poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Easy way bro ;o



Niezłe :O

Nie ma nic łatwiejszego niż wędrówka chodnikiem po którym wszyscy przemieszczają się w tym samym kierunku. Bieg po bezkresie który przecinany jest zewsząd tymi chodnikami, to dopiero wyczyn.

Chyba dlatego nie chcę chodzić do szkoły. Sam określę, kim jestem i an co mnie stać. A nie dam się pokierować systemowi, który pozwoli mi dojść tak daleko jak zaplanował ,że dojdę. Chodzi o mentalność.

Czy to gorsza droga? Nie wiem, na pewno trudniejsza. Każdego dnia słyszę śmiechy i hihy, kiedy mówię, że nie potrzebny mi papier ze szkoły, bo nie zamierzam pracować. Praca źle mi się kojarzy, to takie oddawanie swojego czasu, swojego życia, w ręce osoby która umie lepiej go spożytkować niż my sami. Przykre.

Ale będzie tego! Jutro (dziś rano) idę sobie pobiegać, next muszę ogarnąć pocztę, bo przyszła do mnie karteczka ,że mam do odbioru list polecony (mam szczerą nadzieję, że ktoś przysłał mi dowód osobisty i książeczkę wojskową...) miałem też iść na drzewo oblookać czy nie ma tam w trawie czapeczki, ale Kuba wybił mi to z głowy, stwierdzając ,że przecież nawet śmieci zabieraliśmy ze sobą, to kto zostawił by czapkę...

Ponoć ma b ładnie na majówkę, trzeba coś pokminić, jakieś piwko bym wypił w sumie.

Ogólnie jaram się serią Disciples - Again, teraz walczę z trójką na lapku, wcześniej grałem na PC ale nie wyrabiał, za długo trwała zmiana tury. Fabuła jest nieziemsko wciągająca, i klimat - świetnie. Według mnie trzyma fason i daje radę, na tle poprzednich części. Muszę ogarnąć co to za babka fabułę pisała, jakaś Rosyjska pisarka ponoć. 

Ekaterina Stadnikova
Tak się ta pani zwie, przyjrzę się jej, tak samo jak autorce fabuły Soul Reaver.Nie umiem używać googla najwyraźniej, bo mało co o tej pani znajduję, wezmę więc na celownik tę drugą, której nazwisko zaraz sobie wynajdę :D

Noo, jest trudno ;o




No i nie wiem jak ta pani ma na imię :< Ale znajdę to kiedyś! Teraz instaluje Dragon Nest bo brat męczy mnie od 2tygodni bym tę grę ogarnął.

Ściągnąłem tę grę w nocy, troszkę ogarnąłem, obudziłem brata - wpadła mam, zrobiła nois, i zabrała internet ;o i Teraz dopiero mogem wstawić moją blue note

niedziela, 21 kwietnia 2013

Poranek 5:5


Poszedł bym do tego lasu, choćby dzisiaj, pkp chyba traci dziś sens - inaczej, z obecnym repertuarem, nie mam czym sie popisać wokalnie, a i nie mam gitary w domq by coś ogarnąć na gicie nowego.

Nadal umiem robić salta ! NAwet w przód też!

Ptaki już śpiewają od 30 minut, i słyszę tego którego ostatnio pomyliłem, ale teraz on myli się sam. Robi takie serie po 3/4/5, ostatnio robił tylko 4, a ja 3. I albo się w końcu pomylił, albo się ze mną komunikował! Potem się speszył i uciekł, może liczyły na "Ptasiorkę"

Jak można się wyjebać, przechodząc pod reklamą molino? ehm, można jeśli ma się obok Amy ^^

Ściągam drugi raz tę dziwną grę, chcę sobie pochilloutować troszkę.

LAS <3 Może byłem niegdyś pustelnikiem, a może teraz mam się nim stać ?
Zbuduję potajemnie przed gminą domek na drzewie, taki konkretny ! Wybule na n niego trochę kasy, ale bede miał gdzie spać o ile jesień będzie cieplejsza.

