"
-Ja najpierw przygotowuję drewno, następnie rozpalam piec, kiedy to mój parobek zajmuje się utrzymaniem temperatury, przynoszę rudę, i układam ją na formie. Mam pewność ,że kiedy skończę, piec będzie już gotowy. Wkładam do niego formę i czekam aż metal się upłynni, w tym czasie mogę zająć się przygotowaniem do kucia i hartowania broni, kiedy mam już wszystko pod ręką forma jest gotowa, mogę zająć się jej studzeniem, potem kuciem i hartowaniem, a następnie, przygotowaniem kolejnej formy, tym razem w trakcie roztapiania się metalu, mogę zająć się ostrzeniem swojego poprzedniego wyrobu. Kończę ostrzyć jedną stronę miecza, i mogę zająć się studzeniem kolejnej formy, a w trakcie studzenia naostrzyć drugie ostrze miecza. Kiedy mam zlecenie na 10 mieczy, wiesz jak dużo czasu oszczędzam na tym ,że cały mój dzień pracy jest zaplanowany, i ułożony w schematy? Zamiast marnować czas, i patrzeć jak metal się topi, czy forma studzi, mogę zająć się cały czas swoją pracą, bo wiedz ,że nie płacą mi za "patrzenie" tylko za efekty, a efektami jest ilość mieczy. Kiedy zrobię je w krótszym czasie - mam wolne, i mogę zająć się czymś innym produktywnym. I jest to duża dawka wolnego czasu, a nie 10-20 minutowe przerwy w których trakcie mogę patrzeć się na chłodzącą się w wodzie formę, a zająć się swoją pracą by skończyć 100-200 minut wcześniej - robotę.
-Rozumiem...
-Pamiętaj, minuta czasu poświęcona wieczorem na planowanie zajęcia, oszczędza dziesięć minut czasu jaki potrzebny jest nam na wykonanie tej pracy. Więc planuj, dnie... Planuj tygodnie i weryfikuj każdy dzień w każdy dzień. Bowiem ja stary kowal Ci rzekę. Kto nie planuje sobie sam dnia, temu ktoś zaplanuje dzień. Dzień nigdy nie pozostaje bez planu...
"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz