"A brudne łona kobiet złych istotą poezji w mig stają się..." - ot co...
Ciekawie, i chyba każdy inny komentarz był by zbędny,no chyba ,że odmiana przez osoby - CIEKAWA....
Hmm...
Uważaj Adrian, niby umiesz jeździć na łyżwach ale jak przewrócisz się w złym miejscu, to ci się mięso na wierzch wyleje w raz z krwią...
*O! ZAPOMNIAŁEM O NOTCE A ZACHCIAŁO MI SIĘ PISAĆ KOLEJNĄ (bardziej treściwą)* "chciała bym móc zanurzyć głowę , w strumieniu twojej świadomości... bezpowrotnie..."
"Only when I stop to think About you, I know Only when you stop to think About me, do you know..." Lubię takie cytatowe zabawy... Adrian... Czy Ciebie naprawdę stać tylko na to by zapierdalać za marne grosze po nocach? Dręczy mnie to pytanie codziennie. I niestety muszę stwierdzić ,że nadal... w tym świecie nie da się inaczej. PAPIER nieco lepszej jakości niż ten toaletowy, nawet nie wiem czy cena wyprodukowania czegoś takiego jest naprawdę wiele droższa... ale, ten właśnie papier rani jak żyletka... Naprawdę wole mieć w głowie rzetelną wiedzę... - inteligencja finansowa, inwestowanie, ekonomia, - psychologia, inteligencja emocjonalna, umiejętność pokonywania stresu, - przemówienia publiczne, negocjacje, komunikacja, - zajęcia z samoobrony, - zajęcia rozwijające wyobraźnię – muzyka, plastyka - techniki szybkiego i efektywnego uczenia się, - podstawy medycyny, praktyczne umiejętności ratownicze.
To jest w życiu ważne... a nie "budowa pantofelka" ... absurd, na pewno mi się to przyda... MILIARD PROCENT ! 1 000 000 000 - chuj nie wiem nawet ile zer ma miliard...
Tak mnie naszło znów na rozkminy o naszym kraju, pomyślałem trochę o rządzie, prezydenturze, i o tym ,że Ci ludzie ściągają z nas pieniądze by zapewnić "ponoć" naszemu kraju - a raczej społeczeństwu w nim żyjącemu - dobry byt. I teraz tak - mają problem z kasa by to ogarnać więc chcąc nam ten byt nadal polepszać pogarszają go indywidualnie, tym z najniższych sfer (debilizm part 1). Ponadto kładą kasę na "policję" która zapierdala w patrolach po mieście za służbową benzynę, a kiedy już kogoś namierzy i może zarobić na to paliwo (nie mówiąc o płacy) wypuszcza ludzi - bo nie ma sie serio czego przyczepić...(debilizm part 2), A ile ci politycy w imię dobrych warunków krajowych kradną (debilizm part 3). Nie mają kasy? Ale co się dziwić, skoro jak już w coś inwestują, w coś co mogło by przynieść zyski, to zamiast stadionu robią basen :O (debilizm !!!!). Jakim problemem było by otworzyć w każdym mieście Państwowy Zakład Pracy ? Miejsce w którym produkowało by się "coś" i rozprowadzało po całym województwie (chodzi mi o zbywalne rzeczy które każdego miesiąca dawały by zysk) Ludzie mieli by gdzie pracować - miejmy nadzieję za sensowne pieniądze, miasto miało by kasę na rozwój, a i kraj dostał by z tego jakiś procent (taaaa, te drogi krajowe i renowacje energetyki...). A Ci co chcieli by kraść i tak by kradli... Chodzi mi tylko o perspektywy, których nie stwarza nikt, kto mógłby stwarzać...
"Na pewno znasz te poranki gdy wszystko co widzisz obietnica cudu jest..."
Tak mi się chce spać, a tak mi szkoda czasu.. Świadomość ,że kiedy się obudzę będę musiał zapierdalać do szkoły, ojejuu... Przecież to jest chore, że dla jakiegoś papierka muszę tak cierpieć fizycznie i psychicznie...