Dlaczego gdy mnie mijasz czuję aż taką nienawiść, jakby pole morficzne twojego mózgu, chciało mnie pożreć... Ale uczysz się :) wiesz ,że najbardziej zaboli mnie twoja ignorancja, ale nie ma co się dziwić. Nie zasługuje nawet na twoje spojrzenie. Szkoda, bo tamten JA, tak jak tamta TY, nie istnieje.

"Dopiero kiedy pozbędziesz się wszystkiego co masz - zauważysz ,że masz tego zbyt wiele by się tego pozbyć..."

PARADOX/y

Zaczynam powoli, powolutku, widzieć więcej. Ostatnio dociera do mnie świadomość porównawcza. Mam wrażenie ,że kumuluje się we mnie energia wszechświata, i manifestuje się moim ciałem. Wątpię by ktokolwiek patrząc na mnie pomyślał ,że jestem nieszczęśliwy. Z drugiej strony powinienem martwic się tym jak ludzie w okół mnie odbierają? Jestem dość bezpośredni. Mogę mówić o wszystkim, i zrobić wszystko na co pozwala mi sytuacja, Lecz czy powinienem? To już moje wewnętrzne pytanie...

Świat i egzystencja, jest tak bardzo różne od tego co postrzegamy zmysłami, większość rzeczy nie jesteśmy w stanie pojąć, przez ogłupiający system, i środowisko w jakim się wychowujemy. Wątpię zarazem by były to ograniczenia umysłowe. Lecz żyjąc w materialnym, fizycznym świecie, trudno jest "wyobrazić" (wydobyć obraz z własnego wnętrza) czegoś co pozbawione jest kształtu, koloru, faktury... Niektóre rzeczy sa dla nas niedostępne, przez brak narzędzi do ich badania.

Rozwój technologiczny się kiedyś kończy, gdyż wszystko co człowiek tworzy, albo ma mu pomóc, albo go usatysfakcjonować. Po jakimś czasie, kiedy umysł ma w sobie taka potęgę, iż w raz z ciałem i świadomością, przenosi się z prędkością momentową setki lat świetlnych, na inna planetę? To po co komu statek kosmiczny?

środa, 17 kwietnia 2013

Nie ma nic mniejszego od atomów... - dobry sen nie jest zły.

Jest tak fantastycznie ciepło! Ktoś zmotywował mnie do napisania rozkminy, ale znów zacząłem rozkminiać za bardzo. Stworzenie świata, który nie będzie wpływał na ten nam znany, a ten nam znany nie będzie miał wpływu na ten nasz stworzony ? Chyba inny wymiar, bo nawet sen jest zależny od tego świata - nie mogę spać wiecznie kreując kolejne piętra mojego Aincradu... Naginanie tego świata jest ciekawym rozwiązaniem, od jakiegoś czasu nawet myślę ,że aby zmanifestować jakąś zmianę w tym świecie, trzeba użyć metod tu dostępnych + trochę magii = naszej wiary.

Tak bardzo nie chce mi się wdrażać w ten światowy system, ulegać mu nawet przez chwile...
Ale tak trzeba, by coś zmienić trzeba poznać to co jest, i wtedy zacząć budować coś swojego.
Coś co przerośnie widziana przeze mnie w szarościach dzisiejszą rzeczywistość systemową.

Ludzie już nawet nie widza jakimi niewolnikami sie stali, sądzą, ze tak już jest, takie jest życie.

Nie można się nawet w krzakach wysikać, bo to miejsce publiczne, a piesek mający niemal równej wielkości pęcherz leje Ci na samochód...

Myślimy o tym o czym pozwala nam się myśleć, mówimy to co pozwala nam się mówić, ale chwila !
Wcale nie ma cenzury! To blokada mentalna, masz w głowie sterownik który nie pozwala Ci na pewne myśli, bądź wypowiadanie słów w pewnym kontekście. Nikt nie może kwestionować systemu, jedyna obrona jest pseudo fakt ,że nic lepszego nie wymyślono "demokracja" , kapitalizm... niszczyciele planet.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Reklama = Przesycona widzialność...

Panuję nad umysłem, a wpadłem w klatkę. Jak kiedyś śniła mi się taka jedna, teraz śni mi się druga. Masakra, uwielbiam te sny, ale irytuje mnie fakt iż ,tak nagle przestaliśmy się znać. I odległość która nas podzieliła... Przez sam fakt iż jesteś szczęśliwa, nie chcę nawet do Ciebie pisać. Egoiści, wszyscy egoiści... Czym szybciej o sobie zapomnimy tym lepiej to zniesiemy? To tylko twoje podejście... Egoiści wszędzie...

Gdyby życie było jak gra w karty, pewnie bym je przejebał - na szczęście mam więcej wyborów niż kilka na turę, i większy wpływa na siłę każdej z nich. Pobiegał bym ;o

To pierwsza moja wiosna od kiedy kocham życie ;o I niby tylko zrobiło się troszkę cieplej, lecz powietrze ma już inny posmak, smakuje tak świeżo tak nowo, a za razem tak znajomo dobrze :3

"Zawsze łamało go w kościach kiedy chmurą się zbierało na deszcz..."

Strzela mi, w karku, od niepamiętnych czasów, strzela.. I do tego stopnia strzelanie na siłe weszło mi w nawyk ,iż nie wiem czy nie będzie to kiedyś miało skutków ubocznych. Hmm, tej zimy mało kopałem w drzewa by spadł z nich śnieg! Tej zimy zdecydowanie częściej byłem szczęśliwy niż jakiejkolwiek innej, a i częściej leżałem z kimś w śniegu... nooo albo na lodzie XD

SAO po raz trzeci, nie no spoko, ale Death Note bym obejrzał po raz piąty ;o

Pobieram Vindictusa, kolejna gra która ukradnie mój cenny czas którym nie potrafię JESZCZE dobrze gospodarować... I oglądałem gameplay starcrafta <3 i znów mi się wkręcił :<

Tragedia, czytam zadania z matematyki z gimnazjum i sama świadomość jak bardzo bezsensowne jest uczeniee się tego, działa na mnie tak destrukcyjnie iż nie mam ochoty w ogóle tego umieć, co za tym idzie, nie wiem jak tego typu zadania rozwiązać , z samego założenia ,że nie lubię takich śmieci trzymać w głowie.

"(...)kim dla mnie mógłbyś być..."

No i tak to wygląda, że bym sobie otworzył okno i zapalił, a nie mam co ;o Bo mam wrażenie ,że za oknem to wszystko iluzja jest i magia i zdarza się raz na milion. Wróżki tam latają ze skrzydełkami w górę i w dół, niektóre uczą się latać dopiero - urocze ;o

środa, 10 kwietnia 2013

Ile jeszcze expa - bosz.... -.-

Expie, expie i expie, a nie mogę wbić na nową rangę...
Szkoda ,że w życiu nie ma takiego numerkowego przelicznika, i bariery po której osiągnięciu wbija się na wyższy poziom. Brakuje mi pewnej rzeczy, brakuje mi "braku interesowności". Co chwile rozmawiam z ludźmi na niższym lub wyższym poziomie intelektualno-świadomościowym i mimowolnie wyrażam własne zdanie,opinie, na temat różnistych rzeczy. Uświadamianie ludzi ,że myślą w mało bezpieczny i zdrowy dla nich sposób - też chciał bym ograniczyć. Wiem ,że mogę im pomóc, odbiegając od nich poziomem, wtedy zauważą , że mimo iż przechodzę obok nich nie widzę ich, bo są dla mnie bezwartościowi. Może wtedy się obudzą? Nie chodzi mi o to ,że jestem wyznacznikiem fajności, a raczej o to iż więcej ktoś może się nauczyć nie przez to ,że mu coś nagadam, albo skomentuje jego zachowanie, a na informacji zwrotnej innego typu.

"Jak brzmi DLA CIEBIE definicja "normalności" ?
być sobą a nie udawać kogoś innego."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Limbo_(gra_komputerowa)


Polecam ^^

Wejścia na Bloga