Ogólnie trudny temat, jestem ciekaw czy na "prawie" zastanawiają się nad prawem, czy tylko uczą takiego jakie zostało "zalajkowane".
Zastanawia mnie przestępczość, jak rzetelnie zbadać na ile czyjąś winą jest popełniony czyn. Na ile był owego czynu świadomy. Dlaczego namawianie do popełnienia przestępstwa jest karalne, a programowanie świadomie bądź nie kogoś tak by w przyszłości był podatny na manipulację i miał problem z czystym osądem - nie ?
Kto wymyślił sobie ,że zabijanie jest złe? Co znaczy zło? Zło to coś czego chcemy unikac i nie doświadczać ?
Może wystarczy nauczyć ludzi świadomości tego, dlaczego myślą tak a nie ianczej? Wtedy nie byli by niewolnikami myśli, nawyków, przekonań, bo wiedzieli by ,że nie są nimi, a to właśnie one służą im.
Wpływamy na siebie cały czas, mniej lub bardziej. Powinniśmy traktować siebie jako strukturę. Dbać o to by nie niszczyć świadomości, nie zabrudzać osób z którymi mijamy się na ulicy - one mogą wpłynąć na innych ludzi, środowisko, czy nasze własne życie. Finalnie wszystko może wpłynąć na nasze życie. Może jednak zrobić to subtelnie. Tak, że tego nie zauważymy.
"Subtelnie można się dotknąć dłonią, ale nie tysiącem palców."
Stąd wniosek ,że subtelności mogą się nałożyć, i jednak przybrać większe znaczenie.
Mógłbym napisać książkę o osądzie, o dualizmie dobra i zła. Sądzę też ,że istnieje złoty środek, istnieje sposób na uspokojenie fali w stawie. Odizolowanie czynników które mogą wpływać na poruszanie się wody, i chwila ciszy.
Bądź co bądź, policja,prawnicy,politycy stracili by pracę. Zaistnieli jako potrzeba zaspokajania społeczeństwa a stali się wrzodem na dupie.
Karać zamiast uczyć.
Kraść zamiast tworzyć.
Manipulować zamiast kreować.
Mała inwersja i było by ok...
EXpect US !