Przyjęło się ogólnie, że kiedy ktoś coś mówi, to z reguły chce zachęcić do powielenia jego zdania, zwrócenia na siebie uwagi, bądź pozyskania informacji. W zależności od odpowiedzi możemy określić która z w/w akcji miała miejsce. Ludzie powinni zmienić podejście, powinni używać personalizacji w trakcie rozmów. Mówić o tym co "oni" sądzą. A nie od tak wypowiadać swoje zdanie, zachęcając podświadomie do powielenia swojego zdania.
Innym sposobem na pozostawienie komuś swobody światopoglądowej jest przyswojenie sobie samemu następującego podejścia - skrajnie zbieżnego - niemal identycznego z w/w. :
Jeśli ktoś coś mówi, mówi o tym jak coś dostrzega, i odczuwa, tyczy to się wyłącznie jego, i nie próbuje wywrzeć na mnie jakiegokolwiek wpływu."
Niekiedy jednak lepiej chyba jest nie mówić o pewnych kwestiach z pewnymi ludźmi, bo jest to zbędne i konfliktowe. Mimo iż nie ma tematu o którym nie mógł bym się wypowiedzieć przed każdym, to jednak niektórzy mimo iż tak sądzą posiadają takie tematy tabu ;o