wtorek, 13 września 2011

I Fucking Love You !

Kiedy, Asuda zbliżył się do Archo, zaśmiał się i stwierdził:
-Myślicie, że rozpoczęcie Sanktusy to dobry moment, teraz?
Anari zeskoczyła z balkonu w raz z Pressie, wgniotła lekko posadzkę.
Płaszcz i włosy lekko się uniosły, spojrzała, prosto w oczy Asudy, zakręciła oczyma, uśmiechnęła się i rzekła.
-Wiemy o Zeaku, i jego prr, Archo potrafi TkWall, czy nie było by rozsądniej obu ich usunąć?
-Anari, wiem jak wy rozwiązujecie sprawy, ale nie pozwolimy byście Przejeli władze po Enclavie, ponadto Zeak jest jednym z nas...
-Ha! - wrzasnęła Anari ; - Nie bądź śmieszny, spójrz co zrobiliście z Terrą, jak MY mogli byśmy wyzwolić byście przejęli władzę? Kto doprowadził do obu wojen? Kto nie zlikwidował w porę niebezpieczeństwa?
-Anari, to moi przodkowie, nie ja, czy ktoś...
-Ktoś z waszej rady! Kell, ma 14 lat, siedział w Box'ie kiedy był potrzebny. My nie mogliśmy nic zrobić, pod naciskiem Angel Guards Society, nie pozwolimy an to by ten świat się stoczył, a do tego niewątpliwie zmierza.
-Od samego początku, od czasów Jezusa, wiemy ,ze ejdyną drogą jest pokój i miłosierdzie...
-Nie pierdol, do czego doszliście w te dwa tysiące lat? W imię Boga mordowano, w imię Boga umierano.
Miłosierdzie kurwa, tak się nie da, wiesz to... Krzyżowcy, Hitler, całą historia tych dwóch tysięcy lat została napisana ludzką krwią... 
-Anari, myślę ,że nie jesteśmy an odpowiednich stanowiskach by o tym dyskutować, my tylko stoimy po którejś ze stron, los chciał, że jesteśmy po przeciwnych stronach konfliktu. Jan przekazywał miłość swym uczniom, tak jak Paweł czy Piotr...
-Wszyscy zginęli, wiesz co, ta rozmowa nie ma sensu, przyszedłeś tu w innym celu, więc pobawcie się...
Archo splunął Asudzie w twarz, Anari przeniosła sie z powrotem na balkon.
-Heh, miło z twojej strony... Asuda dotknął palcem śliny na swym poliku która wyparowała w mgnieniu oka. 
;-Zaczynajmy więc....

http://www.youtube.com/watch?v=gLUwUKo8oTQ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wejścia na Bloga