipnozy, komuś wydaje się ,że minęło kilka sekund, a tymczasem minęło znacznie więcej a w tym czasie wykonywał jakieś czynności.. Ma to związek ze zjawiskiem które chciałbym w przyszłości lepiej zbadać, nazwałem je teleportem świadomościowym, momentem w którym nasza świadomość odbywa teoretyczną podróż w czasie, np jesteśmy w miejscu A chcemy dojść do miejsca B. Wchodzimy w trans autohipnozy, i narzucamy sobie cel, odzyskam świadomość dopiero jak osiągnę pkt B.

PSTRYK!

Nagle jesteśmy w punkcie B, minęły ułamki sekund. Wydaje nam sie jakbyśmy się teleportowali.

Z tym zjawiskiem wiążą się jednak pewne nieścisłości, mimo ,że odbyłem taką podróż dwukrotnie , to jeszcze jej nie rozkminiłem.

1.Jak zachowujemy się w trakcie transu? I czy możemy sobie wmówić swoje zachowanie w przed wejściem w  ten stan? Czy np. możemy zaszczepić w sobie myśl, że moja podświadomość będzie kierowała mną w oparciu o świadomość której nie ma? Czyli zachowywał bym się identycznie, i nikt prócz mnie nie wiedział by co właśnie zaszło? Czy też zamulił bym i brnął do wyznaczonego celu?

2.Jeśli w jakiś sposób nie osiągnął bym punktu "B"? Byłbym nieświadomy aż do jego osiągnięcia?  Obrazując to przytoczę przykład: W normalnym świadomym stanie, decydujemy się gdzieś iść - ruszamy, ale w trakcie podróży coś wpływa na zmianę naszego zdania... Ciekawe czy da się to obejść, nie wiem czy znów nie wpakuję się w jakiś shit, grzebiąc tak sobie w głowie. 


To powyżej pisałem rano, zaś teraz dopisuję cuś koło godziny 3.15.

Więc po raz 3 w życiu zteleportowałam swoją świadomość, to było jak pstryknięcie palcem, przebyłem tylko jakieś 80m, wyznaczyłem sobie fajną pobudkę - wejście na beton! Będąc na wysepce (wielkiej) z trawy miedzy dwoma pasami, nie było opcji bym sie nie ocknął, ponadto nawet jak by ktoś mnie niósł (nie wiem jak mogło by do tego dojść) to ocknął bym się prędzej czy później. Ale tak się podjarałem ,że powiedziałem o tym Amy, bo ona pewnie jedyna wiedziała o co mi chodzi, ponieważ tłumaczyłem jej to dzień wcześniej. Magiczne uczucie, zaraz po tym cały w emocjach zapytałem czy jak bym stwierdził ,że chcę się ocknąć mając 100tys to czy to zadziała. Niestety nie mam wiedzy na temat naszej świadomości oraz pod/nad - świadomości. I nie wiem czy np. pójście spać by mnie wybudziło..

Wejścia na Bloga