przyzwyczajam się do takiego stanu bycia w relacji ze Światem
niedziela, 25 maja 2014
wiersz fioletowy(przepraszam) / na zdrowię :)
przekierowane udawacznością osmoloną warkoczem dymnych metafor umykajacych jak smak po przełknięciu swoich wymiocin nasączonych wacików miejskim pogromem znaczonych wojów zwracających obraz śmieci na blat twojego stołu operacyjnego potomstwa szczurzych zjazdów narciarskiego pokroju goryczą przesączone przekierowanie udawacznością osmolone mózgi nie mające nic do rzeczy w świecie gdzie choroby się leczy proszkiem nie wodą boską z nieba olimpi góry z dupy pełno tego o jest taki dobra prognoza na tydzień najbliższych przeżyć i chuj mnie to obchodzi że haczyk haczy me gardło ciągnie do jelit resztki mego mózgowego paprochu w czym rzecz czy to ważne skończ z imaginacją dzieciństwa czy miała mieć określ
nie mniejsza o to czy ważne w toku myśli ludzi haki ludzi klamki ludzi próżnie zatopieni w pustce tego hasła na początku wywodu post tytuł posta roztrwonił sens pustki po najechaniu kursora znika jak klika tekst pomiń me w swych rozważaniach aluzje mowy ciała oczu ruchy zawsze w puste oblicze siebie kochanego przez siebie wyrażanego przez iluzję ciebie popycham ku przepaści myśli ktoś o czymś innym razem brzdęk butelki przerwie starannie dobrane sankcje nałożone na percepcję i przekaz chcenia nie chcenia się zmienia w dar widzenia głodnych istot podzielnych z jednego rdzenia przemieniam w twój stan gdzie myślisz że wiesz co czuję gdzie jesteśmy nad sobą samym w trójcy postrzegania czarnych dziur wewnętrzno zewnętrznego wszechświata abstrakcji magicznego spojrzenia w głebię głębi fraktalnego w lustrze odbicia twarzy gdzie w oko spojrzeniem możesz popażyć się w usta słowami odurzone jękiem strun miedzianych jak echem odbitym w głowie prężnym akordem
NIE-SZYFR.
myśli krążące wokół nas
orbitami wszechświata stają się
w momencie przekazu słownego
rozpływają się
jesteśmy tym prochem, z którego
powstajesz i w który się obrócisz
prawda?
możliwości i zmienne
niezmiennie obracają się
obok orbit (nazwij je jak chcesz)
ułomność człowiecza
zmagać się z pytaniami obezwładniającymi
człowieczość
ludzkość właściwie
ale kogo to teraz obchodzi?
zauważ, że w ogóle człowieczym, wszystko znika zanim się obejrzy człowiek
a szczegół, w którym tkwi diabeł, jest tym, że ogół nie powinien istnieć
umysł ludzki, który ma boskość zapisaną, gdybyby założyć, że nie jesteśmy znana tabula rasa
powinien być nieograniczony w swoim działaniu oraz myśli
Marek Aureliusz nauczył mnie nie kaleczyć swojej dobroci
chciałabym, aby każdy człowiek umiał siebie wykorzystywać do własnych manipulacji.
Jestem całym Wszechświatem, a to oznacza, że jestem Wszystkim i Niczym. To jest pewne, niezaprzeczalne, niepodważalne oraz piękne. Jestem tutaj. Zauważam siebie, swoje orbity. Mogę widzieć siebie i widzę wszystko. Zauważ.
NIE-SZYFR.
myśli krążące wokół nas zbiegają się w jednym punkcie
orbitami wszechświata stają się nasze lęki i pozytywne myśli
w momencie przekazu słownego kwitniemy
rozpływają się w fanaberiach
jesteśmy tym prochem, z którego podniosę się jak feniks
powstajesz
i w który się obrócisz do ściany
prawda? gdzieś zawarta w nas
możliwości i zmienne wyznacznikiem kursu życia
niezmiennie obracają się w okół nas wibracje tych ważnych chwil
obok orbit (nazwij je jak chcesz) naszej percepcji
ułomność człowiecza świadczy o jego wszechstronności
zmagać się z pytaniami obezwładniającymi logikę
człowieczość przeradzana w bytowość
ludzkość właściwie nigdy nie było
ale kogo to teraz obchodzi?
zauważ, że w ogóle człowieczym, wszystko znika zanim się obejrzy człowiek gdyż nie jest wcale człowiekiem
a szczegół, w którym tkwi diabeł, jest tym, że ogół nie powinien istnieć nigdzie indziej niż abstrakcja naszych myśli
umysł ludzki, który ma boskość zapisaną, gdybyby założyć, że nie jesteśmy znana tabula rasa
powinien być nieograniczony w swoim działaniu oraz myśli w której się przejawia jego ograniczenie
"Marek Aureliusz nauczył mnie nie kaleczyć swojej dobroci
chciałabym, aby każdy człowiek umiał siebie wykorzystywać do własnych manipulacji.
