środa, 2 maja 2012

Black skirt into the Sun.

Nie polecam - odradzam - każdy logiczny człowiek doszedł by do tych samych wniosków ale nie - ja logiki w spadku nie dziedziczę i włuczę sie po dworze w czarnej koszuli i glanach - nie no kozacko...
Słysze jak tam się ta nędza na wyspie bawi - huehue...

Słuchawki kupiłem, teraz tylko ogarnąć Mp3 - załatwię to jutro, jak Pani będzie miała czas.

Przelookam eSforLeague. Katana <3

Orange Warsaw, czy Haineken...
...mam dylemat...

Ogólnie podziele się z ta wirtualną notatką moimi wrażeniami z dzisiejszej akcji w IBI.

Hahaha, nie ma jak ubrać okulary z optyka i udawać manekina, Ci ludzie....
Bosze... haha.

A jutro chyba... no dlaczego by nie.
Ogólnie dzięki za dziś świry ;O

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wejścia na Bloga