Cięzka w chuj pewnie, bo na wsi ;o
Coś w stylu ogarninia siana i gnoju - jeje.
Na razie szukam dalej, bo coś takiego mnie nie satysfakcjonuje..
Ale za 1800zł ? Ogrnął bym dołozyć się 400zł na utrzymanie, 400zł mamie, i mam 1k dla siebie ;o
Rozpatrzę to, tym bardziej ,ze robot w Śmiłowie ;o
Powtrzam się pewnie ale się jaram tą nutą i jej tekstem, więc cierpcie ;>
Dorwałem zeszyt ze szpitala :O Ale tam jest twórczości :O Coś na pewno wstawię ;>
Teraz jednk urząd pracy czeka :)
Dziś dzień spędzm prz herbcie, i krtkach, muszę na jutro ogarnąć przygodę do Wrha. Ale potowarzyszy mi Anna :) I przez tą! wredną! babę! - ja nie wiem.... (muszę posprztać w pokoju ... ;<
Nie no joke, uwielbim spędzć z tobą czas ;*
Rose! gdzie ty się podziewsz, odwiedzę cię niedługo! HYHY!
Ogólnie Piątek Deptak - fajny skrót OPD ;o Więc nie doinformowani a zainteresowani, niech wbiją, jak nie wiedzą czy są mile widziani, to niech mają wyjebne ;>
Ok biorę przecudny (nie ironizuję !! ^^) rowerek mojego tatusia, i lecę na dół! Ps.fail... zęby...
"Na szczęście to co było, to najlepsze co się mogło stać" ;)
Ludzie się zmieniają, no okej ale jak bardzo mozna się zmienić? No bardzo w chuj, mozn to nawet nazwać czyjąś śmiercią. Bo po przejściu tak wielkich zmian, niektóry nie mają juz nic z poprzedniego zycia, i stylu bycia, po za twarzą. A ta i tak z biegiem lat się zmienia. Nie warto więc chyb wyczekiwać zmrtwychwstania kogoś kto zyje chodz umarł. Innymi słowy nigdy nie będę juz taki jak byłem. Czy jestem lepszy czy gorszy? Wszyscy przeciez wiemy ,ze nie da się tego określić. Ja takze muszę zpomnieć o tym kim byliście, a spostrzec kim się staliście. Nie mogę lubić kogoś z przed roku, czy lat dwuch, bo to przeszłość i t osoba nie istnieje - i nie wróci. Mogę poznać tę nową, polubić ją bądź nie, ale to wszystko. To jest "True Death"...
Muszę raz na zawsze przestać myśleć o kiedyś. Sny, czy filmiki z komórki ukazują mi jak bardzo mimo wszystko zyję przeszłością, te łańcuchy, kiedy je zerwę, zakwitnę po raz wtóry, tylko muszę je zerwać!
I czy tego chcesz czy nie, postawię na swój egoizm, spodziewaj się mnie, bo muszę pozbyć się uprzedzeń. Nie chcę robić niczego wbrew komukolwiek, niewątpliwie dojrzałem, kiedyś tylko patrzyłem i słuchałem, teraz widzę i słyszę.
"(...)chcę mieć wartości , zbierać je w sobie. Żeby wreszcie rozpalić płomień, by wygrywać bez wojen. Tak spokojnie bez zadnych krzywd, czuję oddech wspomnień..."
Wybaczcie, jeśli wczoraj nie odpisywałem albo nie odbierałem telefonów, byłem niedostępny. Coś było tego powodem. Teraz jednak jestem, w domu będę jutro pewnie koło 10tej jak coś. Bo być może ruszę stąd pod zs1. A jestem u Klaudyny, i Patryka ;)
Wow, po tak długim czasie pograłem sobie w jakąś grę. Ogólnie plan na dziś to chyba nauka ^^ Uwielbiam się ukać !!
Nie wiem co pójdzie na odstrzał, ale chyba matma ;) I muszę wypożyczyć jakieś lektury maturalne.
ALE TA KLAWA HAŁASUJE!! ale chociaż ma klawisze ;>>
A ja serio nie chcę ich obudzić ;o
Samopoczucie 8/10
Motywacja 7/10
Lenistwo 4/10
Lenistwo jest zue :< Muszę je zredukować do 3 minimum, jak nie do 2 ;)
Po dzisiaj, chyba wbiję sobie na pola do kogoś ;o Albo do mechana. Ajmiet się ucieszy ;o
A po jutrze pewnie nafta, ogólnie muszę podrukować ogłoszenia o korki, i sobie po szkołach pobiegać.
Noo, dzisiejszy dzień, nieco bezpłciowy, ogrniam FM i plan na ten miesiąc. Muszę ustalić sobie kiedy śpię, kiedy się budzę, co robię po kolei rano. Wjebie się w ramki, ale dlczego nie? Jeśli ja je ustalę to będą elastyczne. Muszę zrobić n remont pokoju, to priorytet ;o zraz w sumie lecę do szkoły znieść papiór ;) Jestem wolny, i tak nakręcony ;o ohohohoho.
I jeszcze Holden Avenue!! - kosmos bije n głowę pidzame, strchy, hppysad - wszystko ;o Dobra wysuszę głowę ;o
zjem coś i chyba lecę. Muszę ogarnąć lapka, bo mi z PC przez sieć nie czyt drukrki, i nie mogę kartki z KORKAMI druknąć ;o Jaki sen miałem :O :
Byłem na lekcji historii w gimnzjum z P.Sadkowskim, potem się zmienił w babkę od historii z Mechana, i miałem się wypowiedzieć na temt tego co ozncza tolerncja, i chciłem skłdni i słowotokiem zaszpnować ,ze się pogłubiłem, i ogólnie w jakimś lesie byłem, gdzie szarki (obcy) prowadzili jakiś ludzi :O No Adrian od rzazu Lucid, bo juz wiedził ze to sen, i lecę ich napierdalać, ale oni tez mnie bili ;o I wielcy byli z 2m. W jkimś budynku nowoczesnym w tunelu się to działo, jak w "roju parasola". Jakaś opcja ze mnie uśpili, i się obudziłem w takim dość duzym pokoju z dwoma rozsuwanymi brmmi po przeciwnych stronch, i byłem jakby w "Resident Evil" tzt Ci aktorzy byli Alice, i ten gościu którego w 4ce więzili w piwnicy w fortecy. Coś tam w ogóle windą ufole wjechały, Alice ich rozklepł rzuciła mi spluwę wypuściła tamtego gościa, i biegliśmy przez tunel w którym lłem się z szrkmi, a z nmi zombiee, strzelłem z siebie biegnć jak njszybciej. Dobiegliśmy do schodów, o by zaoszszędzić czas, zjechliśmy po tkich linach (chuj wie jk to się zwie) Na dole czekaliśmy na alice, bo ogrniał chwytdło do liny z PASKA. Dobra, zeszliśmy n dół, le byliśmy na dachu, a w rz z nami z 70 osób, zainfekownych (ale tk do testów - niegroźnych) Wbiliśmy do helikopterów, i TP byłem przy swoim domu, ale tak jkby cały był jakiegoś jednego strego dzid, i jk bym rzem z kimś tm był jego niewolnikiem ;o I uciekłęm kilk razy przez płot n wodocigi, gdzie pod namiotem spła taka jedn z kumpel ;o I chuj nie wiem o co chodziło :O
Dobra, ogarniam to co miałem! Miłego dnia, i nauczcie się uczyć!