Czas ma znaczenie kiedy niepewność kieruje naszymi pragnieniami. Gdyby pragnąć czegoś i być pewnym źe się złości na 100% czas przestał by mieć znaczenie. Dążenie do konkretnego odzwierciedlenie zewnętrznego świata względem naszej wewnętrznej istoty przestaje mieć znaczenie gdy uznajemy wszystko za całość, za scenę, a siebie za aktora który zapomniał scenariusza. Sufler... ten gość jest zawsze obok, nieraz zdaje się nam że to niemożliwe... -przyjął bym taką rolę? Nie... nic bym nie przyjął sam napisałem scenariusz, ale jaką frajdę miałabym oglądając film własnego autorstwa nad którego planowaniem przesiedziałem miesiące analizując koncepty tego co się wydarzy? Wszystko jest ustalone. Więc nie ma co się lękać jutra, skoro jutro to dziś..
---------------
Bawi mnie obserwacja ludzi którzy wierzą, że Ci w rządzie na prawdę się kłócą.. bawi mnie ich obserwacja bo są symbolem jakiejś części mnie która tak jak oni, nie dostrzega pewnych rzeczy przez błędne linie kodu w moim oprogramowaniu. Najciekawsze jest to że gdy wyłączyć maszynę, komputer... bateryjne bigosu nadal liczy czas, A zegar pracuje. Wyłączywszy myślenie wyłączamy programy, a to klucz do postrzegania wszystkiego takim jakim jest, kisnącym, kwaśnym, elastycznym do granic wyobraźni... let's to trop with me...
środa, 3 czerwca 2015
Czas
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)