To straszne, ludzie planują, gadają to czego oni w życiu nie osiągną, czego nie zrobią.. I na tym gadaniu się kończy - straszne.
Jestem tego najlepszym przykładem.. Wmawiam sobie ,że jestem uwięziony w tym miejscu przez swój wiek. Wmawiam sobie ,że nikt nie potraktuje mnie poważnie i nie da nawet dofinansowania z unii. Po prostu wmówiłem sobie pewne rzeczy.
ZAWSZE UDAJE MI SIĘ SOBIE WMÓWIĆ TE CHUJOWE.... ;)
Zastanawiam się czy to wszystko minia, w raz z przesunięciem mojej świadomości do tego wymiaru równoległego w którym będę miał już te 25 lat ? Czy też znajdę sobie nową wymówkę?
Nie wiem czy można narzekać na miłość rodziców kiedy jest zbyt duża.. Ale mam wrażenie ,że rodzice za bardzo mnie kochają by wywrzeć na mnie jakąś konkretną "zmianę", np. wyjebanie mnie z domu - i tyle.
Musiał bym się zmobilizować w niespełna 2 dni i podjąć jakiekolwiek kroki, w końcu zaczęło by się coś dziać.
Z drugiej strony zmiany podobno i tak przychodzą, a lepiej jednak samemu się na nie zdecydować i byś na to gotowym niż zostać wypchniętym z gniazda.. Jednak czy małe dorastające ptaszki w ogóle nauczyły by się latać gdyby nie mamusia, która od tak je sobie "wypchnie" z dziupli ? - no własnie...
Nie podoba mi się na deptaku, jest taki zbyt.. "biały"/jasny? Koksowników jeszcze nie ma, nie wiem gdzie stać będą - słabo. Mam nadzieję ,że gdzieś z dala od głośnika z chujową muzyką, bo odetnę kabel.
"
-Czy to już nie jest wandalizm?
-Tak jesteśmy wandalami!
"
Btw. jestem ciekaw czy ten sąsiad wejdzie tam kiedyś i sprawdzi ścianę, i oko spongebob'a i krzywego slimaka.. Ogólnie ta sytuacja była tak zajebiście dziwna.. Dwójka dzieciaków chowająca się we wsypie kurwa xDD Co ten koleś musiał sobie pomyśleć... xDD japierdole... WIECĘJ TAKICH AKCJI !
Wiem, dziś nadszedł ten czas kiedy to snuje opowiastki o swoim pseudo życiu, a to dopiero początek..
Ktoś mi dziś zjebał plan na który się napaliłem :
+ NIE PLANOWAĆ
- KURFA MIAŁO BYĆ FAJNIE
(lepiej potwierdź swoja propozycję bym miał zredefiniować twoją osobę, nie mam problemu ze znalezieniem innych równie ciekawych, po prostu do Ciebie się przyzwyczaiłem)
A już K. załatwiła tego zajebistego TWISTERA :<
Jutro za to mam plan-nie-plan, do dziś był planem, ale może nie warto się tak napalać ? Więc(1) no własnie - nie robię tego. Tak więc(2) być może ktoś mnie odwiedzi, może spróbuje wygrać w te warcaby ?!
BOOOOOOOOOOM
WŁAŚNIE ! Apropo tytułu notki...
Pomyślałem ,że może nie tyle traktować dzień jak ten ostatni - by go dobrze wykorzystać, a raczej planować tylko dzień (jeden), obudzić się rano i zaplanować. Tak jak ludzie planują życie, tak planować dzień. Aż tak nam się czasoprzestrzeń nie rozjedzie jak czegoś jednak nie zdążymy zrobić. Pomyślałem sobie by "zakładać" co dziennie rano, co osiągnę przez cały dzień, czego się nauczę, czego doświadczę !
Dobrze by było zacząć od dziś, bo jeśli nie zacznę dziś, to znów pozostanie to tylko słowami..
Jestem tego najlepszym przykładem.. Wmawiam sobie ,że jestem uwięziony w tym miejscu przez swój wiek. Wmawiam sobie ,że nikt nie potraktuje mnie poważnie i nie da nawet dofinansowania z unii. Po prostu wmówiłem sobie pewne rzeczy.
ZAWSZE UDAJE MI SIĘ SOBIE WMÓWIĆ TE CHUJOWE.... ;)
Zastanawiam się czy to wszystko minia, w raz z przesunięciem mojej świadomości do tego wymiaru równoległego w którym będę miał już te 25 lat ? Czy też znajdę sobie nową wymówkę?
Nie wiem czy można narzekać na miłość rodziców kiedy jest zbyt duża.. Ale mam wrażenie ,że rodzice za bardzo mnie kochają by wywrzeć na mnie jakąś konkretną "zmianę", np. wyjebanie mnie z domu - i tyle.
Musiał bym się zmobilizować w niespełna 2 dni i podjąć jakiekolwiek kroki, w końcu zaczęło by się coś dziać.
Z drugiej strony zmiany podobno i tak przychodzą, a lepiej jednak samemu się na nie zdecydować i byś na to gotowym niż zostać wypchniętym z gniazda.. Jednak czy małe dorastające ptaszki w ogóle nauczyły by się latać gdyby nie mamusia, która od tak je sobie "wypchnie" z dziupli ? - no własnie...
Nie podoba mi się na deptaku, jest taki zbyt.. "biały"/jasny? Koksowników jeszcze nie ma, nie wiem gdzie stać będą - słabo. Mam nadzieję ,że gdzieś z dala od głośnika z chujową muzyką, bo odetnę kabel.
"
-Czy to już nie jest wandalizm?
-Tak jesteśmy wandalami!
"
Btw. jestem ciekaw czy ten sąsiad wejdzie tam kiedyś i sprawdzi ścianę, i oko spongebob'a i krzywego slimaka.. Ogólnie ta sytuacja była tak zajebiście dziwna.. Dwójka dzieciaków chowająca się we wsypie kurwa xDD Co ten koleś musiał sobie pomyśleć... xDD japierdole... WIECĘJ TAKICH AKCJI !
Wiem, dziś nadszedł ten czas kiedy to snuje opowiastki o swoim pseudo życiu, a to dopiero początek..
Ktoś mi dziś zjebał plan na który się napaliłem :
+ NIE PLANOWAĆ
- KURFA MIAŁO BYĆ FAJNIE
(lepiej potwierdź swoja propozycję bym miał zredefiniować twoją osobę, nie mam problemu ze znalezieniem innych równie ciekawych, po prostu do Ciebie się przyzwyczaiłem)
A już K. załatwiła tego zajebistego TWISTERA :<
Jutro za to mam plan-nie-plan, do dziś był planem, ale może nie warto się tak napalać ? Więc(1) no własnie - nie robię tego. Tak więc(2) być może ktoś mnie odwiedzi, może spróbuje wygrać w te warcaby ?!
BOOOOOOOOOOM
WŁAŚNIE ! Apropo tytułu notki...
Pomyślałem ,że może nie tyle traktować dzień jak ten ostatni - by go dobrze wykorzystać, a raczej planować tylko dzień (jeden), obudzić się rano i zaplanować. Tak jak ludzie planują życie, tak planować dzień. Aż tak nam się czasoprzestrzeń nie rozjedzie jak czegoś jednak nie zdążymy zrobić. Pomyślałem sobie by "zakładać" co dziennie rano, co osiągnę przez cały dzień, czego się nauczę, czego doświadczę !
Dobrze by było zacząć od dziś, bo jeśli nie zacznę dziś, to znów pozostanie to tylko słowami..