Od niedawna jem tak wolno ,że gdyby nie warinki w jamie ustnej to nie dał bym rady tak wolno..
Wnioski? 1/3 porcji z obiadu mi starcza, jedna kanapka na rano też..
Jedzenie jest dziwne..
Od niedawna jem tak wolno ,że gdyby nie warinki w jamie ustnej to nie dał bym rady tak wolno..
Wnioski? 1/3 porcji z obiadu mi starcza, jedna kanapka na rano też..
Jedzenie jest dziwne..
Ogólnie to zatrzymałem się w miejscu które mógłbym nazwać gruntem... nic mi nic nie robi, odkopałem się... i do czasu odkopywania się miałem cel, po odkopaniu się mam problem..
Co dalej... nie chce mi się nic, i czuję jak zaczynam obumierać.. przez sam fak podświadomych myśli że nie ma po co, że wszystko jest nie takie jakie chcę, przez to że nie mam kontroli, dowodów na ko trolę... może chciałem tego doświadczyć?ale jeśli tak, to i tak ... co dalej?
Wyrwanie do pracy tak? Ale co dalej, dalej dalej, co dalej w tej materii, co po domku w górach, co po farmie alpak i co po wieżbie energetycznej, co po wojnie i spotkaniu z obcą cywilizacją, co dalej? Cały czas nie wiem kim jestem, cały czas piszę , mówię , żyję , nawet myślę by mnie oceniano , bym się podobał, by mnie lubiano, kochano, mówiono że się kocha i pokazywano... bym czół się kochany, bym kochał... ale co jest głębiej....
Co to za pierdolety ,że człowiek żyje średni 68lat... włącznie z średnią zgonów wypadkowych i młodzieży... przecież ja do 68roku życia nie poznam siebie, nie dowiem zię czego chcę.. będę tak żył sobie.. obojętnie jak.. w porshe, czy w ibizie, w szopie czy willi, w polsce czy na jamajce, jaka kurwa różnica..
Doświadczę śmierci tych których kocham, rozstania z przyjaciółmi... i zapomnę, zapomnę bo tak wygodniej?
Co za kurfa bulszit, i nikt z filozofów tego nie rozkminił?
Czujesz to? Jak buntuje się moje ego... czujesz to ? że jestem kawałeczkiem tego ego które udaje że buntuje się przeciw niemu? Czujesz to? Popierdolone oświecenie.... oświecanie jest gorsze niż depresja, nie boisz się o swoje istnieniez nie istnienie, ból, stratę... wiesz o co się boisz?
To Ci powiem... boisz się że oświeceń jest tyle ile ludzi, miliardy, i że kurfa wybrałeś nieodpowiednie...
Rozglądając się pobieżnie za pracą, za granicą można trafić na ciekawe oferty. Bez wykształcenia, bez języka, z dojazdem i zakwaterowaniem. Stawka minimum 4tys miesięcznie. Grubo grubo zastanawiam/y się nad wyjebaniem, bo w życiu piękne są tylko chwile i upadamy wtedy gdzy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem. Innymi słowy, mam dość siedzenia w tym samym miejscu, chcę by moje życie było przygodą, kiedy pomyślę ile rzeczy nie zrobiłem a mógłbym doświadczyć czegoś ciekawego niesie mi się na usta STOP koniec z tym ;)
Mamy zajebistą wiatę jest mega zharmonizowana, tak samo jest pr,ydatna jak wkurwiająca...
Samo miejsce.. nie wiem jak przeżyję kolejne noce, bo nie zasnałem nawet na chwilę, a koncerty miałem tylko na około. Jak pierdolnie z dużej sceny koncert, ... a uj w to...
Ale twn wiatr... fakt .. górka.. e aż tak...?