sobota, 6 kwietnia 2013

Tytuł posta...

Jaram się swobodą z jaką wyrażam siebie. Ale czy komuś to nie przeszkadza?

Słodkich snów...

Tak jest zawsze, dlaczego jak obudzę się wcześnie rano to first - muszę się kitrać by mama nie myślała ,że siedziałem cała noc - bo tego nie lubi. Po drugie , zaczyna chcieć mi się spać po około 2h po przebudzeniu. Trzecie... O_O DLACZEGO kurfa wszyscy śpicie o tej godzinie!? W weekend?! Nienormalni, sen pozbawia świadomości upływu czasu, więc marnujecie weekend!

Tak wam się do szkoły i pracy spieszy?

I jeszcze lapek mi robi za grzejnik... Otwieram okno - wywaliłem z pokoju kwiata i się moja alergia skończyła! (mówiłem ,że to alergia na "palmę galilejską" O_O !! ) Ale nie! Wkręcił sobie alergię! Przecież nic nie pyli! A krew sie z nosa leje od przeziębienia tak? Bo chyba tak mocno w nos nie dostałem! Uwielbiam taka letnia krew! Ogólnie strasznie fajny ma kolor i taką specyficzną gęstość niejednolitą, takie smugi na niej zostają jak na powierzchni kałuży n[. benzyny, albo mydlin!
Szybko zasycha, przynajmniej moje krzepniaczki i krzeplinki, daja radę!

Zaczynam się pocić, i to jeszcze na posladach, leżę zawinięty w kokon, (leże w pół siadzie - spoko) i właśnie w dupe mi najcieplej. (otwiera okno) - mmm przepowiadam ciepełko :D

Ogólnie, tylko ja mam wrażenie ,że w nocy jest mniej chmur i mniej wieje niż w dzień - taka zależność? Nie wiem jak to wyjaśnić, ale bardzo często to obserwuję ;o Zrobi bym komuś telepatyczną pobudkę ale no cóż, właśnie jakoś mijają 2h od mojego obudzenia się, i robię się senny (PLACEkBO)

Słyszę przeciąg, i słyszę gołębia gdzieś za oknem, kruka, kilka wron i jakieś wrublowate ptaszki. Nooo kruk daje o sobie znać!! :) Lubię kruki! A wczoraj idąc parkiem spotkałem dwie kaczuchy, taka parka sobie wędrowała, i były zmuszone zejść ze ścieżki, bo szedłem (prawo silniejszego) i pan kaczor powolutku wszedł sobie w śnieg, zaś kaczorowa (kaczka) się zeschizowała i odleciała do stawu )pan kaczor ofcorse za nią) nienormalna ta kaczorowa ;o Ale miała śmierć w oczach!

Coś mi stuka na korytarzu, pewnie znów jakiś duszek się szlaja ~.~

Uwielbiam poranki za ciszę i subtelne błękitne niebo, przełamujące się od wschodu w różniste barwy <3 CUTE

Nic mądrego nie napiszę, bo chyba już wiem na czym polega mądrość ;o

czwartek, 4 kwietnia 2013

Świadomość...



Kiedyś dostałem od Ciebie własnoręcznie zrobione pudełko. Góra była większa od dołu, góra była z różowego papieru, dół z brązowego, związane było różowa wstążką, z kokardką którą sama zawiązałaś kilka chwil wcześniej, w środku były ciasteczka w kształcie serduszek, pierniczkowe...

Chciałbym wtedy funkcjonować na tym samym poziomie świadomości i wrażliwości, dojrzałości.

Jestem w stanie wyobrazić sobie teraz Ciebie jak wymyślasz co mi dać, licząc na to ,że docenię prace jaką wkładasz w prezent. Jak krzątasz się po kuchni utrudniając funkcjonowanie pozostałym domownikom, jak budujesz pudełko, jak naklejasz na nie serduszko, jak starannie owijasz je wstążką i z uśmiechem układasz je na swoim biurku, by poczekało na tę chwilę.

Teraz działam całkiem inaczej, ale inaczej też chcę funkcjonować. Wiele rzeczy w naszym życiu nie jest świadome. Jest spychane na dalszy tor, nasza podświadomość narzuca nam ,iż są one mało istotne. Chciałbym w każdej sekundzie widzieć abstrakcyjny wyimaginowany obraz wszystkiego, co w danym momencie może się dziać... Was, jak teraz śpicie... Ciebie, jak kolejny raz męczy Cię bezsenność. Marzenia, marzenia maja ludzie którzy nie są szczęśliwi... Ponieważ szczęśliwi nie maja czasu by marzyć by jutro czuć się dobrze, gdyż z tym jak funkcjonują czują się dobrze teraz, a teraz jest nieskończone. Więc nie ważne które "teraz", to z przed 5 sekund czy to za dwa lata, zawsze .... teraz...

To dowód na to ,że nie jestem szczęśliwy? Nie do końca, bo nie mam marzeń, mam tylko chęci i ambicje. Widzę kolejną ścieżkę, po co zmieniać system i światopogląd pokoleń, skoro wystarczy nauczyć wszystkich ,że szczęście pochodzi od nich samych, nie potrzebne są warunkowe. Jeśli masz marzenie - wierz w jego spełnienie, spełni się, jestem tego pewien, spełni się jednak w całkowicie odmienny sposób, który dla Ciebie będzie lepszy niż spełnienie które możesz sobie wyobrazić.

