poniedziałek, 8 lipca 2013

A miałem iść spać..



Ale przecież tak jest zawsze, zawsze kiedy muszę wcześniej wstać, to nolife'owuje na webie.

Balkon w chatce mojego taty jest cudowny, rechot żab, i dreptanie różnych zwierzaków za płotem.. urocze.

Z pewnością w którymś ze swoich mieszkanek będę miał balkon z widokiem na las.. Chyba po powrocie do domu zacznę działać. Myślę ,że dosyć już wymówek, jakobym jeszcze się dokształcał. Czas zacząć, budować podstawy. Mam już dwie osoby do biegania, więc myślę ,że jakoś pójdzie. Huh, wpadła mi do głowy właśnie trzecia alternatywa, jeśli o bieganie chodzi :3 Zobaczy się, może uda mi się ogarnąć mały bo 3 osobowy team z którym będę zaczynał większość wakacyjnych dni :D

Wiem, wiem, ostatnio nie prawię tutaj o niczym ważnym, mam w swoim zeszyciku dwie rozkminy, które warto by było np. jutro tutaj przepisać, może się skuszę.

Ludzie nie chcą ze mną rozmawiać na blogu, a po to chyba był, by sobie popisać na abstrakcyjne tematy.

Zastanawiam się czy w ogóle pójść spać. Ogarnął bym Snow - red hotów. Gitara leży sobie niemal metr odemnie, Desert Scream - Cabal, ogarłem, pora na coś trudniejszego. Z drugiej strony warto było by ogarnąć repertuar jako ,iż mam w sposobności pogrywanie w różnych miejscach...
Myślę o odezwaniu się do pewnego pana który też proponował mi jakieś granie w Warce, ma koleś wtyki mógłbym się nieco przy nim rozwinąć. Chodzi bardziej o perspektywy, poznanie ludzi itp. Bo nie liczę na jakiś specjalny zarobek..

A zatem Under the bridge - RHCP - ogarnę to śpiewać i grać, i to pewnie całkiem dobrze, więc to będzie najlepszy wybór ! HA! Mam tak wypchane wakacje, planami.. Innymi słowy zamierzam poznać bliżej pewne osoby, czy odnowić kontakt. Dziwne ,że zawsze tak wychodzi jak jestem u Taty, nagle moje życie towarzyskie kwitnie.. huh.. Ale bardzo mnie to cieszy. Mimo iż jeszcze nie spożytkowałem tego czasu u Taty, tak jak bym chciał, lecz, ale, jednak, mam jeszcze 4+dni więc może ogarnę.

Dobranoc odparł kiedy pierwsze ptaki za oknem dały znać o sobie, spojrzał tylko na godzinę i podrapał się po głowie myśląc ... znowu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wejścia na Bloga