Mam mojego wzmaka! Ach stęskniłem się, za tymi gabrytami ;o <1 <2 <3
Ogólnie, wspomnienia mnie dopadają, wieczory. Nadal nie wiem co się stało, przez to nie mogę wyciągnąć zadnych wniosków n przyszłość. Moze niepotrzebnie się obwinim, nie moja wina ze na wtedy, coś lub ktoś był wazniejszy. Nie potrfiłem być wtedy lepszy, dltego teraz ja jestem wzny dla siebie, i juz nigdy siebie nie stracę, dla kogokolwiek. Dochodzę do wniosków do jakich powinienem dojść pond rok temu. le dobrze ze się tak stało - kwitnę :)
Nie liczy się przyjaźń, miłość, nic... nic nie ma znaczenia...
To wszystko istnieje tylko po to by stymulowć rozwój, dlatego chcę cierpieć, chcę się cieszyć, chcę płakać i się śmiać, chcę odczuwać ból, i koić rany. Chcę przezyć jak najwięcej! Chcę czerpć korzyści z kzdej chwili mojego zycia, i będę je czerpał. Muszę się rozwijać a to najlepszy sposób ;)
I tak marnuję czasu mniej, ale i tak za duzo...
Ale teraz będzie łatwiej ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz