"Zawsze byłem zdania, że człowiek jest inteligentny. To ludzie są głupi." - Marilyn Manson
niedziela, 29 lipca 2012
Ten cytat mnie urzekł ;o
"Zawsze byłem zdania, że człowiek jest inteligentny. To ludzie są głupi." - Marilyn Manson
sobota, 28 lipca 2012
Take my up, away...
Odczuwam dziwna potrzebę odrzucenia wszystkiego co znam. Z chęcią zamienił bym się z kimś życiem. Tymczasem trwam cały czas w 6 ścinie mojej mózgownicy, w marzeniach, w snach. Kiedy się obudzę, kiedy otrzymam siarczystego policzka? Może za chwile? Może wcale. Pomóż mi! Dlaczego to ja muszę każdego motywować do życia, i ukazywać mu piękno świata, a w chwili słabości nikt nie pomaga mi?
Ok to złe, miałem stawiać na bezinteresowność!
Brakuje mi pewnych słów, które w moim obecnym stanie były by dla mnie paliwem. Leczy wypowiadanie je do losowych osób nic nie daje. A do niektórych powiedzieć się ich nie da.
Analizując powyższe składnie moich wypowiedzi wnioskuje, iż mam nawroty depresyjne...
Dlaczego kurwa, to wraca?! :<
Dobrze ,że to pierwszy raz od 2 miesięcy.
Tam i z powrotem, opowieść pióra...(...)
Udany dzień!
"Byłeś tu jak to słyszałeś?" - tekst rozpierdalający system ;D
Jutro Grilek na jelonach ;D
"czekolada mi wpadła do pepka!" xDDD
Neriel <3
Nowa Ciekawa osoba na horyzoncie - i na szczęście ma chłopaka ;>
piątek, 27 lipca 2012
I myślisz ,że jesteś fajny?
Musze w końcu wziąć się za mojego drugiego blogaska, bo go zaniedbuję , a chciałbym go opublikować tak za 2 tygodnie. Mam mapę myśli przygotowana, jeszcze bibliografia, i mogę nagrywać coś. Materiał pewnie będzie trwał z 20 min, co by nie przesadzać.
Ostatnio pracuje nad podzielnością uwagi i zwiększeniem poziomego zasięgu wzroku. Zamierzam nauczyć się czytać obrazowo, całymi zdaniami ;O
Musze jeszcze rano wydrukować jakieś słówka na jutro bo słówek będę się uczył - i pewnie fizyki ;O
Toksyczność, to coś co od dłuższego czasu trawiło mój umysł. Wszędzie doszukiwałem się zysku, w każdym kontakcie, z kimkolwiek. Zmieniam to - już zmieniłem. Teraz dając coś komuś, daje mu to od serca i nie wymagam niczego w zamian. To takie czyste i świeże, łatwiej się tak żyje - nie oczekując - nie chcąc niczego w zamian, bo kiedy jednak się coś otrzyma to daje to dużą radość.
A ja się pytam dlaczego ja co dziennie nie mam czasu, co dziennie staram się nikogo nie zaniedbać, ale się nie da ;o Jutro też wyjdę o 9.30 a wrócę o 22... A gdzie obiad? A gdzie pogaduchy z mamusią?
A ja się pytam dlaczego ja co dziennie nie mam czasu, co dziennie staram się nikogo nie zaniedbać, ale się nie da ;o Jutro też wyjdę o 9.30 a wrócę o 22... A gdzie obiad? A gdzie pogaduchy z mamusią?
Brakuje mi jakiejś ostoi, czegoś stałego, mniej dynamicznego, czegoś co nie zniknie za tydzień czy za 2 miesiące... To może być pasja, ciekawy człowiek ( a z tym już lepiej/bliżej) , ale najpierw ten piepszony nałóg, komputer...
No nic mam znów motywacyjnego kopa, muszę sobie wypracować system jak takiego "powera" utrzymywać jak najdłużej i w jaki sposób się doładowywać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)