niedziela, 6 kwietnia 2014

My white world...

Mój tydzień, będę w nim zapierdalał więcej niż przez całe życie..
Tylko na siebie/was/ciebie bo nie podoba mi się to wszystko..
To nie ten etap, a problem nie leży poza mną - jak zawsze..
Widzę gdzie podążasz, gdzie podążacie..
Widzę wasz punkt
Przestańcie w końcu traktować się jak punkt
Jak można być punktem ?
Będąc wszystkim co jest.

Te dusze się nie unoszą
Bo nie mają nad czym się unosić
Nie mają nad czym siedzieć

Jak coś mogło powstać z niczego pytasz?
A mogło..
Po prostu powstało w czymś
Tak jak sny w Twojej głowie

Więc nad czym tak dumasz kochanie?
Puść to i sprawdź co zostanie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wejścia na Bloga