czwartek, 31 stycznia 2013

Tyicukierimojeżycie....



Jestem znów pod wrażeniem pewnej osoby, ta osoba wie ,że o nią chodzi i już jej o tym mówiłem więc mam nadzieje nie uzna tego za słodzenie cukrem (D) - inwertowanym.

Cukier inwertowany


Taka ciekawostka z tym cukrem, a znalazłem go czytając skład dżemu wiśniowego na którym napisali niskosłodzony a następnie w składzie mamy 35g owoców na 100g produktu i 40g cukru na 100g produktu więc powodzenia...
Miałem się wkulnąć pod kołderkę, (uchyla okno)(zgasza światło)(robi przypadkiem przeciąg z pokoju przez korytarz aż do kuchni)(czuje chłód) i pewnie tak zrobię, czytam sobie przed klawiaturą nadal to samo. A ten wiatr jest mega fajny, ale hałasuje mi ten przeciąg :<

Chyba sobie będę raz w tygodniu wychodził na nocne wędrówki po lasach i łąkach... od tak bo przecież i tak jestem "inny"...

Nie wiem co mnie skusiło do pisania kolejnej notatki, znów tak bardzo przesyconej moją prywatnością? 

"-Ale masz fame!"-Amy wychodząca z za rogu "plusa" wpadająca na Tomala :O

O mnie coś :/



"-koło TAPENu"- Amy
(a ponoć nic nie przebije "żółt'a"?)


Muminy so cool, nie mogę się doczekać środy! "ten klimat, ten luz" i mrówkolew - pro ever ;o

Dziś grzebiąc w słowniku w telefonie dowiedziałem się ,że to zgrabne "master of disaster" oznacza mistrz nieszczęścia - a ja tak brata nazywałem i myślałem ,że to ładnie :O

Znalazłem jajka (bo obawiałem się ,że nie będzie) i zrobiłem sobie chleb w jajku obtaczany na patelni smażony(wow przez "ż"?), i.... o dziwo.... (chyba się starzeję) smakował jak paluszki rybne? :O Już z Piotrkiem ogarnialiśmy, czy olej nie był z ryby, i czy patelnia była umyta, ale wszystko było ok, więc składam na piśmie zażalenia do tatusia ,że mi przekazał lewe kubeczki smakowe. No albo to wspomniana w/w starość.

Właśnie sobie przypomniałem o moim kursie szybkiego czytania, ładnie go zaniedbałem, niby robię tak dużo, a tak dużo jeszcze bym chciał - brak czasu. Ale jak ogarnę czytać jeszcze z 2x szybciej, to już dam sobie spokój, a i czas zaoszczędzę, wezmę się wtedy może za ten włoski, i angielski (bardziej), i nieubłaganie będę musiał zacząć ogarniać niemiecki... bleeee.

Piotrek? Musiałeś? Teraz się znów będę na kolesia napalał ;o

https://www.facebook.com/khaoskai?ref=ts&fref=ts






No cóż, o dziwo dziś nie męczyłem tak psychologi, i bredzę o tym co u mnie, co o czym myślę, i takie tam. Mimo iż wiem ,że ludzi raczej nie obchodzi nikt poza nimi samymi. Jeśli sądzą inaczej, to kłamią, albo nie są tego świadomi. Słuchamy ludzi, i mówimy o tym o czym chcą słyszeć, tylko po to by się do nich zbliżyć. Tak to wygląda...











To ,że gościu fajnie wygląda to pikuś, ale 10razy lepiej maluje :O Chodź i tak 100razy bardziej chciałbym kiedyś poznać "alex" z http://alexowo.blogspot.com/ Bo jest mega kreatywną artystką, i ma serio niepodrabialny styl :O Słucham od 3 dni tej samej muzyki, ale muszę coś znaleźć do tej notki - no bo jak tak można bez klipu?

Yhym dzięki Aniu za Alien'a :)

kolo 1.30 planuję zanurzyć sie w mitologię słowiańską, i ćwiczenia świadomości, ciekawe jak mi to wyjdzie...

środa, 30 stycznia 2013

Pogaństwo :O



Tak wgryzając się coraz bardziej i bardziej... Nie tylko w mitologię słowian, bo i celtów, germanów, i bautów, greków i zymian troszkę znam, stwierdzam ,że ciekawe mieli poglądy, i strasznie podobne...

Oddawanie czci strumieniowi z którego czerpali wodę, i drzewa które dawały im jedzenie, zwierzętom za mięso... Chmurą za deszcz. Nazywali te wszystkie siły, nazywali i bali się tego czego nie rozumieli.

Myślimy ,że jesteśmy cwani, bo wiemy dlaczego chmury lecą na wschód a nie na zachód, to przecież ciśnienie, wyże, niże i inne bajery. Nauka rośnie w siłę ale wgłębiając się w to wszystko bardziej, może jednak nie wszystko jest takie oczywiste? Wszystko składa się z tego samego, wszystko co istnieje w naszym świecie składa się z materii, kierują nami ściśle określone prawa. Dlaczego więc gardzimy czymś co nie przejawia takiej inteligencji jak nasza? nie przejawia jej wcale. Jak można okazać inteligencję nie mając żadnego ze zmysłów? To tak jakby dusze zamknąć w pudełku, nikt nie będzie wiedział o jej istnieniu.

