sobota, 7 grudnia 2013

Zbyt słodki poranek...

Obudziłem się o 4tej zastanawiając dlaczego dziadek ma włączony telewizor, (uwaga historia osobista) jest chory na cukrzycę tą najhardkorowszą a wieczorem wyłączyli prąd, mama która jeszcze nie spała przypomniała dziadkowi by wziął zastrzyk i nie zasnął przypadkiem do wyznaczonej pory. No i na tym etapie moja świadomość z tej rzeczywistości zniknęła. Stąd też zastanawiałem się w nocy nad tym TV.
Jedyny obraz jaki miałem ,to właśnie zapomnienie wzięcia zastrzyku, po włączeniu prądu TV mógł się włączyć (nie znam go jeszcze na tyle - i wątpię czy poznam) no nvm, pomyślałem sobie z jednej strony ,że jeśli jest jakieś prawdopodobieństwo na wypełnienie czarnego scenariusza to powinienem cos zrobić, chociażby wejść do pokoju i zapytać "czy nie może spać?" nie zrobiłem tego przechodząc na myśli o innej częstotliwości, bo ,że niby dziadek miałby się zabić przez głupie zapomnienie dania sobie zastrzyku, to niemożliwe, nie w moim świecie.

Słodki, oj słodki poranek.. Z 5 razy miałem przez sen od 4do7 fałszywe przebudzenie którego warunki były tak debilne - a mianowicie - zaspanie do szkoły (tak konkretnie). Myślałem ,że mam dziś pisemny egzamin z angielskiego, ale jest jutro więc luz... Moje wczorajsze "podtrucie" dziś się nie objawia, a chciało by się mieć wymówkę i do tej szkoły nie iść dziś. tylko 8 lekcji dziś... nie to co jutro 10..

No i tak od rana wpierdalam, zjadłem jakieś cake & choc :
Takie szaleństwo...
Potem ojebałem snikersa, a teraz jem śniadanko - bułkę z czekoladą, i pije kawę - tak niezdrowo(?)

Wiatr zdecydowanie lubi słońce.. kiedy obudziłem się o tej 4tej nie wiało, nie padało, 7.00 hurricane&snow.
Stąd ta cała słodycz.. Jeszcze nie wiem czy spóźnię się na pierwszą lekcję czy "nie wiem " ...
Na razie jem, i mimo tak zajebistych nauczycieli w szkole - tak bardzo mi się nie chce ... Musze sprawdzić jak tam stoję z frekwęncją z polskiego i matmy, bo o ile dobrze widziałem to wosów i historii mam do końca semestru zajebane :O

No - mógłbym teoretycznie nie iść wcale, ale z matmy mamy tylko jedne zajęcia prócz dzisiejszych... TAK BARDZO NIE WIEM.....

Wejścia na Bloga