Taka euforia jak nigdy w zyciu - nie wiem co się dzieje.
Wyewoluowałem, wiem po co żyję, wiem co osiągnę, kim będę.
Dziękuję wam <3
Dzis - leczonka ciąg dalszy.
Meybe wpadnę do Klaudii - ale nie wiem.
Piepszone euro psuje mi plany...
Nie dopcham sie pewnie do Warszawy siudmego, no chyba ,ze busem pojadę z ekipą.
Ale i tak klapa, bo do łodzi się nie dostane pewnie ;<
Kurfa... muszę naprawić rower, i się puścić w jakiś dzień ulicom.
Myślę nad zrobieniem jakiegoś covera.
Chce ktoś tanio jakieś fajne ciuchy jakiś projektantów?
To tak dla bab ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz