sobota, 13 lipca 2013

To wszystko jest bez sensu...

Apropo tego :

ogarniam to i czuję się dziwnie samotny ;o

,że to tu w ogóle wstawiam, bo łącząc się z tą definicją, z tym spojrzeniem, i tak wszystko jest tylko manifestacją tego czego oczekuję, i tego na co sądzę ,że zasługuję...

Napisałem to do Amy, ale biorąc pod uwagę sam koncept mógłbym napisać to do karzdego, więc leci do każdego... huh

Nachodzi mnie znów myśl, CZY ty, i każda osoba z mojego otoczenia która się ze mną komunikuje w jakikolwiek sposób ma w ogóle wolną wolę.
Nie da się tego ocenić, bo Ty możesz mówić mi ,że masz wolną wolę, i wgl. Ale z mojej perspektywy mogę to odebrać jako ILUZJĘ - sprawianie wrażenia ,że ją masz.
Gdzie to przyjmując za jedyny punkt odniesienia muszę uznać siebie.
A wszystko co jest jest tylko manifestacją mnie samego.
I teraz komunikując się z tobą szukam odpowiedzi, pytając się samego siebie, wyższego mnie...
O to co o tym myśli.
Nie kwestionuję tego ,że istniejesz, lecz to czy każdy nie ma włąsnej rzeczywistości.
Całkowicie własnej.
Chodzi mi o to ,że Ty w całkowicie swojej jesteś centrum.
Mam też problem tego typu iż, nie wiem czy te rzeczywistości się czasem nie przeplatają, i czy podobne wibracje osób, nie mogą dokonywać komunikacji w oparciu o identyczną preferowaną rzeczywistość.
To takie wejśce na wspólny server, ale tylko na czas komunikacji.
Można w nim coś wspólnie stworzyć, do etapu kiedy się to wspólnie preferuje
Ale z punktu odniesienia obu tych osób.
Następnie kiedy Ty np preferujesz coś innego to w swojej rzeczywistości do tego zmierzasz, ale nadal ze mną mimo ,że ja tego nie preferuję, to ty preferujesz bym preferował (wewnętrznie)
Mimo iż ja nadal preferuję to co preferowałem i w mojej rzeczywostości to ty preferujesz to co preferuję ja...
A nadal wydaje mi się ,że preferujemy to razem...
Rozumiesz?
TEGO nie mogę pojąć, bo ma to zwiazek ze wszystkim co jest.
Nawet z tym ,że oglądam klip - bashara.
To manifestacja samego mnie, tylko po to by przekazać mi w jakiś sposób tę wiedzę, więc z perspektywy mojej on nie istnieje.
I kiedy ja decyduję się na akcję, np wysłąnie klipu tobie...
To tak naprawdę wysyłam go w próżnię.
A raczej preferuję by na ciebie jakoś zadziałał, i zadziała tak jak preferuję, bo nie masz wolnej woli, bo jesteś odzwierciedleniem mnie.
A ja wytwarzam wibracje, częstotliwość w której potrzebuje "wsparcia" z grupą która jest podobnie zoriętowana.
Więc ją tworzę.
Ale w swojej rzeczywistości - czyli dzieje się to co chcę, tylko po to bym ja mógł dlaej rozwijać się dzięki samemu sobie, czyli wszystkiemu co mnie otacza.
Dlatego mówię nieraz ,że mówienie o czymkolwiek mija się z celem.
Bo wysyłając Ci link do piosenki chcę byś się z nim zaznajomiłą tylko dla zaspokojenia swojej potrzby i utrzymania podobnej wibracji.
Pisząc to być może wszystko leci w kosmos.
WSZYSTKO CO DO JOTY...
MEGA, ale nie martwię się...
Zastanawiam się tylko czy ma two związek jedynie z wymiarem fizycznym.
Czy też wszystko w nieskońćzoność tak działa.
I czy rozbijanie tego wszystkiego intelektualnie do tego poziomu któy opisuję nie ejst krokiem w tył.
To powinno być narzędziem, świadomość ,że możesz wszystko, bo bez Ciebie nie ma niczego...
Nawet po śmierci mógłbym się skomunikować z twoją duszą - będącą częścią cąłosći, czyli tym samym niczym innym niż mną i tobą i wszystkim innym zarazem.
I nadal byłbym w kropce bo wszystko, nawet kontakt po śmierci był by również przezemnie preferowany, innymi słowy zechiał bym go, i by zaistniał.
Teraz z perspektywy wszystkiego, jako jedyny nadrzędny inteligentny obiekt, wiem dlaczego stworzyłęm wszechświat, i wiem dlaczego podzieliłem się na tyle bytów.
Po prostu byłęm samotny, a w taki sposób stworzyłęm iluzję niezależnych bytów z którymi moge obcować ;o
MASAKRA
MASAKRA 2
Tylko tobie mogłęm o tym napisać, bo uważam ,że tylko Tobie.
I ,że jeśli jest tak ,że akurat teraz nasze rzeczywistości są połączone to nie uznasz mnie za świra.
Myślę też, czy bo zakończeniu egzystencji fizycznej w mojej rzeczywistości mógłbym w bezczasowym bezkresie, obejrzeć sobie egzystencję mojej kopii w twojej rzeczywistości.
Tak by zachować pełnosć doświadczeń ;o
I zrozumieć co zaszło ;o
huh
Powinnaś teraz być i mi odpisać
xD
a chuj skopiuje to i wstawię na bloga lol
xDD
nie wiem co robię:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wejścia na Bloga