środa, 13 marca 2013

Ewryfink is czejndż...

Jestę grzybę, i tak stoję i czekam na moje 4,5golda. Te wszystkie itemy +9/10 sa w uj drogie, nie stac mnie nawet na te na 220 lvl a co dopiero na 50... Zastanawiam sie czy nie zrobić samemu jakiś 20lvlowych itemsów na +9... Ale nie wiem czy nie było by z tego więcej waste niż to warte...

Dziwnie szybko zlatujący dzień, ostatnio sie chyba staczam, nic nie robię ze sobą, musze medytować. Czekam na wiosnę, true wiosnę a nie toooo białe puszyste gówienko za oknem -.-

Zabrałem Ci telefon, i chciałem dać na dole , a pożegnałem Cie u góry - fail ever...

Muzyki nie wstawie, obrazków też, bo nie mam ochoty. Może poczytam o czasie, przez ten CZAS co jestę grzybę! Mój bro ma dla mnie itemsy za kolejne 4g, więc spoko... Jutro je ukradnę.

Ja chcę shield +9 wtedy będę pro tankiem...

Mam książkę o "czasie" ale już mi się nie podobają jakieś nawiązania do starożytności "RA" i jakiś bożków. ale cóż, czytać to czytać - a nie co 2 roździał Amisiu !

Ile razy trzeba człowieka zranić by go juz nie bolało? Ja przy tym jeszcze być do niego przywiązanym ale mieć wyjebane ;o trudna sprawa.

Opchnęły się dwa zwojki dopiero ;/ cenę dużą dałem - to pewnie dlatego, ale typ obok mnie ma 2x większą i tak :O

Co dziś rano ? lecem pod blok czy tam klatkę oddać telefonik, może zapale okazyjnie, nie wiem, jakoś mi sie zachciało tak - od tak. FCK... muszę iść do przychodni i ogarnąć szczepionkę, a nie jestem ubezpieczony - so cute... Gorzej jak się w długi wpiepszę, bo mi dadzą ją a potem powiedzą ,że trzeba zapłacić. Tak jak wizyta u psychologa na której nie byłem... A coś im sie pojebało...

Spadam chyba coś zjeść, może wypić cuś, albo zjeść też i wypić troszkę. baju baju

sobota, 9 marca 2013

Miałem kiedyś.

Coś napisać, ale czy w ogóle warto... Nie chce mi się, jak nigdy nie mam potrzeby dzielenia się z kimkolwiek moimi rozkminami i moim życiem.. Jest tak idealnie, że tylko marnując czas na coś takiego niszczę te piękne chwile :O

I znów wkręciła mi sie fiesta, w nocy mam transfer 50gb więc sobie schapie ją, już mam1/6 prawie.

czwartek, 7 marca 2013

Free Time, Bi Boy...

Angel Sing

Pająkiem być!

Czytelnia again?

Pobiegał bym sprintem - by się zmęczyć.

Już się ubieram!

Już wychodzę :D

Szybkość Czasu...



Te dni. Czym atrakcyjniej je spędzam tym szybciej umykają. Czuję się szczęśliwy, i czuję się samotny w nocy, kiedy nie mogę obcować z Tobą, kimkolwiek. Dlatego w nocy powinno się spać... next ->
Uzależniam się znów od ludzi, ale jakoś chyba bezpiecznie. Mimo wszystko teraz inaczej rozumiem świat, inaczej patrzę, inaczej miłuje bliźnich i cały ten świat.

Chciałem ogarnąć sobie paprotkę, jako kwiatek doniczkowy. Ale mam przecież na parapecie kwiatek, dlaczego o niego nie dbam. Wczoraj do niego mówiłem, a dziś zapomniałem go podlać :<
Zaraz to zrobię.

Mój brat gra w wieśka I a mnie do niego niemal nie ciągnie :<

W lola coraz gorzej mi się gra, albo dobiera mi lepszych przeciwników ostatnio :O

Zjadł bym milkę, w niebieskiej koszulce, tam! TAM, na tym murku na rynkowym parkingu !

