niedziela, 6 maja 2012

OMFG

No nice dzionek, dawno nie spędzałem tak ciekawie czasu, powinąłem do pokoju bez ;O
I mi fajnie pachnie ;)

Ehm -.- poniedziałek, muszę iść ogarnąć zdjęcia, wniosek na dowód, książeczkę sanepidowską, i.... szkołę...
Zabrać papiery, załatwić zaoczne, od wtorku będę łaził szukać roboty.

Musze książki czytać ;O

Bo niedługo maturalne trzeba będzie obalić...

Dobra ja zwijam spać, dzięki za grę ;)

Tak z ciekawostek jeszcze poskriptum czy jak mu tam :
http://turystyka.wp.pl/gid,11237662,title,water-discus--podwodny-hotel,galeria_zdjecie.html

sobota, 5 maja 2012

Pucz jour hensap

Musiałem


Władza

"Santa satanus sanctus, vice nosti spiritus santa, sante to beliari lucifere sarcofi mefistofele..."
Przybądź, przybądź o największy, wesprzyj mnie siłą tysiąca narodów, uczyń mnie ogniem, który wypali dusze, a zostawi ciało, pozwól z popiołu odrodzić strach a życie w ziemi pogrzebać!
Przybądź, napełnij mnie, przydziel mi swojej mocy, a pokażę Ci moje serce, mój umysł i mą dusze.
Pokażę błękit nocy i czeluści dziennej otchłani.
Przybądź a pokażę Ci to czego sam w myślach nie widziałeś!

piątek, 4 maja 2012

"Kiss my eyes"
"O kurfa jasno się robi, ej zobacz jak jasno!" xDDD
"Dojadę go, dojadę, muszę go kurfa dojechać... i Ulti - SRU!"
"Nie ma jak pushować supporterem, ale laps z niej się wygięła, ale laps też się wygięłem..."

Nie no spoko, ale spałem rano...
Zaraz na autobus, i wracam jutro pewnie...

Zwalił mi szachy na głowę... atrakcja dnia.

Ogarnąłem nową filozofię życia - kosmos!
Mam źródło - niezależne, trzeba tylko jeszcze przefiltrować tę "zatrutą wodę".
Której się pozbyć z serca nie mogę już od 3 miesięcy.
Woda w sercu - to chyba niebezpieczne co?

Miłosierdzie <3

Kocham świat, i akceptuję was istoty o poziomie 120IQ, bez was nie znał bym siebie.

Lecę pod prysznic..
A w wakacje planuję utarg z 3k ;O
Jak wypali to będę koksił.

Angela Beats!
Ale dziwaczne ;O Ale polecam.

Sayonara!

czwartek, 3 maja 2012

Uraz fizyczny przez uraz psychiczny.

Nie wiem jak to inaczej nazwać.

Maślanka Stracciatella - pychota, szkoda ,ze po tym "czyms" zwykle mam zgagę ;<

A pójdę wieczorem na ten śmiech na wyspie, tylko ludzi skręcę.

Wejścia na Bloga