Patrzę zawsze tylko w jedną stronę, mimo iż moje życie to składowa wszystkiego co jest, to jest to z tej samej dziedziny, mam wrażenie ,że gdybym trochę bardziej odwrócił głowę, ogarnął bym ten inny świat, od tak na co dzień, nie tylko wtedy... Dlaczego nie mogę napisać czegoś na ścianie palcem i patrzeć na napis oczyma mojej wyobraźni od tak, kiedy tylko zechcę? Tak samo z sufitem, mogę sprawić by stał się przeźroczysty i popatrzeć sobie w niebo, ale jest to mało krystaliczne, nie powala mnie na kolana. Chciałbym móc łączyć wewnętrzną percepcję - wyobraźnie ze zmysłem nawet wzroku, bym mógł je przeplatać.
Rzeczywistość schematyczna, albo podprogowa... Wkurwia mnie to ,że mimo iż obudziłem się mając lat 18, i tak czuję piętno 18lat braku świadomości, czuję w sobie przeświadczenia i uprzedzenia które ktoś wlał mi do głowy. Muszę z tym walczyć i to wypierać, by zastąpić to własnym wykreowanym przeze mnie spojrzeniem na świat. Jestem w stanie uwierzyć ,że ludzi którzy mają lat np.30 nie da się już niemal odkręcić, takim zwykłym sposobem, rozmową, przedstawianiem przykładów - bo ich logika, jest zakrzywiona, nie jest logiką, jest nie kompletna i pogubiła literki... przykre. Jestem zarazem ciekaw kiedy ja sam wyprę z siebie ten cały syf który się jeszcze we mnie kłębi, nawet nawyki, lub brak tych odpowiednich doprowadzają mnie do irytacji.
Nic nie powinno być definiowane, ludzie nie potrafią przyśpieszyć własnych myśli tak by na pierwszy rzut oka było widać różnicę. To są jednostki z pkt'u 0 do 16, nie tak duża przewaga, choć zależy co obrazować ma liczba. Ale łatwiej jest zmniejszyć prędkość myśli innych jednostek np.-10 do 16, jest różnica prawda?
Ludzie którzy na to wpadli, wykorzystują nieselektywny umysł rozwijającego się dziecka, i przyklejają mu na czoło karteczki, niczym bomby zegarowe, karteczki na których jest przesłanie, które aktywuje się w odpowiednim momencie, bądź będzie trwać zawsze... Dlatego płakać mi się chce jak wchodzę do podstawówki, tyle bodźców, tyle "karteczek" a dzieci same wyciągają po nie rękę. Kiedy włączę TV, jakiś program dla dzieci... - ogłupianie masowe, a potem się dziwią ,że poziom edukacji się obniża. Dziwią się tylko niewolnicy systemu, bo reszta, wie dlaczego tak jest, i wie ,że jest to im na rękę...
