poniedziałek, 19 maja 2014

Czuję


Czuję
za mało czy
za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
i myślę ,że chcę by mnie to jebało....

niedziela, 18 maja 2014

Mówcie, nie chcę się domyślać...

Ludzie pokurwienie skomplikowane istoty...
Mistrzowie iluminacji.
dlaczego ludzie nie mówią tego co chcą powiedzieć, dlaczego zostawiają nierozwiązane sprawy, albo rozwiązują je w swojej głowie, zostawiając kogoś innego z problemem?
Mam wrażenie ,że kilka osób jest obok mnie tylko po to by mnie znienawidzić, i nie być uzależnionym od mojej osoby. Dlatego nie rozwiązujemy sprawa miedzy sobą, a każdy osobno w swojej głowie.. Owy detoks który miałem mieć od poniedziałku.. przydał by się.. Jeśli coś, to nie przeze mnie, ja jestem otwarty bardziej niż sądziłem ,że mogę.. mówię o wszystkim, o tym co czuję, o tym czego chcę, o tym gdzie zmierzam. A wy? Co wam przeszkadza? Kto byłby w stanie zranić was waszym własnym mieczem? Jak nie wy sami?

Miewam
Stan jak frunący liść
Ten co porzucił drzewo życia
Porzucił ojca
rozsądek
i matkę
wiarę

Czuję się jak sierota
bez myśli
nie potrzebuję domu
dlaczego więc tak boję się go stracić

boję się ,że nie lubisz mnie
świecie
zbudowanym z siatek ego
boję się, że wolisz moje zchlane ego

strefy komfortu
tylko nie chcę znów widzieć, czuć, i słyszeć
diamentów uderzających o ziemię
nie chcę kurwa ich widzieć, czuć i słyszeć

muszę przestać
muszę być swoim przyjacielem
by być nim i dla Ciebie
Świecie...

piątek, 16 maja 2014

-Odbiór! jest tam kto? -Jestem, tylko nikt mnie nie słyszy!

Strefy Komfortu...
A może by tak wytworzyć Kosmiczną Strefę która zawierała by wszystko co jest, i nie straszyła nas żadną zmienną?

*Odbiór:
Co daje nam codzienność? Spotykamy się z setkami neutralnych sytuacji którym nadajemy znaczenie... Czyjeś milczenie, bądź słowa, uczucia, zjawiska... wszystko co zawiera się w polu naszej świadomości bez wątpienia jest istotne - skoro już jest... Koncept czerpania z tego energii powiązany jest ściśle z systemu wierzeń i przekonań.

Miewam niekiedy sytuacje których chciał bym uniknąć, np. mikro spiny z Tobą... Jednak po każdej takiej sytuacji jestem w stanie poznać bardziej siebie i wyciągnąć z niej pozytywne wnioski. Obserwacja samego siebie, jest chyba istotniejsza niżeli obserwacja otaczającej nasz iluzorystycznej, symbolicznej - rzeczywistości.


Dlaczego kiedy czujemy się źle, nie zastanawiamy się dlaczego? Pomyślmy przez chwile o pozytywnych aspektach TERAZ, i o tym jak ową wiedzę o sobie możemy wykorzystać w przyszłości by takich "nie fajnych" sytuacji unikać. By nie czuć się jak nie chcemy. By nie dzielić się z kimś odczuciem które się nam nie podoba. To takie "katolskie dźwiganie krzyża", skoro coś zadziało się w naszej przestrzeni myślowej, to jest zdecydowanie dla nas samych najistotniejsze.

Spójrzmy na świat, pod innym kontem... bo skoro wszystko jest tylko po to byśmy mogli tego doświadczyć jak chcemy, to dlaczego wybieramy niechciane doświadczenia i nie czerpiemy z nich żadnych korzyści? Przecież to jedynie nasz wybór, nikt nie oceni naszych myśli. Lepiej uchodzić za pesymistę i osobę s problemami, czy abstrakcyjnego marzyciela który cieszy się każdą chwilą, i z każdą chwilą rośnie ? 

Z niektórymi ludźmi którzy stoją do nas w opozycji, oceniają nasz, plotkują, obrabiają nam odbycior, mogliśmy umówić się z poziomu bez czasu. Są barierą którą mamy pokonać by "grow up'ować". Cieszmy się wyzwaniami, cieszmy się poczuciem strachu, cieszmy się poczuciem obowiązku i powinności. Te zjawiska pokazują nam, że jest w nas jeszcze coś do zmiany. To ostatni czas kiedy możemy doświadczyć tych "negatywnych" odczuć, więc korzystajmy z nich na MAXXXX'a, bawmy się, w zakrzywianie rzeczywistości, bo nic nie istnieje bez celu istnienia. Gdyby nie miało celu, nie istniało by...