Jestem całym Wszechświatem, a to oznacza, że jestem Wszystkim i Niczym. To jest pewne, niezaprzeczalne, niepodważalne oraz piękne. Jestem tutaj. Zauważam siebie, swoje orbity. Mogę widzieć siebie i widzę wszystko. Zauważ."
miewasz w powiewach splątania podkową naszych odczuć podkuci przekonaniem i wzorcem i to łączy w sobie przeszłość rzekomo tak w nas zlana ,że trudno jest wyekstraktować czyste doświadczenie teraz, bez oceny słów budujących napięcie tego jak myślimy w głębi tego wszystkiego w pustce samo bycie sensem bycia skąd doszukiwanie się sensu w sensie sens zawarty istnienie domeny pokrytej kurzem wspomnień pozłacanych przyszłości wizji tego jak w innym teraz będzie teraz komplikując prostotę rzeczy słowem komplikując stan, stanem komplikując uczucie, uczuciem komplikując bycie... (EXACTLY)
nie mniejsza o to czy ważne w toku myśli ludzi haki ludzi klamki ludzi próżnie zatopieni w pustce tego hasła na początku wywodu post tytuł posta roztrwonił sens pustki po najechaniu kursora znika jak klika tekst pomiń me w swych rozważaniach aluzje mowy ciała oczu ruchy zawsze w puste oblicze siebie kochanego przez siebie wyrażanego przez iluzję ciebie popycham ku przepaści myśli ktoś o czymś innym razem brzdęk butelki przerwie starannie dobrane sankcje nałożone na percepcję i przekaz chcenia nie chcenia się zmienia w dar widzenia głodnych istot podzielnych z jednego rdzenia przemieniam w twój stan gdzie myślisz że wiesz co czuję gdzie jesteśmy nad sobą samym w trójcy postrzegania czarnych dziur wewnętrzno zewnętrznego wszechświata abstrakcji magicznego spojrzenia w głebię głębi fraktalnego w lustrze odbicia twarzy gdzie w oko spojrzeniem możesz popażyć się w usta słowami odurzone jękiem strun miedzianych jak echem odbitym w głowie prężnym akordem
NIE-SZYFR.
myśli krążące wokół nas
orbitami wszechświata stają się
w momencie przekazu słownego
rozpływają się
jesteśmy tym prochem, z którego
powstajesz i w który się obrócisz
prawda?
możliwości i zmienne
niezmiennie obracają się
obok orbit (nazwij je jak chcesz)
ułomność człowiecza
zmagać się z pytaniami obezwładniającymi
człowieczość
ludzkość właściwie
ale kogo to teraz obchodzi?
zauważ, że w ogóle człowieczym, wszystko znika zanim się obejrzy człowiek
a szczegół, w którym tkwi diabeł, jest tym, że ogół nie powinien istnieć
umysł ludzki, który ma boskość zapisaną, gdybyby założyć, że nie jesteśmy znana tabula rasa
powinien być nieograniczony w swoim działaniu oraz myśli
Marek Aureliusz nauczył mnie nie kaleczyć swojej dobroci
chciałabym, aby każdy człowiek umiał siebie wykorzystywać do własnych manipulacji.
Jestem całym Wszechświatem, a to oznacza, że jestem Wszystkim i Niczym. To jest pewne, niezaprzeczalne, niepodważalne oraz piękne. Jestem tutaj. Zauważam siebie, swoje orbity. Mogę widzieć siebie i widzę wszystko. Zauważ.