Ale dziś po szkole zobaczę się z kimś fajnym - nie wiem kogo wybiorę ale na pewno będzie to ktoś fajny :)
Fajny, takie wieśmińskie słowo, takie luzackie... Najmniej precyzyjny przymiotnik chyba jaki znam.
Mam problem ze wstawaniem rano, obojętnie jak długo bym nie spał. Muszę się zanudzić w łóżku by wstać.
Taaaaa, wiem... Pierdole ostatnio takie głupoty, nie interesujące nikogo. Ale czy ktokolwiek czytający te wypociny jest nimi zainteresowany? Zastanawiam się dlaczego ludzie to czytają, po co, albo co z tego wszystkiego mają..
Ja jak czytam jakiegoś bloga, to po to by wiedzieć co dzieje się w czyimś życiu. A kogo interesuje moje? To dziwne, bo mam około 200 wejść dziennie... A jakoś po za siecią nie widzę zainteresowania moją osobą (nie ważne czy negatywna czy też nie - ale nie widzę...)
3.31, ale co by się nie działo, to nic się o 3.33 nie stanie - nigdy. Nawet jeśli coś takiego istnieje, to mnie się nie przydarzy. Za bardzo bym się nakręcił na istoty niematerialne, i pewnie zamęczył bym mojego opiekuna duchowego...
Tego w szkole powinni uczyć
Ograniczeni! WHY! Co z wami nie tak? Poznaje kogoś inteligentnego, elokwentnego, z dużą ogładą, i ciekawymi poglądami. A okazuje się być ograniczony i nie reformowalny... Tak Dario - nie mowa o tobie (i to nie jest ironia). Mowa o innym Panu. Jak wiem ,że można w coś nie wierzyć albo myśleć inaczej, ale wyśmiewać czyiś pogląd bo jest inny? Gdzie ja żyję... Zawiodłem się na tobie zią.
A Ty zaś zrobiłeś na mnie pozytywne wrażenie, dobrze się z tobą porusza wszelakie tematy, nawet te marginalne, wyrazisz własną ocenę, przemyślisz, zakwestionujesz. Ale nie zbesztasz z błotem :D
Ciekawe czy osoby o których to jest zorientują się ,że to o nich, lub czy w ogóle tutaj wchodzą...
Kiedyś może tu trafią i co nieco się dowiedzą... "Jeśli wiesz co chcę powiedzieć..."
Joo, na tym blogu miałem zawsze pisać cokolwiek by się nie zadziało, albo nie zaistniało w mojej głowie.
Więc piszę kurfa, jako iż mój umysł ma być otwarty dla każdego kto chce zapuścić się w zakamarki mojego mrocznego labiryntu...
Nie rozumiem jak można kochać kogoś kogo nie zna się od pół roku? To jest niemożliwe. Ani nie podobasz mi się już fizycznie, anie nie uznaję twoich cech za jakieś wyjątkowe, nic mnie w tobie tak nie urzeka jak niegdyś, więc dlaczego jestem pewien ,że co by sie nie działo zrezygnował bym z siebie dla Ciebie?
Jak tak można się komuś śnić i w snach go "męczyć" ? Bo mimo tego jk wiele mi dałaś, to każde wspomnienie o tobie boli, boli - ale inaczej. Czyżby to nie koniec ulepszania mnie? Może mam jeszcze przecierpieć, może życie ma mnie nauczyć jak i co robić w podobnych sytuacjach jakie nam się przytrafiły i doprowadziły, do zniszczenia, tej... niegdyś jedności...
Nie żałuję tego co się stało, bo dzięki temu stanąłem na nogi, żałować mogę jedynie tego, że zanim to wszystko się zaczęło, nie miałem takiego doświadczenia i takich przemyśleń, takiej dojrzałości emocjonalnej jak teraz. Ale muszę się odkochać? Czy mogę to tak zostawić ? No raczej będzie problem związać się z kimkolwiek kiedy w moim serduchu będzie ktoś jeszcze, ktoś mimo wszystko ważniejszy.
Wszem i wobec, muszę Cię odwiedzić. By upewnić mój ułomny umysł, że nie jesteś już osobą którą kocham, że ta osoba umarła. Umarłych łatwiej się kocha.
