Może to opsesja, ale ostatno mam wrażenie, a raczej przeświadczenie, o istnieniu jakiegos potężnego człowieka, który jestgdzieś niezwykle blisko mnie. Manipulant, taki jakim byłem niegdyś... Czuje jego wpływ na mnie samego, i na ludzi w okuł. Czuje twój wpływ...
Najpierw musze udowodnić sobie ,że istniejesz, Potem ogarnąć kim jesteś, i po co robisz to wszystko.
Tak więc jeśli to czytasz, wiedz... I coming to you!
Czujesz się bezpieczny, co świadczy o tym ,że znasz mnie maxymalbie 2 lata. Nie wiesz do czego jestem zdolny i jak zdeterminowany, kiedy czuję się kilkakroć gorszy od kogokolwiek. Nie wiesz jak szybko potrafie nadrobić te kilka poziomów. Nie znasz dnia ani godziny kiedy to stane przed twoimi drzwiami, a ty po otwarciu, zaprosisz mnie na herbatę, a dopiero potem zastanowisz się dlaczego to zrobiłeś.
Jedno jest pewne, nie znam Cie osobiście, bo miałbym podejrzenia co do tego kim jesteś...