Serio nie wiem jak doczekam ranka, boję się ,że jak zasnę to standardowo obudzę się o 13tej jak dzisiaj. Ta książka którą wypożyczyłem, nie wiem czy nie czytam jej z nieodpowiednim nastawieniem, nie wiem czy nie powinienem przeczytać jakiejś książki fabularnej, by dać sobie czas na "rozkminianie" poprzedniej lektury - która była magiczna. Czuję ,że ktoś kieruje moim życiem, i wcale nie od 3 lat jak mi się zdawało - od zawsze. Pamiętam ,że kiedyś jako dziecko wkręcałem sobie ,że nic nie może mi się stać, ani nic nie powieźć, bo mój anioł stróż mnie broni, duszek, opiekun duchowy, wyższa inteligencja, bóg. I nadal mam tak samo. Teraz jednak niemal obcuje z tym kimś, mogę nawiązywać z nim niebezpośredni kontakt, przez sny, albo znajomości. Tak jakby popychał do mnie wszystko co jest w stanie mi pomóc i dobrze na mnie wpłynąć i odpychał negatywy.

Zastanawiając się nad wzajemnym wsparciem, zastanawiam się czego mogę Cię nauczyć, a czego Ty mnie?
To ważne - odkryć to.

wtorek, 5 marca 2013

Foch ;o



Pół rodziny mi się obraziło, że nie było mnie w domu w własne urodziny. Jak by to było jakieś święto rodzinne. Nikt się nie zapowiedział ,że przyjdzie. A i moje urodziny nie różnią się niczym od dnia który był przed nimi, i tego co nastąpi po nich. Nie traktuje ich jakoś specjalnie. A może jednak powinienem?

Nikt nie wpadł na to by zadzwonić do mnie? Od tak, jak już wpadł i okazało się ,że mnie nie ma.
Ja w odróżnieniu od większości ludzi dni sobie planuje. I kiedy mam taki plan dnia to go z reguły wypełniam, czuję się wtedy spełniony, jak bym grał na całość w jakiś ligowych mistrzostwach świata.

Może brak mi rozeznania, może inni o wiele bardziej sentymentalnie traktują dzień swoich urodzin, i może nie miesi im się w głowach jak można funkcjonować inaczej. Jedno jest pewne - nauczyłem się czegoś dzięki temu. Powinienem bardziej interesować się odczuciami innych w okół mnie, nawet jeśli nie jestem z nimi aż tak blisko i nie zależy mi tak na nich. Bo skoro moja osoba sprawia im jakąś przykrość to staje się to moim problemem w momencie kiedy zaczyna mnie obchodzić to co czują.


Cały czas żyję zasadą ,że jeśli coś przeszkadza mnie, to jest to mój problem i muszę sobie z nim wewnętrznie poradzić. Tak np. ktoś oglądający głośno TV w pokoju obok, nie ma być może świadomości ,że komuś może to przeszkadzać. Zwracając mu uwagę mogę go urazić ale może czuć się osaczony, zdominowany. Lepiej po prostu uznać ,że jesteśmy bardziej świadomi i jesteśmy w stanie skupić się na tyle by dźwięk nam nie przeszkadzał albo nie irytował.

Z dnia na dzień czuję się pełniejszy. Czuję ,że obrałem już dobrą drogę, i teraz muszę nauczyć się lekko korygować kurs, by z niej nie zboczyć. Moje dni są pełne, takie wypchane po brzegi emocjami, ekscytacją, nie mieści się w nich nic więcej. Mógłbym umrzeć każdego dnia, beż żalu. Żadnych zobowiązań, żadnych niedokończonych spraw - wolność. Za bardzo się otwieram jak na bloga do którego am dostęp każdy, ale nie ma chyba w naszym świecie informacji która ktoś mógłby posiąść - która zachwiała by moją równowagą  Zaraz pewnie się gdzieś przejdę, czuje wiosnę to dodatkowo mnie ekscytuje!

Dobra a teraz poważnie, nie mam gdzie załatwić kilka potrzeb fiziologicznych - muszę myć się w misce przez ten remont... Nie powiem ,że wszystko się komplikuje gdy zjem kolacje o 23 a o 3 rano zachce mi się E.E :O

Cóż, mam problem ze wstawianiem jakiś nowo odkrytych przeze mnie nutek - bo strasznie dużo transfera mi youtube zjada. 

Siku,Sisku! Siku! 

Może się znów do czytelni przejdę :O Ale siku mi się chce! fck!

Wejścia na Bloga