Szkoły mają za zadanie uczyć i wychowywać młodzież na mądrych i odpowiedzialnych ludzi, którzy są w stanie poradzić sobie w każdej sytuacji i potrafią dokonać świadomych wyborów w swoim życiu. Niestety tak się nie dzieje, system edukacji jest tak skonstruowany że wręcz ogłupia młodzież. To śmiała teza którą uzasadnię w wymienionych poniżej punktach, jest to zbiór wszystkich wad jakie posiada obecne szkolnictwo. Zacznę od podania 6 funkcji szkolnictwa, wskazanych przez Doktora Inglisa:
1. Funkcja dostosowawcza (adjustive) albo adaptacyjna (adaptive). Szkoły mają wbudowywać trwałe nawyki reakcji na autorytet. To, oczywiście, całkowicie wyklucza krytyczny sąd. To także w znacznym stopniu eliminuje ideę, że winno się nauczać użytecznego lub interesującego materiału, ponieważ nie zdołasz sprawdzić warunkowego odruchu posłuszeństwa, dopóki nie dowiesz się, czy jesteś w stanie sprawić, by dzieci uczyły się i wykonywały głupie i nudne rzeczy.
2. Funkcja integrująca (integrating). Ta może być równie dobrze nazwana „funkcją konformizacji”, ponieważ jej intencją jest upodobnienie dzieci do siebie tak dalece, jak to tylko możliwe. Ludzie, którzy się podporządkowują normie są przewidywalni, a to jest wielce użyteczne dla tych, którzy chcą okiełznać i manipulować liczną siłą roboczą.
3. Funkcja diagnostyczno-dyrektywna (diagnostic and directive). Szkoła ma za zadanie określić odpowiednią dla każdego ucznia rolę społeczną. Szkoła została pomyślana jako sposób określania właściwej dla każdego ucznia roli społecznej. Dokonuje się tego poprzez liczbowe i słowne odnotowywanie danych w systematycznie prowadzonej dokumentacji. Jak w twojej osobistej dokumentacji. Bo taką naprawdę posiadasz.
4. Funkcja różnicująca (differentiating). Kiedy tylko ich rola społeczna zostaje „zdiagnozowana”, dzieci mają być zgodnie z nią sortowane i kształcone tak dalece, jak wskazuje na to ich „stacja docelowa” w machinie społecznej – ani kroku dalej. To tyle o konstruowaniu pułapu możliwości dzieci.
5. Funkcja selekcyjna (selective). Ta nie odnosi się w ogóle do ludzkiego prawa do dokonywania wyborów, lecz do Darwinowskiej teorii naturalnego doboru, jako stosującej się do, jak on sam to nazywał, „ras uprzywilejowanych”. Mówiąc w skrócie, idea ta ma pomagać, aby sprawy działy się jak należy, poprzez świadome próby „poprawiania” wartości hodowanego stada. Szkoły są pomyślane jako narzędzia do etykietowania nieprzystosowanych – słabymi ocenami, lokowaniem w instytucjach poprawczych i innymi karami – na tyle wyraźnie, żeby ich rówieśnicy uznali ich za gorszych i efektywnie odgradzali ich od reprodukcyjnej loterii. Oto, co wszystkie te małe upokorzenia od pierwszej klasy w szkole począwszy mają zgodnie z projektem uczynić: zmyć „brud” do „ścieku”.
6. Funkcja propedeutyczna (propaedeutic). System społeczny implikowany przez wskazane zasady będzie wymagał elitarnej grupy dozorców. W tym celu, niewielka część dzieci jest po cichu nauczana jak radzić sobie z kontynuowaniem owego projektu, jak nadzorować i kontrolować populację świadomie ogłupianych i rozbrajanych ludzi, aby rząd mógł działać dalej nie niepokojony, a korporacjom nigdy nie zbrakło posłusznej siły roboczej.[1]
7. Zasada dziel i rządź. Dzieci w szkołach dzielone są według wieku, przedmiotów szkolnych, przez ciągłe rankingi z ocenami oraz za pomocą wielu innych bardziej subtelnych środków, co powoduje podział i selekcję na „słabszych” i „lepszych” uczniów tylko na podstawie ich ocen, które nie są wiarygodnym odpowiednikiem ich prawdziwej wiedzy i umiejętności. Dzieci ze słabszymi ocenami traktuje się wyraźnie gorzej, głównie przez kolegów z klasy, ale także nauczycieli ponieważ system edukacji nadał im etykietę osób „głupszych” i „gorszych”, z którymi nie warto utrzymywać kontaktów. Celowo tworzy się tu konflikt, mający za zadanie podzielić społeczeństwo, jest to idealne wypełnienie rady Juliusza Cezara – „ Jeśli jesteś przytłoczony przez wrogów, podziel ich i zawładnij nimi nastawiając ich przeciw sobie”.