Miłego dnia!
Wybieraj mądrze, to twoje myśli kształtują świat w którym żyjesz...

czwartek, 15 maja 2014

"a jednak skoro tu trafiłeś to wibracyjnie jesteś na podobnej drodze co ja, tak więc, może po prostu jeszcze nie przejrzałeś. 
wszystko co jest było by pozbawione sensu gdyby się gdzieś kończyło, ponadto, masz za oknem i wszędzie w okół siebie dowód 
na fraktalną nieskończoność... bo jak to możliwe ,że doświadczasz w ogóle upływu czasu? Ponadto, niech będzie ,że nasz 
wszechświat rozpoczął się wielkim wybuchem, rozpoczął tym samym linearne postrzeganie które nazwaliśmy czasem. 
Jeśli coś jest skończone, to ma i początek, więc gdzie stwórca ? PUUUUF
Nieskończoność jest bardziej logiczna niż skończoność... 
Pytanie "jak się zaczęło" prowadzi do kolejnych pytań : kto?dlaczego?po co?
A kiedy stwierdzasz ,że wszystko po prostu "jest" - pytania są nie potrzebne bo w samym istnieniu zawarty jest sens istnienia.

Nie chcę bić w twoją strefę komfortu bo mam świadomość tego ,że nie znam Cię na żadnym z wymaganych poziomów byś mógł 
zechcieć zrozumieć to co piszę, ale jeśli zechcesz, ta wiadomość będzie już na zawsze zawieszona w czasie jako "klatka" 
twojego postrzegania. Jeśli nie świadomie, to świadomie ma szansę na Ciebie wpłynąć. Bądź też ktoś inny wyniesie z 
niej "przypomnienie" o tym jak i dlaczego jest :)

Miłego dnia (bez ironii) :)"

środa, 14 maja 2014

grow up

"Chciałbym Cię mieć przy sobie.
Chciałbym żebyś nie istniała.
Wytłumacz to sobie, a następnie mnie."


Wypłacz się w moje ramie
Próżny świecie
Co w tak subtelny sposób
Targasz moje rozmyślanie

Zalej deszczem łez
kiedy skończysz
Znikniesz
bo nic Ci nie zostanie

Nie czekaj na lepsze dni
Nie myśl o tym co będzie
Likwiduj przeszkody
Bądź szczęściem wszędzie

Targnij się na to
Na nią
Na Niego
także

Na wznoszeniu się opieraj
Z ludźmi kontakty zawieraj
jedynie wzniosłe
To takie proste

Po co do cholery myślisz o jutrze
po co o tym co będzie
po co o tym jak to zniesiesz
po co o tym z nim świecie

masochiści.... kury.... klony....



Znów nie podoba mi się pogoda, cóż za ironia... kiedy mi się chce to jej się nie chce...
gdybym wcześniej wiedział ,że gramy w grę...
deptaki już mnie nudzą, wiem o co Ci chodziło mój miły. Teraz też chylę się ku pkp'owi. Jedyną opcją na ogarnięcie mandatu jest właśnie "wygranie darowizny"...
Bo w naszym kraju by zacząć zarabiać, najpierw trzeba mieć pieniądze - poroniony system xD. Czyżby udało nam się dogadać, co do 20tej - codziennie ? Było by wspaniale. Gdybym jeszcze mniej jadł, więcej pił, jeszcze więcej oddychał, rozwijał wizualizację holograficzną, oszczędzał, zarabiał, był konsekwentny, zdeterminowany, przemyślnie inwestował, gdybym miał mieszkanie....

Ostatnio myślałem apropo tego ostatniego, i jedyną opcję na teraz widzę w wzięciu kredytu, kupieniu mieszkania 3 pokojowego w jakimś miasteczku w którym na jednym pokoju z kimś zamieszkam, a pozostałe dwa wynajmę, tak by ktoś spłacał mi ratę za kredyt ;o Kiedy mi się znudzi, zostawię je tylko pod wynajem, wezmę kolejny kredyt i zrobię tak samo w innym miasteczku ;o

Wejścia na Bloga