poniedziałek, 5 listopada 2012

"Bo system mnie dobija..."


Już zapomniałem jak to jest, walczyć z systemem. Walka to chujowe określenie...
W ogóle , tyle do powiedzenia a nie wiem jak to wszystko tu przerzucić z mojej głowy. Czuje się tak samo jak czułem się gdy szedłem z Jakubem i Karolem o 3 w nocy torami. Tyle myśli a tak mało czasu by je skonfrontować...


na 10tą mam lekarza... Więc jednak nie popiszę się jakąś "fajnom" notkom.
I niech wszystko swoim własnym tempem toczy się, by nic co jedną z pięknych ścieżek możliwości, na starcie w nicość się nie odmieniło...

Naucz się znów uśmiechać, naucz się znów być, a ja również będę...

niedziela, 4 listopada 2012

Can i just leave ?


Czy na prawdę już ci tak wszystko jedno. Obojętnością jesteś, to już nie jest część Ciebie...
Musisz się leczyć z tego bo zatracisz się w nicości. Dzień daje ci radość choćbyś spał cały od rana do północy. Szczęście jest brakiem nieszczęścia, tak jak zdrowie brakiem choroby... Ale czy tylko tego chcesz?
Zdecyduj się na coś więcej, czerp z życia pełnymi garściami.

Nie chcesz? Wiedziałem... Na marne Cię namawiać...

Dziwny stan, dziwny, nie przyznaję się do niego, bo nie mogę.

Dlaczego nie możesz "durniu bez szkoły"!?

Właśnie dlatego ,że jestem durniem...

Ignorant.

Tak? A za to dla Ciebie wszystko zawsze jest takie oczywiste.

Namiastka dobrej woli.

Jasne, i tak wszystkie twoje wybory i całe życie są determinowane przez geny, rodziców, i środowisko w jakim się wychowałeś.

Sądzisz ,że robiąc to co robię, nie mam nad tym władzy ?

Dobra wola nie istnieje, nie wiesz co pomyślisz za chwile dopóki o tym nie pomyślisz. To nie ty tworzysz myśli, to podświadomość Ci je podsuwa.

Tak więc niech podświadomość pokieruje mną jak najlepiej.

Ignorant...

Debil...

Telepatycznie dobranoc :)



"A brudne łona kobiet złych istotą poezji w mig stają się..." - ot co...

Ciekawie, i chyba każdy inny komentarz był by zbędny,no chyba ,że odmiana przez osoby - CIEKAWA....
Hmm...

Uważaj Adrian, niby umiesz jeździć na łyżwach ale jak przewrócisz się w złym miejscu, to ci się mięso na wierzch wyleje w raz z krwią...

*O! ZAPOMNIAŁEM O NOTCE A ZACHCIAŁO MI SIĘ PISAĆ KOLEJNĄ (bardziej treściwą)*

"chciała bym móc zanurzyć głowę , w strumieniu twojej świadomości... bezpowrotnie..."


"Only when I stop to think
About you, I know
Only when you stop to think
About me, do you know..."












Lubię takie cytatowe zabawy...

Adrian... Czy Ciebie naprawdę stać tylko na to by zapierdalać za marne grosze po nocach? Dręczy mnie to pytanie codziennie. I niestety muszę stwierdzić ,że nadal... w tym świecie nie da się inaczej. PAPIER nieco lepszej jakości niż ten toaletowy, nawet nie wiem czy cena wyprodukowania czegoś takiego jest naprawdę wiele droższa... ale, ten właśnie papier rani jak żyletka...
Naprawdę wole mieć w głowie rzetelną wiedzę...
- inteligencja finansowa, inwestowanie, ekonomia,
- psychologia, inteligencja emocjonalna, umiejętność pokonywania stresu,
- przemówienia publiczne, negocjacje, komunikacja,
- zajęcia z samoobrony,
- zajęcia rozwijające wyobraźnię – muzyka, plastyka
- techniki szybkiego i efektywnego uczenia się,
- podstawy medycyny, praktyczne umiejętności ratownicze.

To jest w życiu ważne... a nie "budowa pantofelka" ... absurd, na pewno mi się to przyda... MILIARD PROCENT ! 1 000 000 000 - chuj nie wiem nawet ile zer ma miliard...

Tak mnie naszło znów na rozkminy o naszym kraju, pomyślałem trochę o rządzie, prezydenturze, i o tym ,że Ci ludzie ściągają z nas pieniądze by zapewnić "ponoć" naszemu kraju - a raczej społeczeństwu w nim żyjącemu - dobry byt. I teraz tak - mają problem z kasa by to ogarnać więc chcąc nam ten byt nadal polepszać pogarszają go indywidualnie, tym z najniższych sfer (debilizm part 1). Ponadto kładą kasę na "policję" która zapierdala w patrolach po mieście za służbową benzynę, a kiedy już kogoś namierzy i może zarobić na to paliwo (nie mówiąc o płacy) wypuszcza ludzi - bo nie ma sie serio czego przyczepić...(debilizm part 2), A ile ci politycy w imię dobrych warunków krajowych kradną (debilizm part 3). Nie mają kasy? Ale co się dziwić, skoro jak już w coś inwestują, w coś co mogło by przynieść zyski, to zamiast stadionu robią basen :O (debilizm !!!!). Jakim problemem było by otworzyć w każdym mieście Państwowy Zakład Pracy ? Miejsce w którym produkowało by się "coś" i rozprowadzało po całym województwie (chodzi mi o zbywalne rzeczy które każdego miesiąca dawały by zysk) Ludzie mieli by gdzie pracować - miejmy nadzieję za sensowne pieniądze, miasto miało by kasę na rozwój, a i kraj dostał by z tego jakiś procent (taaaa, te drogi krajowe i renowacje energetyki...). A Ci co chcieli by kraść i tak by kradli... Chodzi mi tylko o perspektywy, których nie stwarza nikt, kto mógłby stwarzać...

sobota, 27 października 2012

Czas umyka jak zupa przez zęby widelca...



"Na pewno znasz te poranki gdy wszystko co widzisz obietnica cudu jest..."

Tak mi się chce spać, a tak mi szkoda czasu.. Świadomość ,że kiedy się obudzę będę musiał zapierdalać do szkoły, ojejuu... Przecież to jest chore, że dla jakiegoś papierka muszę tak cierpieć fizycznie i psychicznie...
Ale dziś po szkole zobaczę się z kimś fajnym - nie wiem kogo wybiorę ale na pewno będzie to ktoś fajny :)

Fajny, takie wieśmińskie słowo, takie luzackie... Najmniej precyzyjny przymiotnik chyba jaki znam.

Mam problem ze wstawaniem rano, obojętnie jak długo bym nie spał. Muszę się zanudzić w łóżku by wstać.
Taaaaa, wiem... Pierdole ostatnio takie głupoty, nie interesujące nikogo. Ale czy ktokolwiek czytający te wypociny jest nimi zainteresowany? Zastanawiam się dlaczego ludzie to czytają, po co, albo co z tego wszystkiego mają..

Ja jak czytam jakiegoś bloga, to po to by wiedzieć co dzieje się w czyimś życiu. A kogo interesuje moje? To dziwne, bo mam około 200 wejść dziennie... A jakoś po za siecią nie widzę zainteresowania moją osobą (nie ważne czy negatywna czy też nie - ale nie widzę...)

3.31, ale co by się nie działo, to nic się o 3.33 nie stanie - nigdy. Nawet jeśli coś takiego istnieje, to mnie się nie przydarzy. Za bardzo bym się nakręcił na istoty niematerialne, i pewnie zamęczył bym mojego opiekuna duchowego...

Tego w szkole powinni uczyć

Ograniczeni! WHY! Co z wami nie tak? Poznaje kogoś inteligentnego, elokwentnego, z dużą ogładą, i ciekawymi poglądami. A okazuje się być ograniczony i nie reformowalny... Tak Dario - nie mowa o tobie (i to nie jest ironia). Mowa o innym Panu. Jak wiem ,że można w coś nie wierzyć albo myśleć inaczej, ale wyśmiewać czyiś pogląd bo jest inny? Gdzie ja żyję... Zawiodłem się na tobie zią.

A Ty zaś zrobiłeś na mnie pozytywne wrażenie, dobrze się z tobą porusza wszelakie tematy, nawet te marginalne, wyrazisz własną ocenę, przemyślisz, zakwestionujesz. Ale nie zbesztasz z błotem :D

Ciekawe czy osoby o których to jest zorientują się ,że to o nich, lub czy w ogóle tutaj wchodzą...
Kiedyś może tu trafią i co nieco się dowiedzą...          "Jeśli wiesz co chcę powiedzieć..."

Wejścia na Bloga