środa, 30 kwietnia 2014

After 23.20 Dive

myślą popycham świat
ku wzniosłym horyzontom złotej góry
ku wzniosłym błąkaniu trwodze
mijam setki myśli na sekundę
swoich i waszych więc naszych
niech nikt się nie lęka
nikt nie wystraszy
gdy czaszka pęka
to tylko czaszka nie nasz umysł
zamkniety w otwartej wewnętrznej przestrzeni
nieskończeni
ci co nie widzą końca
ni początku
fraktalna nieskończoność widziana w słońcu
w świetle naszych doznań
w świetle perspektyw, cieni i powiązań
możliwość doświadczania wszystkiego
nie zależnie od tego
gdzie i kiedy
jest
zawsze jest
preze sem życia być
a pod ży ciem



Next Dive will by greatest !




I znów Dive'uję w miejsca w których kiedyś skonam
Prosto zawile do wnętrza
chorych wzorców i przekonań
rozrzucam po kontach wszystko i wszystkich
w poszukiwaniu dróg
bliższych niż bliskich

Nie snuję planów
niczego już nie chcę
skupiam się na tym ,że będę i jestem
nic z zewnątrz nie ma tam wstępu
to high
w moim wnętrzu

skupmy się na tym co zawsze będzie
nic z zewnątrz NIC !
NIC tam nie wejdzie !
bo tylko na tym można się skupiać
na tym co zawsze
skończ się wygłupiać
przestań gdzieś szukać
przestań stukać w ten plastik
przestań widzieć
po prostu oglądaj

gdy bez celu włóczęgę mą przerywa sen
wiem gdzie jestem
jestem twoim drugim dnem
trwogą i traumą
od psa do boga
przyczyna skutkek, doświadczenie, smutek
wszystkim się staję
jam maskotką wszechświata
tak istnieć muszę

powiesz ,że jak szmatę
popycha mnie wiatr zdarzeń?
a wiesz o czym marzę?
o niczym nie marzę..

tak więc mogę jak nikt
poddać się temu
porywistemu powiewowi doświadczeń
zapętlonych świata sieci

I'm made from recycled plastic - please reuse or recycle me !

Przed snem podróże wróżę

bo gdy w myślach spowity płaszczem nocy
gdy gniazdo swoje jak robak do snu układam
więcej widzę i słyszę niż ktokolwiek
gdy już jestem w beztroskim stanie przed marzenia
doznaję przeobrażenia
tam gdzie wszystko stąd mniej ważne
niż to co tam kiedy dąsam się tutaj
po bezkresie ograniczonych możliwości
zawsze póki jestem, to owszem
paradoks, ale czy słowa ważne
czy ważne bardziej niż zrozumienie ?
więc czemu wypominasz mi ,że sam sobie przeczę?
skoro wiesz do czego dążę
zbyt pogmatwane to kwantowe splątanie
zbyt zagmatwane kiedy widzisz prostotę
to jak z wiedzę w stanie przed snem
kiedy wiesz ,że jest
a zaraz zniknieniem się stanie
bo nie ważne
tam co tu i tu co tam

mimo wiedzy nic nie zmieniam
i patrzę jak stoję na kamieniu w śród fal
w śród reakcji na twoje w wodę wrzucane kamienie
nic nie zmienię
bo patrzenie moim doświadczeniem gdy jestem patrzeniem
słuchanie gdy słuchaniem się staję
myślenie gdy próbą rozsądku świat poddaję
obróbką emocji kształtuję
to co myślę i czuję
ale tylko w tu i teraz

nie myślę już o tym o czym nie powinienem
nie zazdroszczę stukotu w plastik z moim cieniem
bo jestem by być
i to właśnie robię
nie oceniaj mnie
to nic w brew tobie
i nie robię też nic sobie
wypaczenie
kolejnych duszy i cieni
na każde oka skinienie
na każde postrzeżenie

jestem jak cień
jak Kuroko
czym większym światłem będziesz tym większy się stanę
bo znikam bez ciebie
bez matrycy istnienia w którym w tobie
mam przejawienie

bywaj i bądź
gdzie chcesz i ile chcesz
tylko nie przestań świecić
bo stracę odrębność i w ciemności sam siebie nie odnajdę

nie wiem jak daleko zajdę
nim znajdę inne światło
które mogło by utrzymać mój cień
ten cień
rozmazany już w chuj...

Wejścia na Bloga