8. Nuda i monotonia podczas zajęć lekcyjnych. Młodzi ludzie przebywają w klasach przez wiele godzin praktycznie w bezruchu, a lekcje prowadzone są w większości taką samą metodą. W taki sposób młodzi ludzie zniechęcają się do nauki i tracą swoją kreatywność. Zamiast efektywnie wykorzystać czas w szkole i mieć z tego realne korzyści, uczniowie oczekują jedynie ostatniego dzwonka, by uciec jak najprędzej od nudy i apatii.
9. Łamanie poczucia indywidualizmu. System edukacji tworzy posłusznego i bezkrytycznie myślącego członka kolektywu, który nie będzie się sprzeciwiał władzy i akceptował wszystko co podają mu „autorytety”, chodzi tu również o zniszczenie jednostek i zlepienie ich w bezmyślną masę. Redukuje się jak największą ilość osób do tego samego poziomu, tworząc masę przeciętnych obywateli. W ten sposób tłumi się oryginalność i sprzeciw, który mógłby zagrozić ludziom sterującym systemem.
10. Działanie pod przymusem. Umysł jest atrybutem jednostki, nie może być on zmuszany do pracy pod czyjeś dyktando. Rozumny umysł nie może w pełni się realizować i pracować gdy poddawany jest jakiemukolwiek przymusowi, nie może być też sprowadzanych do czyichś potrzeb lub opinii – taka jest natura człowieka. Jednak jesteśmy uczeni by działać na rozkaz i nie kwestionować go, a jedyną nagrodą za wykonanie będzie zadowolenie nauczyciela lub rodzica. Jak dostaniesz dobrą „cyferkę” w szkolę to wszyscy będą Cię akceptować i mieć na twój temat dobrą opinię, ale prawda jest taka że tylko pasożyty kierują się opinią innych.
11. Szkoła nie uczy myśleć. Myślenie to proces przetwarzania informacji w celu wyrobienia sobie opinii na dany temat. W szkole ten proces nie ma miejsca, ponieważ nikt nie kwestionuje informacji podawanych w podręcznikach i przez nauczycieli, uczniowie przyjmują wszystko za pewnik, dogmat i niepodważalną prawdę. Gdy podczas lekcji młodzież bezkrytycznie przyjmuje wszystkie wiadomości to czy wtedy myśli? Oczywiście że nie, po prostu akceptuje poglądy innych i przyjmuje je jako prawdę, nie zdobywając się przy tym nawet na odrobinę krytyki i obiektywizmu.
12. Uczenie powtarzania. Jeśli ładnie zakujesz to co nauczyciel powiedział Ci na lekcji i powiesz to w taki sposób jak on chce, to dostaniesz dobrą ocenę. Uczeń mający dobre oceny jest często utożsamiany z geniuszem i bardzo mądrą osobą, jednak w rzeczywistości jest to najczęściej człowiek poszukujący akceptacji i zadowolenia innych – nauczycieli, kolegów, rodziców – nie zdając sobie sprawy że jego oceny są wynikiem jedynie powtarzania, a nie własnej ciężkiej i twórczej pracy. Taka osoba nie wnosi nic nowego, tylko powtarza wciąż te same informacje, które często nie mają zastosowania w praktyce i są po prostu bezużyteczne.
