Poszedł bym do tego lasu, choćby dzisiaj, pkp chyba traci dziś sens - inaczej, z obecnym repertuarem, nie mam czym sie popisać wokalnie, a i nie mam gitary w domq by coś ogarnąć na gicie nowego.
Nadal umiem robić salta ! NAwet w przód też!
Ptaki już śpiewają od 30 minut, i słyszę tego którego ostatnio pomyliłem, ale teraz on myli się sam. Robi takie serie po 3/4/5, ostatnio robił tylko 4, a ja 3. I albo się w końcu pomylił, albo się ze mną komunikował! Potem się speszył i uciekł, może liczyły na "Ptasiorkę"
Jak można się wyjebać, przechodząc pod reklamą molino? ehm, można jeśli ma się obok Amy ^^
Ściągam drugi raz tę dziwną grę, chcę sobie pochilloutować troszkę.
LAS <3 Może byłem niegdyś pustelnikiem, a może teraz mam się nim stać ?
Zbuduję potajemnie przed gminą domek na drzewie, taki konkretny ! Wybule na n niego trochę kasy, ale bede miał gdzie spać o ile jesień będzie cieplejsza.
Dlaczego gdy mnie mijasz czuję aż taką nienawiść, jakby pole morficzne twojego mózgu, chciało mnie pożreć... Ale uczysz się :) wiesz ,że najbardziej zaboli mnie twoja ignorancja, ale nie ma co się dziwić. Nie zasługuje nawet na twoje spojrzenie. Szkoda, bo tamten JA, tak jak tamta TY, nie istnieje.
"Dopiero kiedy pozbędziesz się wszystkiego co masz - zauważysz ,że masz tego zbyt wiele by się tego pozbyć..."
PARADOX/y
Zaczynam powoli, powolutku, widzieć więcej. Ostatnio dociera do mnie świadomość porównawcza. Mam wrażenie ,że kumuluje się we mnie energia wszechświata, i manifestuje się moim ciałem. Wątpię by ktokolwiek patrząc na mnie pomyślał ,że jestem nieszczęśliwy. Z drugiej strony powinienem martwic się tym jak ludzie w okół mnie odbierają? Jestem dość bezpośredni. Mogę mówić o wszystkim, i zrobić wszystko na co pozwala mi sytuacja, Lecz czy powinienem? To już moje wewnętrzne pytanie...
Świat i egzystencja, jest tak bardzo różne od tego co postrzegamy zmysłami, większość rzeczy nie jesteśmy w stanie pojąć, przez ogłupiający system, i środowisko w jakim się wychowujemy. Wątpię zarazem by były to ograniczenia umysłowe. Lecz żyjąc w materialnym, fizycznym świecie, trudno jest "wyobrazić" (wydobyć obraz z własnego wnętrza) czegoś co pozbawione jest kształtu, koloru, faktury... Niektóre rzeczy sa dla nas niedostępne, przez brak narzędzi do ich badania.
Rozwój technologiczny się kiedyś kończy, gdyż wszystko co człowiek tworzy, albo ma mu pomóc, albo go usatysfakcjonować. Po jakimś czasie, kiedy umysł ma w sobie taka potęgę, iż w raz z ciałem i świadomością, przenosi się z prędkością momentową setki lat świetlnych, na inna planetę? To po co komu statek kosmiczny?