Społeczeństwo bez pieniądza, da się „wyprodukować” I nie trzeba wcale zaczynać od zmian mentalnych, bo one przyjdą same, jeśli tylko ktoś w owym społeczeństwie będzie chciał egzystować. Pierwsze pokolenie takiego społeczeństwa będzie żyło jako tako, drugie będzie uczone przez pierwsze by myśleć i funkcjonować tak by móc w owym społeczeństwie istnieć, i nie zostać wydalonym za nie spełnianie warunków. Drugie pokolenie ucząc trzecie, przekaże mu tę wiedze jeszcze lepiej, bo od poczęcia będzie znało owy system. Ciąg zamknie się w czwartym pokoleniu, kiedy to czwarte nie będzie miało niemal styczności z tokiem myślenie ojca czy dziadka pokolenia pierwszego. Masło maślane? Ale tylko dlatego ,że nie macie pojęcia do czego nawiązuje. Takie społeczeństwo może stworzyć pojedyńcza majętna osoba, osoba która będzie chciała by dzięki niej ludzie zyli w dostatku.
Społeczeństwo rozumiem przez państwo, państwo specjalnie dostosowane, może mieć ono niewielki obszar taki jak nasze 50tys miasta, może się rozrastać, przekształcać. Ludzie wykonywali by swoja pracę, w zamian za co mieli by wszystko co potrzebne im do egzystowania, w tym dobrej jakości telewizor, umeblowanie, wszego rodzaju sprzęt agd i rtv. Różnica była by w sposobie w jaki urządzili by swoje mieszkania, kolor ścian, rodzaj sprzętu, umeblowanie. Wszystko mieli by za darmo, tylko dla tego ,że na kilka godzin dziennie szli by do pracy która by lubili, która wykonywali by sprawnie, wykonywali by zlecenia na dany produkt. Jeśli jakaś rodzina potrzebuje produktu, jest on produkowany, jeśli nie – nie jest. Bez zbędnego postarzania produktów, produkt wyprodukowany miał by ogromna długowieczność, a nad długowiecznością pracowali by ludzie którzy by ten produkt produkowali. Robili by go najlepiej jak potrafią, gdyż byli by świadomi ,że robią go w pewnym sensie dla siebie! Nadwyżki takich produktów były by sprzedawane za granice państwa. Wyparły by jakościowo każdy inny produkt. Za pieniądze które szły by na konto specjalnego oddziału, kupowało by się coraz to więcej terytorium pod rozbudowę państwa, dla stworzenia większej liczby lokali mieszkalnych, na rozbudowę infrastruktury. Rolnicy produkowali by żywność dla samych siebie jak i dla tych którzy produkują dla niech inne produkty.
Zajmował by się tym specjalny bank żywności, świeża żywność była by codziennie dostarczana do domostw w zamówionej formie. Jedzenie podzielone na jednostki jakościowo kaloryczne. Każdy miał by określoną liczbę punktów stosowana do wieku, płci, jak i wykonywanej pracy. W ramach punktów ustalano by diety dla każdego indywidualnie, tak by wspierać jego rozwój fizyczny i intelektualny. Państwo nie miało by typowej armii, miało by system obronny, uniemożliwiający infliltrację, szpiegostwo, i zdolny do odpierania ataków z zewnątrz. Oddziały psychologiczne badały by wzajemne oddziaływania tłumu, wspierając tolerancję, tępiąc agresję, i wszelakie negatywne procesy psychiczne, by zapobiedz przestępczości. W razie zaistnienia sytuacji niebezpiecznej, osoba zagrażająca innym bądź systemowi, była by deportowana, bądź osadzona w rezerwacie szkoleniowym jeśli wyraziła by na to zgodę. Ludzie mieszkali by na osiedlach w taki sposób by Ci zajmujący się tym samym bądź podobnym mieszkali w jednym skupisku, i mieli blisko na stanowisko pracy. Nie było by problemu z odwiedzinami między oddzielonymi osiedlami. Nie istniał by inny transport niż pieszy (wliczając jednoślady niezmechanizowane) jak i kolejowy. Super szybka kolej magnetyczna potrafiła by w mgnieniu oka przenieść nas z jednej do drugiej granicy, odległości nie miały by więc znaczenia. W takim systemie dojeżdżało by się do pracy jak i do znajomych, czy miejsc poświęconych rozrywce, kulturze, sztuce. Państwo rozrastało by się w mgnieniu oka, z kosmicznych zysków napływających z „niezniszczalnych” produktów.
Jeśli pojawił by się sprzeciw ludzie musieli by o tym wiedzieć, wiedzieli by też w jakim dostatku żyją Ci z wspomnianego futurystycznego społeczeństwa, chcieli by żyć identycznie, zaczęto by bunt przeciwko konsumpcyjnemu systemowi. Ściezki z tego miejsca są dwie. Przekształcenie systemów w podobne to tego opisywanego, bądź stopniowe sprzedawanie terytoriów. Cel zjednania wszystkich ludzi na całym świecie został by osiągnięty, każdy mający wszystko, w zdrowiu, i z masą wolnego czasu. Wszyscy byli by pieniężnie bogaci bez istnienia pieniądza. Społeczna równość, tolerancja, wzajemny szacunek. Na tym oprzeć można nie tylko państwo, a całą ziemską cywilizacje. By zacząć wojnę z pieniądzem, trzeba najpierw owy pieniądz zdominować, i tylko dla tej wizjonerki egzystuje, tylko z tego powodu mówię o zarabianiu miliardów, my móc wprowadzać w życie swoją wizję!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz