poniedziałek, 6 sierpnia 2012

"r" - Ultimatum

Okej, było fajnie cała akcja biegania w deszczu i siedzenia jak żule pod msotem, potem jeszcze nocka u mnie z Leo,Gumą,Aśką i Klaudią :) Ale kolejny dzień zniszyczył podwaliny i fundamenty mojej normalności.
Już nigdy więcej nie ide na taki układ. Z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować Łukaszowi, Patrykowi, Klaudii, Aśce i Gumie, za pomoc przy namiocie. Żeby to kobiety musiały namiot rozstawiać wstydźcie sie Panowie - Współczuje waszym partnerką.

Dziś 13ta pkp again ;) Z tego wszystkiego ten pkp najlepsze co robi to zbliża ludzi ;D
Ogólnie przezajebista ekipa nam się tworzy ;D Bez żadnej hipokryzji i obrabiania dupy.
To jest coś co jest bardzo motywujące, kiedy jesteś dla kogoś, lubisz tego kogoś, i wiesz ,że jak przejdziesz przez zły próg i odwróciwszy się nie znajdziesz klamki, ktoś kto nosi miano twojego przyjaciela otworzy drzwi z drugiej strony, a jeśli nie bedziesz w stanie wrócić mimo to. Poświęci swoje życie i dusze, by przetrwać w tym złym pokoju razem z tobą. Remontując go, i naprawiając zniszczone meble twojej podświadomości. Jakimiś metaforami tu rzucam, co mi jest.

Okej ciiąg dalszy moich spekulacji i wewnętrznych dyskusji na temat życia codziennego jednego kwitnącego kwiatu wiśni. Nie mam w domu nic do picia. "Jak w niebie tak i na ziemi" Te słowa wyrwane z treści modlitwy tracą swoją wartość, stają sie wręcz rażąco kontrowersyjne. Czym ma się różnić nasz świat od duchowego skoro ma w nim byc rzekomo to samo? Bo tak można to zinterpretować. Przykre.

Ps. Narcyzm.
Czy ja jestem narcystyczny? Wiem ,że byłem swego czasu, miałem się za pół boga. Teraz zaś jestem na dwa razy wyższym poziomi niż pół roku temu, a czuję się głupi. To ciekawe. Mimo wszystko i tak mam się za elitę społeczeństwa, szkoda tylko ,że ta elita sie trochę gubi. Ale kiedy sie odnajdzie, a mam nadzieje ,że zrobi to od września - zdominuję świat. Musze ogarniać w końcu tego rozwojowego bloga mojego. Bo tak za 2 miechy chciałem go promowac już, a tymczasem jest w nim "0" treści, i nawet jeeszcze prezentacji o wpływie stresu na nasze życie nie nakręciłęm... Ok ide do kranu, do dzisiaj! Dziękuję ,że mogę spedzać szas z takimi wspaniałymi ludźmi jakimi niewątpliwie jesteście ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wejścia na Bloga