... lecz ręka mu zadrżała, patrzył w jego pełne wyrazu spojrzenie, widział w nim strach, i chęć do życia.
Po hali rozszedł się dźwięk uderzającego o betonową powierzchnie - noża.
Po hali rozszedł się dźwięk uderzającego o betonową powierzchnie - noża.
Stał tak jeszcze przez chwile, kołując wzrokiem po jego twarzy. Przez uchylone drzwi wleciał powiew wiatru i gwałtownie rozwiał mu włosy. A pod nimi można już było dostrzec brylanty.
Zaśmiał się cicho, spuszczając z niego wzrok, łzy pociekły niżej i zatrzymały się na brodzie.
Po chwili jakby speszony, wytarł je i powiedział:
Po chwili jakby speszony, wytarł je i powiedział:
-Tylko dlatego, że jesteś taki słaby... Chce byś cierpiał nadal - żyjąc na tym świecie...
Mężczyzna mający teraz dużą przewagę, mimo wszystko nie odważył się choćby ruszyć.
A o wyduszeniu z krtani jakichkolwiek słów w ogóle nie było mowy.
-Powiedz mi dlaczego? Dlaczego tak cenisz swoje życie?
A o wyduszeniu z krtani jakichkolwiek słów w ogóle nie było mowy.
-Powiedz mi dlaczego? Dlaczego tak cenisz swoje życie?
Cisza spowiła twarze ich obojga.
-Odpowiedz do cholery! - krzyknął łapiąc go za barki.
-Bo kiedy umrę to nie będę już mógł nigdy żyć...
Ta odpowiedź w pełni mu wystarczyła, najwidoczniej Alex był jedną z wielu osób które były w stanie wmówić sobie, że warto.
-Bo kiedy umrę to nie będę już mógł nigdy żyć...
Ta odpowiedź w pełni mu wystarczyła, najwidoczniej Alex był jedną z wielu osób które były w stanie wmówić sobie, że warto.
-Jesteś w stanie żyć, tylko dlatego ,że potrafisz okłamywać samego siebie.
Chciałbym spotkać samego siebie w takiej sytuacji, bo wiem ,że widząc własne spojrzenie, nie wahał bym się
ani chwili. Leżał bym już martwy... W brew wszystkiemu to nie takie łatwe "nieżyć".
A najgorsze w tym wszystkim jest to ,że chciałem zrobić to dla Ciebie...