13. Rywalizacja i współzawodnictwo. Walka o pierwsze miejsce w rankingu z ocenami, o lepszą ocenę od kolegi, ciągle trwa walka pomiędzy ambitnymi uczniami. Teoretycznie podnosi to poziom i chęć do nauki, jednak w praktyce nakręca to tylko rywalizację i współzawodnictwo w społeczeństwie. Takie nastawienie wspomaga finansowanie wojen i podziału wśród ludzi. A przecież ludzkość jest w stanie dokonać o wiele więcej wspólnie niż w pojedynkę.
14. Brak dopasowania programu nauczania do indywidualnych potrzeb i możliwości ucznia. Każdy z nas jest wyjątkowy, ma swój talent, zdolności i pewne predyspozycje do określonych czynności. Zamiast rozwijać w każdym z uczniów jego pasję i talent wciska się wszystkim ten sam schemat myślenia do głów, który ogranicza zdolną młodzież w pełnym rozwoju ich pasji i talentów. Jest to kompletne marnotrawienie potencjału ludzkiego i zabieranie szans rozwoju pasji dzieci i młodzieży.
15. Brak nauki elementarnych umiejętności. Wymienię tu umiejętności i wiedzę która jest niezbędna: - inteligencja finansowa, inwestowanie, ekonomia, - psychologia, inteligencja emocjonalna, umiejętność pokonywania stresu, - przemówienia publiczne, negocjacje, komunikacja, - zajęcia z samoobrony, - zajęcia rozwijające wyobraźnię – muzyka, plastyka (są one w szkołach, ale spychane do rangi mało znaczących), - techniki szybkiego i efektywnego uczenia się, - podstawy medycyny, praktyczne umiejętności ratownicze. To tylko kilka ważniejszych, ale jest jeszcze wiele więcej umiejętności pomijanych w szkołach.
16. Szkoły nie uczą czytać. Edukacja szkolna jest tak skonstruowana że nie uczy czytać, może wydawać się to absurdalne, jednak spójrzmy na wyniki – Około 60% Polaków nie czyta w ciągu roku ani jednej książki, a wśród osób z wyższym wykształceniem około 25%. Aby podkreślić wagę czytania zacytuję tu pewną wypowiedź Profesora Piotra Jaroszyńskiego: „Otóż człowiek który nauczył się czytać, nie może nie czytać. Dla człowieka który potrafi czytać, książka jest strawą codzienną, a potrzeba czytania staje się wręcz potrzebą fizjologiczną. Oczy muszą mieć kontakt z drukiem. Dzięki słowu poruszana jest wyobraźnia, a poprzez wyobraźnię intelekt, który najłatwiej myśli gdy obcuje z książkom. Wtedy też myślenie staje się organiczną częścią naszego bycia człowiekiem. A wszystko za sprawą czytania.” Zabierając nam radość i chęć do czytania stajemy się przez to społeczeństwem wtórnych analfabetów.
17. Brak nauki samodzielnego myślenia i odpowiedzialności. Od najmłodszych lat wciska nam się do głów posłuszeństwo wobec autorytetów, mamy słuchać nauczycieli, mainstreamowych mediów, gazetę wyborczą, tvn-y itd. Zapominamy przy tym, że te rzekome autorytety mogą się mylić lub celowo nas okłamywać. W szkołach nie uczy się samodzielnego myślenia i tworzenia własnego zdrowego światopoglądu, uczy się natomiast budowy pantofelka bo to przecież „przyda się w życiu”.
Szkoła jest fabryką idiotów, jeśli chcesz się naprawdę rozwijać, uczyć, doskonalić to nie licz na edukację szkolną, ona ma za zadanie wychować posłusznych obywateli. To przykre, ale prawdziwe. Musimy podjąć ogromne starania aby zmienić system edukacji, tylko w taki sposób możemy doczekać się mądrego pokolenia dla którego najważniejsza będzie miłość i szczęście, a nie władza i pieniądze. Zmiana systemu edukacji może się okazać trudna lub wręcz niemożliwa, dlatego trzeba szukać alternatywy do państwowego szkolnictwa, jedyną alternatywą póki co jest edukacja domowa i samokształcenie. Edukacja to bardzo ważna kwestia naszego życia ponieważ „Takie Rzeczpospolite będą jakie ich młodzieży chowane”."