Gdyby urodziło się dziecko, pozbawione wszystkich zmysłów, nie czuło by dotyku, nie widziało (...), my mogli byśmy stwierdzić, że żyje i istnieje. A ono samo? Mimo iż ma inteligencję, to jak ma ją okazać, gdy nie  ma jak się czegokolwiek uczyć? Nie może myśleć bo nie zna słów? Ale czy to znaczy ,że nie istnieje?




Tak jest z Bogiem, nie możemy go poznać, ujrzeć czy poczuć, nie osiągając jakiegoś poziomu. Ale możemy mu dziękować, w jakiejkolwiek formie, i zwracając się do czegokolwiek, jeśli Bóg jest wszędzie, a w naszym świecie nie ma pustych miejsc, Bóg musi być też wszystkim.

A taki jeden pan kiedyś powiedział "Ja jestem synem Boga, i wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi" po czym mówił o trzech osobach Boskich. Mówię oczywiście o Jezusie, mimo iż nie jestem chrześcijaninem ani katolikiem czy innym z tej dziedziny. Mówię tylko o tym ,że ten pan który zaiste był synem boga, dostrzegł coś więcej i chciał nam to przekazać, a to ,że my oparliśmy na tym subiektywna religię, to tylko nasza wina, bo nie jesteśmy/byliśmy w stanie pojąć tego o czym mówił.



Zanim Bóg stworzył czas, musiał najpierw powstać on sam. Mówiąc ,że był zawsze możemy określić sferę bez czasową, kiedy nie ma czym mierzyć momentu, bo moment nie istnieje można mówić o tym ,że coś było, jest i będzie wieczne. Powstał w duchu świętym, w nieskończonym oceanie "energii", stworzył czas i wszechświat - czyli czasoprzestrzeń. I czasoprzestrzeń jest dzieckiem Boga, jak i jego trzecią częścią. Więc wszyscy w jakimś stopniu, i wszystko co nas otacza jest Bogiem :) Jeśli bardziej logiczne są dla was przesłania o mitach i legendach to się w to nie wtrącam, być może muszę dojrzeć by wierzyć tak jak wy, a być może to wy jesteście za mną.

wtorek, 29 stycznia 2013

Sen jest mi niekorzystny...

Zastanawiałem się rano o 4:PM (lol) czy mozna się tak wypaczycć umysłowo, mysląc o hiperabstrakcyjno-teoretycznych tematach. Wczoraj tyle czytałem i tyle emocji przeze mnie przemknęło ,że zasnąłem koło 6:AM rano a obudziłem się o 4:PM.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=257358874311246&set=a.256140611099739.55188.100001114068087&type=1&theater
autor: Jakub Nakielski
Za dużo myśli w głowie, nachalne poszukiwanie prawdy w tym całym labiryncie życia... Wszystko co istnieje, nawet komiks narysowany przez 10 latka ma jakiś sens, wpływ na ten komiks i historie w nim zawartą ma tak wiele czynników... A skoro głupi komiks jest tak zależny, to i wszystko co powstało musi mieć zależność. (mało odkrywcze) Dążę jednak do poznania tych wszystkich nie łączących się w całość głupotek, religijno-duchowo-filocoficzno-światopoglądowych... Bo musi w nich być jakaś powtarzająca się prawda, skoro istnieją wszystkie... równolegle na tym samym świecie. Dzieli je tylko czas w którym ktoś o nich wspomniał, ktoś je zakwestionował, a czas to złudna bariera, iluzja. Skoro wszystko miało początek w "momencie" w którym czas nie istniał...


W taki własnie sposób, z filozofii, i nauki, przekierowałem się chwilowo, na teologie, religioznawstwo, demonologię, mitologię, obrządki, gusła, duchy i mniejsze bóstwa... 
Może coś odkryję...

Rozpisał bym się bardziej ale muszę/chce spadać na spacer z psem i Wiedźmą o włosach moro :O


Mik/Mak - ro - KOSMOS


"Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem. Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej rzeczywistości."

                                                    Hélder Câmara


Rozkminy o życiu, egzystencji... ale i o odczarowaniu strzygi w kokonie z kołdry (bez pościeli)
Koncerty, pożegnania, libacje, nowe znajomości, zaskoczenia, pustka, edukacja... To się u mnie dzieje.
Więc to by było na tyle - tak dla tych co moja prywatność ich obchodzi.
"-No tam mieszkają 16letnie 20tolatki.
 No co ty?! Hi hi hi hi hi!"

Oj Kuba i te siwe włosy!! Haha !








Jeden krzyż "miliardy" symboli, nawet alchemia z wiedźmina się znalazła :O


______________________________________________

"Leksykon religioznawstwa" zwraca uwagę, że "krzyż ze swoimi czterema ramionami i symetrią, ma mieć głębokie znaczenie metafizyczne. Jako wyznacznik kwadratu określa duszę ludzką jako mikrokosmos, postać zbliżoną do indyjskiej mandali - kwadratowego planu psychiki. Zaś jako wyznacznik okręgu zbudowanego na czterech równych ramionach obrazuje makrokosmos. I ten mały, osobisty, i ten duży, wszechświatowy, mają wspólne centrum na skrzyżowaniu obu osi..."

Wejścia na Bloga