Stąpając po niebie, znów poczuję robaka w żołądku, będzie mnie łaskotał, i podgryzał żołądek, by się wydostać, by po oddychać, zaciśnięte mięśnie, go zabijają, ale ja chcę by mnie gryzł, i przypominał, że jest.
Robal... Motylek... A nawet kilka, za chwile znów zaczną wariować... ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz