niedziela, 11 maja 2014

Zaczynam od początku, wiem ,że będzie dobrze nam...

Puszczam to w pizdu.
Dziękuję systemowi trampolin.
Przepraszam poszkodowanych.
Bo jeszcze nie jestem na tyle silny.

Idę do szkoły.
By napisać pracę kontrolną z pamięci.
Nie wiem jaki jest sens.
W jej pisaniu, skoro mam jej zawartość.
W głowie...

Wszystko jest złudne.
Emocje, tak bardzo chciałbym żyć pod ich wpływem.
Jednak nie rozumiem sam siebie.
Dlatego muszę znów wypierdalać je przez okno...
Za późno jednak by naprawić naruszone serduszko.
Znów przepraszam.
Mówiąc wcześniej, że nie przeproszę.

Najbardziej boli mnie jedynie to ,że Ciebie mogło to dotknąć.
Moje słowa.
Cała rozmowa.
"Nie wmawiaj sobie choroby psychicznej"
Jeśli to nie choroba, to jakiś energetyczny pasożyt...
Bo mimo moich starań.
Nadal jestem wampirem energetycznym.
Karmię się uwagą wszystkiego co w okół mnie.
Tyle ,że...
Mam gust..
I nie każdy energii smak smakuje mi
Tylko nielicznych.
Masz pecha.

Mam nadzieje ,że zrobisz jak Panna Suzue
I jeśli do tego dojdzie, to w najbardziej odpowiednim momencie.
Bym znów upadł na samiutki dno, bym znów..
Wypierdolił w kosmos, po odbiciu się od moich..
Cudownych trampolin.

"Wszystko ułoży się albo poukładam to sam."

A tobie w zaufaniu, powierzam swoje marzenia, odrzucając koncept ich realizacji :)
"Zajmę się tym :)"
No to zajebiście :>

puff

18 minut(y) temu
Cześć
(napisałem już powitanie)
Ale zaskoczyłaś mnie pisząc pierwsza
jestem Ania
w sumie to zgubiłam się w znajomych znajomych znajomych znajomych
a miałam ochotę pogadać z kimś nieznajomym
Jestem Adrian
Mieszkam w Poznaniu i mam 19lat
Mieszkam w Pile mam 20lat
cóż za harmonijna wymiana informacji..
no to Adrianie jak mija ci wieczór?
wyjdę przed szerego - nie wiem jak definiujesz normalność, ale względem ogólnej społecznej definicji ; nie jestem normalny Piszę o tym byś się nie zdziwiła
Wieczór, no był ciekawy..
miałem chwilową życiową słabość wynikającą z "myślenia" jednak dzięki systemowi wewnętrznych trampolin, wróciłem do pełnej intelektualnie racjonalnej formy
oj uwierz mi na słowo, co prawda tak ciężko przez internet, ale też nie jestem normalna, uwielbiam pisać ostatnio z ludźmi z innych miast, bo nie ma się wtedy wspólnych znajomych, można napisać wszystko,a to co napiszesz i tak nie trafi do twoich znajomych
kocham to, jeszcze w takie wieczory w których po powrocie do domu siadam i otacza mnie taki magiczny spokój
Paradoksem jest to ,że sam dziś szukałem "punktu zaczepienia" w postaci rozmowy z kims kogo nie znam :>
Cóż, jak Tobie minął dzisiejszy... poranek ? :>
dzisiaj mam straszną ochotę na rozmowę a tematy bardziej odważne, pewnie wynika to z tego,że nie mam ostatnio osoby,z którą mogę się że tak powiem wybacz "pobawić" haha a,że porno już mi się znudziło to mam ochotę z kimś trochę poświntuszyć
(może wczorajszy - będzie ąłtwiej)
łatwiej*
wczorajszy, dość spokojnie zresztą jak dzisiejszy, mój poranek wygląda przeważnie tak samo, wstaję dosyć wcześniej, z uwagi na to,że mieszkam sama od 18 bo dostałam mieszkanie w centrum od rodziców, odpalam papierosa wstawiam wodę na kawę, przeglądam świat internetu
Myślę o odważnych tematach.. nie wiem czy filozoficzne rozważania nad strukturą rzeczywistości i materii, są odważne, kosmos... nie wiem... może psychologia ?
Czego się uczysz w szkole a czego się uczysz z pasją ?

Wejścia na Bloga