Sądzę ,że:
1.BÓG kiedy się budzi zauważa bóstwo w każdym w okół, zauważa kiedy ktoś odwiedza nieskończony wymiar absolutu w swojej głowie.
2.BÓG kiedy się budzi, podbija lvle wszystkich z którymi go coś łączy, a którzy są gotowi na fraktalny skok.
Ostrzegam bół bogów, przed wstąpieniem do bezczasu bezmiejsca absolutu.. bo zharmonizowanie się z kosmosem wiąże się z zaufaniem do swojej wyższej jaźni.. Musimy przyzwyczaić się ,że od teraz będzie dla nas zawsze najlepiej, jak tylko się da. Sytuacje, okoliczności, nie mają znaczenia. Skutki jakie pozwolimy sobie wykreować po ich doświadczeniu to jedyna matryca tej rzeczywistości. A z wzorca, doświadczamy tego co z bezczasu chcieliśmy, stąd cieszmy się. Cieszmy się epizodami, cieszmy się fundamentem, cieszmy się wyburzaniem - bo na tym to wszystko polega. Na ekscytacji, że idąc tyłem idziesz w przyszłość, a idąc przodem w przeszłość... if you know what i mean :>
Ps. co do punktu 1 i 2, to mam wrażenie ,że oba są różnie prawdziwe, lecz to ode mnie zależy kiedy który uznam za priorytetowy - teraz widzisz elastyczność Asuda? Noun? Adrian? Teraz widzisz czym jest JA ?
:3
Możemy się gubić max, może nam się zdawać ,że się gubimy, że coś tracimy ,że coś zyskujemy, ale nie ma czegoś takiego jak strata i zysk.. wszystko jest idealnie, tylko zauważmy to co chcesz ;o
1.BÓG kiedy się budzi zauważa bóstwo w każdym w okół, zauważa kiedy ktoś odwiedza nieskończony wymiar absolutu w swojej głowie.
2.BÓG kiedy się budzi, podbija lvle wszystkich z którymi go coś łączy, a którzy są gotowi na fraktalny skok.
Ostrzegam bół bogów, przed wstąpieniem do bezczasu bezmiejsca absolutu.. bo zharmonizowanie się z kosmosem wiąże się z zaufaniem do swojej wyższej jaźni.. Musimy przyzwyczaić się ,że od teraz będzie dla nas zawsze najlepiej, jak tylko się da. Sytuacje, okoliczności, nie mają znaczenia. Skutki jakie pozwolimy sobie wykreować po ich doświadczeniu to jedyna matryca tej rzeczywistości. A z wzorca, doświadczamy tego co z bezczasu chcieliśmy, stąd cieszmy się. Cieszmy się epizodami, cieszmy się fundamentem, cieszmy się wyburzaniem - bo na tym to wszystko polega. Na ekscytacji, że idąc tyłem idziesz w przyszłość, a idąc przodem w przeszłość... if you know what i mean :>
Ps. co do punktu 1 i 2, to mam wrażenie ,że oba są różnie prawdziwe, lecz to ode mnie zależy kiedy który uznam za priorytetowy - teraz widzisz elastyczność Asuda? Noun? Adrian? Teraz widzisz czym jest JA ?
:3
Możemy się gubić max, może nam się zdawać ,że się gubimy, że coś tracimy ,że coś zyskujemy, ale nie ma czegoś takiego jak strata i zysk.. wszystko jest idealnie, tylko zauważmy to co chcesz ;o