NIE-SZYFR.
myśli krążące wokół nas zbiegają się w jednym punkcie
orbitami wszechświata stają się nasze lęki i pozytywne myśli
w momencie przekazu słownego kwitniemy
rozpływają się w fanaberiach
jesteśmy tym prochem, z którego podniosę się jak feniks
powstajesz
i w który się obrócisz do ściany
prawda? gdzieś zawarta w nas
możliwości i zmienne wyznacznikiem kursu życia
niezmiennie obracają się w okół nas wibracje tych ważnych chwil
obok orbit (nazwij je jak chcesz) naszej percepcji
ułomność człowiecza świadczy o jego wszechstronności
zmagać się z pytaniami obezwładniającymi logikę
człowieczość przeradzana w bytowość
ludzkość właściwie nigdy nie było
ale kogo to teraz obchodzi?
zauważ, że w ogóle człowieczym, wszystko znika zanim się obejrzy człowiek gdyż nie jest wcale człowiekiem
a szczegół, w którym tkwi diabeł, jest tym, że ogół nie powinien istnieć nigdzie indziej niż abstrakcja naszych myśli
umysł ludzki, który ma boskość zapisaną, gdybyby założyć, że nie jesteśmy znana tabula rasa
powinien być nieograniczony w swoim działaniu oraz myśli w której się przejawia jego ograniczenie
"Marek Aureliusz nauczył mnie nie kaleczyć swojej dobroci
chciałabym, aby każdy człowiek umiał siebie wykorzystywać do własnych manipulacji.
Jestem całym Wszechświatem, a to oznacza, że jestem Wszystkim i Niczym. To jest pewne, niezaprzeczalne, niepodważalne oraz piękne. Jestem tutaj. Zauważam siebie, swoje orbity. Mogę widzieć siebie i widzę wszystko. Zauważ."
miewasz w powiewach splątania podkową naszych odczuć podkuci przekonaniem i wzorcem i to łączy w sobie przeszłość rzekomo tak w nas zlana ,że trudno jest wyekstraktować czyste doświadczenie teraz, bez oceny słów budujących napięcie tego jak myślimy w głębi tego wszystkiego w pustce samo bycie sensem bycia skąd doszukiwanie się sensu w sensie sens zawarty istnienie domeny pokrytej kurzem wspomnień pozłacanych przyszłości wizji tego jak w innym teraz będzie teraz komplikując prostotę rzeczy słowem komplikując stan, stanem komplikując uczucie, uczuciem komplikując bycie... (EXACTLY)
sobota, 24 maja 2014
STOP THIS SHIT
nieobliczalne poplątanie myśli i języka nie pozwala mi robić Cię jak chcę
jestem bogiem jednak tylko w swojej głowie, nic z boga w czynach i mowie
potrafiąc nie potrafię uświadamiać Twą świadomość tak jak chcę
jedno w drugim paradoksalne, opozycją nasączone gesty i słowa
będę już tu zawsze, przy krawężniku
czekał samotny, póki nie obdarujesz mnie swym uśmiechem
bo już nie mogę
widzimy inne kolory
w bezsensie sens jest jedynym awansem...
jestem bogiem jednak tylko w swojej głowie, nic z boga w czynach i mowie
potrafiąc nie potrafię uświadamiać Twą świadomość tak jak chcę
jedno w drugim paradoksalne, opozycją nasączone gesty i słowa
będę już tu zawsze, przy krawężniku
czekał samotny, póki nie obdarujesz mnie swym uśmiechem
bo już nie mogę
widzimy inne kolory
w bezsensie sens jest jedynym awansem...
czwartek, 22 maja 2014
Światmniemanie
Świat
jest taki nudny
tak przytłacza mnie jego muzyka
tak przytłaczają codzienne sceny
tak przytłaczają wasze twarze
JA
jestem taki nudny
tak przytłacza mnie fakt iż nie potrafię dostrzec więcej w muzyce która jestem
tak przytłacza mnie fakt iż nie potrafię dostrzec więcej w codziennych scenach którymi jestem
tak przytłacza mnie ,że nie dostrzegam nic więcej w waszych twarzach
Tak
poszukuję kiedy się coś zmieni
kiedy ktoś mnie pozna
kiedy ktoś coś pokarze
Nie
kiedy ja się zmienię
kiedy sam się poznam
kiedy przeszłość wymarzę ...
poniedziałek, 19 maja 2014
Czuję
Czuję
za mało czy
za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
myślę
za dużo
o tym czy czuję
za mało
czy za dużo
i myślę ,że chcę by mnie to jebało....
Subskrybuj:
Posty (Atom)