środa, 17 kwietnia 2013

Nie ma nic mniejszego od atomów... - dobry sen nie jest zły.

Jest tak fantastycznie ciepło! Ktoś zmotywował mnie do napisania rozkminy, ale znów zacząłem rozkminiać za bardzo. Stworzenie świata, który nie będzie wpływał na ten nam znany, a ten nam znany nie będzie miał wpływu na ten nasz stworzony ? Chyba inny wymiar, bo nawet sen jest zależny od tego świata - nie mogę spać wiecznie kreując kolejne piętra mojego Aincradu... Naginanie tego świata jest ciekawym rozwiązaniem, od jakiegoś czasu nawet myślę ,że aby zmanifestować jakąś zmianę w tym świecie, trzeba użyć metod tu dostępnych + trochę magii = naszej wiary.

Tak bardzo nie chce mi się wdrażać w ten światowy system, ulegać mu nawet przez chwile...
Ale tak trzeba, by coś zmienić trzeba poznać to co jest, i wtedy zacząć budować coś swojego.
Coś co przerośnie widziana przeze mnie w szarościach dzisiejszą rzeczywistość systemową.

Ludzie już nawet nie widza jakimi niewolnikami sie stali, sądzą, ze tak już jest, takie jest życie.

Nie można się nawet w krzakach wysikać, bo to miejsce publiczne, a piesek mający niemal równej wielkości pęcherz leje Ci na samochód...

Myślimy o tym o czym pozwala nam się myśleć, mówimy to co pozwala nam się mówić, ale chwila !
Wcale nie ma cenzury! To blokada mentalna, masz w głowie sterownik który nie pozwala Ci na pewne myśli, bądź wypowiadanie słów w pewnym kontekście. Nikt nie może kwestionować systemu, jedyna obrona jest pseudo fakt ,że nic lepszego nie wymyślono "demokracja" , kapitalizm... niszczyciele planet.

1 komentarz:

Wejścia na Bloga