niedziela, 21 kwietnia 2013

Poranek 5:5


Poszedł bym do tego lasu, choćby dzisiaj, pkp chyba traci dziś sens - inaczej, z obecnym repertuarem, nie mam czym sie popisać wokalnie, a i nie mam gitary w domq by coś ogarnąć na gicie nowego.

Nadal umiem robić salta ! NAwet w przód też!

Ptaki już śpiewają od 30 minut, i słyszę tego którego ostatnio pomyliłem, ale teraz on myli się sam. Robi takie serie po 3/4/5, ostatnio robił tylko 4, a ja 3. I albo się w końcu pomylił, albo się ze mną komunikował! Potem się speszył i uciekł, może liczyły na "Ptasiorkę"

Jak można się wyjebać, przechodząc pod reklamą molino? ehm, można jeśli ma się obok Amy ^^

Ściągam drugi raz tę dziwną grę, chcę sobie pochilloutować troszkę.

LAS <3 Może byłem niegdyś pustelnikiem, a może teraz mam się nim stać ?
Zbuduję potajemnie przed gminą domek na drzewie, taki konkretny ! Wybule na n niego trochę kasy, ale bede miał gdzie spać o ile jesień będzie cieplejsza.

Dlaczego gdy mnie mijasz czuję aż taką nienawiść, jakby pole morficzne twojego mózgu, chciało mnie pożreć... Ale uczysz się :) wiesz ,że najbardziej zaboli mnie twoja ignorancja, ale nie ma co się dziwić. Nie zasługuje nawet na twoje spojrzenie. Szkoda, bo tamten JA, tak jak tamta TY, nie istnieje.

"Dopiero kiedy pozbędziesz się wszystkiego co masz - zauważysz ,że masz tego zbyt wiele by się tego pozbyć..."

PARADOX/y

Zaczynam powoli, powolutku, widzieć więcej. Ostatnio dociera do mnie świadomość porównawcza. Mam wrażenie ,że kumuluje się we mnie energia wszechświata, i manifestuje się moim ciałem. Wątpię by ktokolwiek patrząc na mnie pomyślał ,że jestem nieszczęśliwy. Z drugiej strony powinienem martwic się tym jak ludzie w okół mnie odbierają? Jestem dość bezpośredni. Mogę mówić o wszystkim, i zrobić wszystko na co pozwala mi sytuacja, Lecz czy powinienem? To już moje wewnętrzne pytanie...

Świat i egzystencja, jest tak bardzo różne od tego co postrzegamy zmysłami, większość rzeczy nie jesteśmy w stanie pojąć, przez ogłupiający system, i środowisko w jakim się wychowujemy. Wątpię zarazem by były to ograniczenia umysłowe. Lecz żyjąc w materialnym, fizycznym świecie, trudno jest "wyobrazić" (wydobyć obraz z własnego wnętrza) czegoś co pozbawione jest kształtu, koloru, faktury... Niektóre rzeczy sa dla nas niedostępne, przez brak narzędzi do ich badania.

Rozwój technologiczny się kiedyś kończy, gdyż wszystko co człowiek tworzy, albo ma mu pomóc, albo go usatysfakcjonować. Po jakimś czasie, kiedy umysł ma w sobie taka potęgę, iż w raz z ciałem i świadomością, przenosi się z prędkością momentową setki lat świetlnych, na inna planetę? To po co komu statek kosmiczny?

środa, 17 kwietnia 2013

Nie ma nic mniejszego od atomów... - dobry sen nie jest zły.

Jest tak fantastycznie ciepło! Ktoś zmotywował mnie do napisania rozkminy, ale znów zacząłem rozkminiać za bardzo. Stworzenie świata, który nie będzie wpływał na ten nam znany, a ten nam znany nie będzie miał wpływu na ten nasz stworzony ? Chyba inny wymiar, bo nawet sen jest zależny od tego świata - nie mogę spać wiecznie kreując kolejne piętra mojego Aincradu... Naginanie tego świata jest ciekawym rozwiązaniem, od jakiegoś czasu nawet myślę ,że aby zmanifestować jakąś zmianę w tym świecie, trzeba użyć metod tu dostępnych + trochę magii = naszej wiary.

Tak bardzo nie chce mi się wdrażać w ten światowy system, ulegać mu nawet przez chwile...
Ale tak trzeba, by coś zmienić trzeba poznać to co jest, i wtedy zacząć budować coś swojego.
Coś co przerośnie widziana przeze mnie w szarościach dzisiejszą rzeczywistość systemową.

Ludzie już nawet nie widza jakimi niewolnikami sie stali, sądzą, ze tak już jest, takie jest życie.

Nie można się nawet w krzakach wysikać, bo to miejsce publiczne, a piesek mający niemal równej wielkości pęcherz leje Ci na samochód...

Myślimy o tym o czym pozwala nam się myśleć, mówimy to co pozwala nam się mówić, ale chwila !
Wcale nie ma cenzury! To blokada mentalna, masz w głowie sterownik który nie pozwala Ci na pewne myśli, bądź wypowiadanie słów w pewnym kontekście. Nikt nie może kwestionować systemu, jedyna obrona jest pseudo fakt ,że nic lepszego nie wymyślono "demokracja" , kapitalizm... niszczyciele planet.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Reklama = Przesycona widzialność...

Panuję nad umysłem, a wpadłem w klatkę. Jak kiedyś śniła mi się taka jedna, teraz śni mi się druga. Masakra, uwielbiam te sny, ale irytuje mnie fakt iż ,tak nagle przestaliśmy się znać. I odległość która nas podzieliła... Przez sam fakt iż jesteś szczęśliwa, nie chcę nawet do Ciebie pisać. Egoiści, wszyscy egoiści... Czym szybciej o sobie zapomnimy tym lepiej to zniesiemy? To tylko twoje podejście... Egoiści wszędzie...

Gdyby życie było jak gra w karty, pewnie bym je przejebał - na szczęście mam więcej wyborów niż kilka na turę, i większy wpływa na siłę każdej z nich. Pobiegał bym ;o

To pierwsza moja wiosna od kiedy kocham życie ;o I niby tylko zrobiło się troszkę cieplej, lecz powietrze ma już inny posmak, smakuje tak świeżo tak nowo, a za razem tak znajomo dobrze :3

"Zawsze łamało go w kościach kiedy chmurą się zbierało na deszcz..."

Strzela mi, w karku, od niepamiętnych czasów, strzela.. I do tego stopnia strzelanie na siłe weszło mi w nawyk ,iż nie wiem czy nie będzie to kiedyś miało skutków ubocznych. Hmm, tej zimy mało kopałem w drzewa by spadł z nich śnieg! Tej zimy zdecydowanie częściej byłem szczęśliwy niż jakiejkolwiek innej, a i częściej leżałem z kimś w śniegu... nooo albo na lodzie XD

SAO po raz trzeci, nie no spoko, ale Death Note bym obejrzał po raz piąty ;o

Pobieram Vindictusa, kolejna gra która ukradnie mój cenny czas którym nie potrafię JESZCZE dobrze gospodarować... I oglądałem gameplay starcrafta <3 i znów mi się wkręcił :<

Tragedia, czytam zadania z matematyki z gimnazjum i sama świadomość jak bardzo bezsensowne jest uczeniee się tego, działa na mnie tak destrukcyjnie iż nie mam ochoty w ogóle tego umieć, co za tym idzie, nie wiem jak tego typu zadania rozwiązać , z samego założenia ,że nie lubię takich śmieci trzymać w głowie.

"(...)kim dla mnie mógłbyś być..."

No i tak to wygląda, że bym sobie otworzył okno i zapalił, a nie mam co ;o Bo mam wrażenie ,że za oknem to wszystko iluzja jest i magia i zdarza się raz na milion. Wróżki tam latają ze skrzydełkami w górę i w dół, niektóre uczą się latać dopiero - urocze ;o

środa, 10 kwietnia 2013

Ile jeszcze expa - bosz.... -.-

Expie, expie i expie, a nie mogę wbić na nową rangę...
Szkoda ,że w życiu nie ma takiego numerkowego przelicznika, i bariery po której osiągnięciu wbija się na wyższy poziom. Brakuje mi pewnej rzeczy, brakuje mi "braku interesowności". Co chwile rozmawiam z ludźmi na niższym lub wyższym poziomie intelektualno-świadomościowym i mimowolnie wyrażam własne zdanie,opinie, na temat różnistych rzeczy. Uświadamianie ludzi ,że myślą w mało bezpieczny i zdrowy dla nich sposób - też chciał bym ograniczyć. Wiem ,że mogę im pomóc, odbiegając od nich poziomem, wtedy zauważą , że mimo iż przechodzę obok nich nie widzę ich, bo są dla mnie bezwartościowi. Może wtedy się obudzą? Nie chodzi mi o to ,że jestem wyznacznikiem fajności, a raczej o to iż więcej ktoś może się nauczyć nie przez to ,że mu coś nagadam, albo skomentuje jego zachowanie, a na informacji zwrotnej innego typu.

"Jak brzmi DLA CIEBIE definicja "normalności" ?
być sobą a nie udawać kogoś innego."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Limbo_(gra_komputerowa)


Polecam ^^

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Iluzja...


ciekawy materiał

Stałość materii, przełomowe odkrycia fizyki które ukazują nam jak małe są subatomowe cząstki...
I! Nie są materialne ?! Ciekawostka, dla nie wgłębionych (fajnie brzmiąca struktura słowna) : zbiór energii o konkretnej częstotliwości formuje materię :O Częstotliwości jest w założeniu nieskończenie wiele. Ale nie do tego zmierzam... Chodzi o to iż, skoro najmniejsza część nas jest niematerialna, i wpływ na nią ma pole elektromagnetyczne, które sama w sobie również wytwarza, to kiedy poprowadzić świadomość do zmiany częstotliwości najmniejszych cząstek nas samych, mogli byśmy mieć na siebie wpływ iście elementarny ;o

Pole morficzne potrafi za pomocą pola elektromagnetycznego, przesyłać informacje niemal identycznie co neurony naszego mózgu, trzeba znać tylko adres i częstotliwość przekazu. Udowodniono naukowo iż jest to możliwe w mierzalnej skali.

Ale kiedy przyjąć ,że wszystko co nas otacza w tej skali femtometrowej jest tym samym? Jest energią? "Wibracją", to może się okazać ,że nośnikiem takich informacji może być "wszystko"...
to taki efekt domina, kiedy popchniemy jeden klocek, a nic innego prócz niego (i grawitacji) nie będzie miało na niego wpływu, to kolejne klocki przewracać się będą aż do ostatniego.



Fale mózgowe, są częstotliwościami, możemy zauważyć w trakcie snu, iż będąc w fazie Rem, egzystujemy w innym świecie, i (z reguły) ani nie kwestionujemy jego istnienia, ani nie dezoriętuje nas hiperbolistyczna abstrakcyjność wydarzeń do których dochodzi w trakcie snu. Jest tak ponieważ owa częstotliwość, otwiera nam świadomość na nowe doznania, widzimy inaczej (nie więcej ani mniej). Stan wibracyjny w który wchodzimy w trakcie snu, jest bezpośrednio uzależniony od naszego pseudo-fizycznego życia. Opiera on się na doświadczeniu zdobytemu na tym poziomie wibracji jaki jesteśmy w stanie doświadczać, na TYM własnie poziomie wibracji, na jakim JE doświadczamy TERAZ. Mając kamerę, wiemy iż nagrywa ona X - klatek na sekundę.
I mając nawet kamerę która nagrywa takich klatek 200/s jest szansa iż nie zarejestrujemy obiektu który porusza się z prędkością "201 klatek na sekundę". Jesteśmy jednak w stanie zarejestrować każdy ruch mniejszy lub równy ilości k/s którą dysponuje nasza kamera.

Funkcjonując na określonym poziomie wibracji (okreslonej częstotliwości) jesteśmy w stanie dostrzec tylko te o niższej bądź równej częstotliwości. Każda wyższa częstotliwość jest dla nas trudniej dostępna, niektóre są nie dostępne wcale.

Świadomość pomaga ogarnąć nam ten cały chaos jakiego doświadczamy na bazie naszych zmysłów, które są odbiornikami częstotliwości które w owej wibracji jesteśmy w stanie doświadczać. Lecz częstotliwości jest znaczeni więcej, a doświadczyć ich będziemy mogli dopiero wtedy gdy sami zwiększymy swoją częstotliwość.

To fascynujące o jak wielu "rzeczach" nie wiemy, choć są obok nas. Znany nam jest tylko pseudo-fizyczny wymiar, jak i ten wewnętrzny (odzwierciedlający naszą wibrację). Wszystko czego doświadczamy, od dźwięku, do promieni światła, ma tak mała częstotliwość wibracji, że gęstnieje, tworząc "materię". Dlatego dostrzegamy tylko materialne obiekty, mierzymy materialne siły.
Ale skoro czysta energia nie jest materią, to odkrywając to, i badając jesteśmy już na dobrej drodze.


"All is Wibrations Dude ! "

Wejścia na Bloga