Nie ma jak karta graficzna grzejaca się do 90C...
Stwierdziłem ,że wyczyszczę kompa z kurzu, by troche go całego ochłodzić...
I stało się, paradox totalny, wyczyściłem kompa z kłębów kurzu, nawet radiatory po odkręcałem, podłączam wszystko...
Pfff...!
Komp się restartuje, myślę sobie co jest?
Po godzinie wzmagań, ustaliłem ,że mam uszkodzony zasilacz a ponadto jest za słaby by uciągnąć cały sprzęt ( karta właśnie była dokupywana)
Nieraz się włączał nieraz nie.
Patrze a tam 119C, wyłączyłem szybko kompa żeby nie zniszczyć karty, i myślę, zerkam w lewo a tam stary komputer stoi.
Rozbroiłem go i wyciągnąłem z niego zasilacz.
I dupa, był dokładnie tych samych parametrów ;/
Ale postanowiłem podłączyć pod niego samą kartę graficzną, włączyłem kompa, i temperaturę miałem na 71C (i tak dużo) mimo to wentylator na karcie ledwie się kręcił ;/
Ustawiłem sam zasilacz (luzem) tak by wiał w kartę swoim wywietrznikiem.
Włączyłem grę która nigdy wcześniej nie załadowała się tak szybko, przegrałem 30 minut, i poszedłem do toalety, wracam a tu takie algi ,ze się chodzić nie da.
Temperatura znów 104C.
Pierdolę nie robię, muszę kupić zasilacz ;/
Albo odrazu męczyć mamę by kupiła wreszcie bratu laptopa, za kase z komuni.
No ale nie wiem jak to będzie, wydaje mi się ,że jak jej wkręce ,że komp nie dizała, to tego lapka kupi, bo potrzebny mi jest komputer do szkoły.
Właśnie, szkołą niedługo, muszę się już uczyć na sprawdziany...
Sprawdzę temperaturę... ;)
112C - japierdole, jak to możliwe ,że to funkcjonuje...
Choć w sumie zwykle nie sprawdzałem ile stopni mają poszczególne komponenty mojego pc. Myślałem , czy by to zlać... No ale, kurwa, jak mozna zlać wrzący procesor graficzny, a tym bardziej jak mi się zacinają gry ;/
Idę spać zaraz, muszę jeszcze tylko spisać mamie autorów i wydawnictwa podręczników do szkoły... Bo niby chciała ogarnać jakieś od kumpeli z pracy (taniej) reszta pewnie antykwariat, no i ew księgarnia czy ksero ;p
"...bo ze mną się kurwa jest!"
"... nie chcieliśmy takiego zakończenia[?] chcieliśmy żyć, ten świat nie ma miłości , ten świat umiera , ten świat na nas nie zasłużył ...
Takie cytaciki, tak jak zacząłem rozmyślać, to coś ten film przekazuje ludziom w moim wieku, nie tylko dorosłym...
Haha, aha, ha, ahaha...
http://uwaga.tvn.pl/44891,wideo,244203,wirtualne_zatracenie,wirtualne_zatracenie,reportaz.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz