Mam spędzić 7-10 dni u taty, który to uważa ,że jestem nienormalny - cudownie...Zaraz tzn około 12 mamy ruszać ... Mam nadzieje nie być ignorowany i wyalienowany...
"Czas ucieka cały czas..."
Chyba powieszę sobie kiedyś w pokoju kilka zegarów żeby mi tykały. Dręczy mnie cały czas fakt, że nie robię tego czego chcę a robię to czego nie chcę, przecież to ułomne. Kiedyś myślałem ,że za słabo mi się chce, lecz skoro robię rzeczy których robić nie chce wcale, to w czym rzecz?
Uwielbiam słodycze, uwielbiam jeść ale czy to ma sens? Kiedy jem bo chcę poczuć smak to tak jakbym to jedzenie marnował...
Uwielbiam jak jest chłodno, a z drugiej strony nie lubię jak zimno mi w nóżki...
Przy okazji niedługo, niebawem zaczynamy ogarniać kanał na Youtube, i przewiduje coś skrajnie "dziwnego", mam nadzieje ,że nie będę miał jakiś międzygalaktycznych transmisji w trakcie, bo tak się nagrać jako kosmita to już n1.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz