To wszystko jest magiczne. Świat który da się kreować, doświadczanie wszechobecnego siebie.
Wszystko jest tylko i wyłącznie takie, za jakie to bierzemy. Logiczne, potwierdzające się w każdej sekundzie.
Gdyby sądził ,że twoim ulubionym kolorem jest niebieski, oczywiste by było ,że nie jest nim czerwony. Ale to ty przekonujesz siebie o tym ,że niebieski, wiesz to bo w to wierzysz. Ale gdy nagle zaczniesz sadzić iż lubisz bardziej czerwony, nie zważając na argumentację, bo przecież by przekonać siebie samego, nie potrzebujesz argumentów, tylko zmiany podejścia. W momencie w którym za ulubiony kolor bierzesz czerwony, w krystalicznej teraźniejszości, jest on niczym innym jak twoim ulubionym kolorem.
Staram się przedstawić to obrazowo i jak najłatwiej do zrozumienia, kluczowo. Mógłbym napisać jedno zdanie, było by bardziej dobitne niż te kilka, ale tylko dla mnie, i dla osób które sądziły by, że wiedzą o co w nim chodzi. A i niezależnie od tego czy sądziły by to samo co ja, według nich by tak było, więc było by tak aż do momentu w którym dowiedziały by się ,że chodzi o co innego.
To jakim coś doświadczamy jest tym czym staje się w momencie kiedy tego doświadczamy.
Nasz mózg ma za zadanie odbierać teraźniejszość, i niezależnie od tego w jakiej sytuacji jesteśmy, to przeszłość i przyszłość nie istnieje, dopóki w teraźniejszości nie otworzymy łącznika z tamtymi równoległymi wymiarami. Rzeczywistość jest jak sen, rozwija się chronologicznie ale tylko wtedy kiedy śnimy. Kiedy sie budzimy otwieramy swoisty port do przeszłej krystalicznej teraźniejszości, gdzie to w krystalicznym teraz odbieramy przekaz myślowy z innego wymiaru, nie dlatego ,że był snem ale dlatego ,że jest nazywany przez nas przeszłością. Sen w naszej świadomości istnieje cały, ale możemy go przewertować chronologicznie. Chce nawiązać do tego ,że w tej rzeczywistości którą większość kreuje, czas i subtelne połączenie owych wymiarów, zostało zmanifestowane, byśmy mieli wybór tego czego doświadczamy. Kiedy nasze "życie" w tej rzeczywistości się skończy, obudzimy się jak ze snu, i dostrzeżemy ,że obejmujemy całe to doświadczenie, możemy jednak przewertować je hronologicznie i wybiórczo jeśli chcemy. Zawsze jest teraz, bo przyszłość i przeszłość to tylko punkt widzenia. I nie istnieją jeśli o nich nie myślimy, gdyż to my tworzymy wszystko co nas otacza, również przeszłość i przyszłość, w momencie myślenia on nich, dopiero staja się rzeczywistością.
Czuje się nieraz jakby ktoś przeze mnie channelował, nie kontroluję się jak piszę to wszystko, ale utwierdzam w sobie przekonanie które na razie tylko szepcze - Jesteś TYM czym MYŚLISZ ,że JESTEŚ!
Wszystko jest tylko i wyłącznie takie, za jakie to bierzemy. Logiczne, potwierdzające się w każdej sekundzie.
Gdyby sądził ,że twoim ulubionym kolorem jest niebieski, oczywiste by było ,że nie jest nim czerwony. Ale to ty przekonujesz siebie o tym ,że niebieski, wiesz to bo w to wierzysz. Ale gdy nagle zaczniesz sadzić iż lubisz bardziej czerwony, nie zważając na argumentację, bo przecież by przekonać siebie samego, nie potrzebujesz argumentów, tylko zmiany podejścia. W momencie w którym za ulubiony kolor bierzesz czerwony, w krystalicznej teraźniejszości, jest on niczym innym jak twoim ulubionym kolorem.
Staram się przedstawić to obrazowo i jak najłatwiej do zrozumienia, kluczowo. Mógłbym napisać jedno zdanie, było by bardziej dobitne niż te kilka, ale tylko dla mnie, i dla osób które sądziły by, że wiedzą o co w nim chodzi. A i niezależnie od tego czy sądziły by to samo co ja, według nich by tak było, więc było by tak aż do momentu w którym dowiedziały by się ,że chodzi o co innego.
To jakim coś doświadczamy jest tym czym staje się w momencie kiedy tego doświadczamy.
Nasz mózg ma za zadanie odbierać teraźniejszość, i niezależnie od tego w jakiej sytuacji jesteśmy, to przeszłość i przyszłość nie istnieje, dopóki w teraźniejszości nie otworzymy łącznika z tamtymi równoległymi wymiarami. Rzeczywistość jest jak sen, rozwija się chronologicznie ale tylko wtedy kiedy śnimy. Kiedy sie budzimy otwieramy swoisty port do przeszłej krystalicznej teraźniejszości, gdzie to w krystalicznym teraz odbieramy przekaz myślowy z innego wymiaru, nie dlatego ,że był snem ale dlatego ,że jest nazywany przez nas przeszłością. Sen w naszej świadomości istnieje cały, ale możemy go przewertować chronologicznie. Chce nawiązać do tego ,że w tej rzeczywistości którą większość kreuje, czas i subtelne połączenie owych wymiarów, zostało zmanifestowane, byśmy mieli wybór tego czego doświadczamy. Kiedy nasze "życie" w tej rzeczywistości się skończy, obudzimy się jak ze snu, i dostrzeżemy ,że obejmujemy całe to doświadczenie, możemy jednak przewertować je hronologicznie i wybiórczo jeśli chcemy. Zawsze jest teraz, bo przyszłość i przeszłość to tylko punkt widzenia. I nie istnieją jeśli o nich nie myślimy, gdyż to my tworzymy wszystko co nas otacza, również przeszłość i przyszłość, w momencie myślenia on nich, dopiero staja się rzeczywistością.
Czuje się nieraz jakby ktoś przeze mnie channelował, nie kontroluję się jak piszę to wszystko, ale utwierdzam w sobie przekonanie które na razie tylko szepcze - Jesteś TYM czym MYŚLISZ ,że JESTEŚ!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz