Przez cały dzień dzisiaj lata mi po pokoju mucha, i irytuje bzycząc przy uszach.
Siada, to ja odganiam, bo natarczywie szuka kontaktu i zainteresowania.
Nie powiem byłem już troszkę na nią wkurzony, i gdzieś tam przez myśl mi przeszło by ją ubić.
Teraz leżąc sobie pomyślałem ,że może jest samotna. I chce z kimś pobyć ? Zniknęła z horyzontu na 10minut, po czym usiadła na monitorze. Już chciałem ją capnąć, ale pomyślałem znów ,że może szuka kontaktu. I wydarzyło się coś tak na pozór zwykłego, aczkolwiek mnie to urzekło. położyłem palec na monitorze, a i przysunąłem tak blisko ,że niemal ją dotknąłem. A ona weszła na mój palec i siedzi. I dopiero jak chciałem ją wziąć bliżej i popatrzeć, rozmyśliła się i odleciała, i już nie wiem gdzie jest!? Ciekawe czy zastanawia się co chciałem jej zrobić, czy też mam śmierdzący palec i po prostu się otruła :O
A moja gąsienica miedzy listkami kwiatu chyba ma się dobrze.. Już dwa razy jej domek zepsułem :< Raz chciałem po prostu obrócić liść, a drugi raz jak pokazywałem Amy. Już jej dam spokój.
A kwiatek ! Który ukradłem z pod gumy bloku, więdnął sobie, aż go wsadziłem do innego kwiatka i odżył !
Dziwne rzeczy się dzieją..
I te koty wchodzące w nocy na drzewa :O
Siada, to ja odganiam, bo natarczywie szuka kontaktu i zainteresowania.
Nie powiem byłem już troszkę na nią wkurzony, i gdzieś tam przez myśl mi przeszło by ją ubić.
Teraz leżąc sobie pomyślałem ,że może jest samotna. I chce z kimś pobyć ? Zniknęła z horyzontu na 10minut, po czym usiadła na monitorze. Już chciałem ją capnąć, ale pomyślałem znów ,że może szuka kontaktu. I wydarzyło się coś tak na pozór zwykłego, aczkolwiek mnie to urzekło. położyłem palec na monitorze, a i przysunąłem tak blisko ,że niemal ją dotknąłem. A ona weszła na mój palec i siedzi. I dopiero jak chciałem ją wziąć bliżej i popatrzeć, rozmyśliła się i odleciała, i już nie wiem gdzie jest!? Ciekawe czy zastanawia się co chciałem jej zrobić, czy też mam śmierdzący palec i po prostu się otruła :O
A moja gąsienica miedzy listkami kwiatu chyba ma się dobrze.. Już dwa razy jej domek zepsułem :< Raz chciałem po prostu obrócić liść, a drugi raz jak pokazywałem Amy. Już jej dam spokój.
A kwiatek ! Który ukradłem z pod gumy bloku, więdnął sobie, aż go wsadziłem do innego kwiatka i odżył !
Dziwne rzeczy się dzieją..
I te koty wchodzące w nocy na drzewa :O