Wszystko jest tylko konsekwencją, wszystko może i mogło być tak idealnie, jak mogłaś to sobie wyobrazić, jak mogliśmy. Jedna osoba może wpływać całkowicie na swoje życie aż do momentu w którym kreowanie swojej rzeczywistości nie wchodzi w pseudo konflikt z rzeczywistością kogoś innego. Innymi słowy, mamy wpływ na wszystko to co nie ma wpływu na nic. Na to wszystko mamy wpływ nieograniczony. Ale czy takie myślenie nie rodzi problemu? Czyż nie wszystko ma wpływ na wszystko ? Gdyby cokolwiek nie miało - nie istniało by... Dlatego zwycięża prawda.
Prawość i boska idea, zwycięży ze wszystkim.

Tylko do czasu w którym zauważysz, że to kim się zafascynowałaś, będę tą osobą, sekundę po tym wydarzeniu, świat zmieni oblicze, a ja stracę znaczenie.

Nie mów więc ,że nigdy czegoś nie zrobisz - bo Ci to wypomnę, lecz w momencie kiedy to zrobię, nie będzie to miało dla ciebie większego znaczenia niż fakt iż Ci to przepowiedziałem.

Znalazłem Cię, to ewidentna różnica która muszę zbadać. Czym mnie przewyższasz? Inteligencją? Refleksem, koordynacją psychoruchową ? Świadomością ?! Dojdę do tego, być może z twoją pomocą...

(...) indywidualnych osobistości o nad przeciętnych zdolnościach intelektualno-duchowych. Takie zgrupowanie powinno mieć jeszcze jakiś konkretny wyższy cel.

Zrezygnować z czegoś tak ważnego? Z czegoś ważniejszego ode mnie, uwłaczające, i przykre zarazem. Trochę jeszcze poczekasz, ale mam wrażenie ,że przez Nią, nigdy nie będziesz szczęśliwa, zasiała w tobie swoje wartości... w wierz mi szczęśliwa jest tylko patrząc na swoje dzieci, a i nie do końca...

Nudne jest was widzieć jak śpicie, ale świadomość ,że ktoś specjalnie dla ciebie wyprostuje włosy, obmyje rano twarz, umyje zęby i pomaluje rzęsy, bo nie wyobraża sobie obcować z tobą w gorszym stanie, jest ujmująca. "Jeszcze raz to tylko tobie powiem."

Przestarzały system, po co to nazywać, i po co ograniczać - jest jak jest - będzie jak będzie. Obyśmy się na tym sami nie przejechali.

Let's Zetsuen no Tempest part 18

Neutralne stateczne piękno elementarne nie jest zależne od niczego poza tym co składa się na jego całość.

niedziela, 31 marca 2013

Badum i'm back ;o



Masz jakieś zasady którymi kierujesz się na co dzień? Robisz rzeczy mimo iż wiesz ,że nie powinieneś ?
To takie ułomne, ale ja tak mam.

Wiem o rzeczach które powinienem, i sam ich chcę, lecz przeszkadzają mi te których chce bardziej a są mniej ważne całościowo.

"gwiezdne pająki" - bosze cóż za egzotyczna abstrakcja ;o

Myślę o planie, planie siebie. By kształtować swoje teraz. Nigdy nie ma lepszego momentu niż TERAZ. Zwlekając możemy mieć pewność, że coś jeszcze długo się nie wydarzy. Odwaga - tego mi brakuje. Od zwykłych codzienności, po przełamywanie samego siebie. Dlaczego np. sądzę ,że blokuje mnie wiek ?
To ,że mam za mało lat by ktokolwiek potraktował mnie poważnie ? Nie wiem sam, dlaczego więc nie wyjdę z domu by nie wrócić? Zadbać o siebie samemu od tak, wielu ludzi bez wykształcenia wychodzi tak i sobie radzi, dlaczego więc mój wiek miałby odgrywać tak kluczowa rolę. Kluczową może odgrywać ale pozytywnie... Może czas się wyprowadzić, po prostu wyjść i tyle, spakować się i przestać męczyć moich "normalnych" domowników, swoim nienormalnym dla nich światopoglądem. Tak szykuje się, myślę ,że to jak spędzę te wakacje będzie kluczowe dla dalszego etapu mojego życia.


Zapach podeszwy, ale takiej czystej trampkowej podeszwy, prosto ze sklepu. Czuje ten zapach ale pachnie tak miara :O Pewnie ten plastik na niej, ale już nie ważne. Zjadłem sobie jakieś babeczki i już nie mam bekjajka. Uzależniłem się od dwóch rzeczy/substancji/osób... Dziwnie mi z tym, z jedną z tych rzeczy jest nawet tak ,że nudzę się kiedy nie mam do niej dostępu do tego stopnia ,że zamiast cieszyć się tym ,że czas leci mi tak wolno i spożytkować go jakoś, ja od tak IDĘ spać (do ściany)

Zielona rozkmina ,że można by było porozumiewać się pukając :O Albo ,że jak udowodnić ,że jeden to jeden ?! 3D który uaktywnia się mi teraz również bez zielonych. Mega, pierwsza kropa sharingan :O Muszę oddać książki, nie wiem po co je wypożyczam skoro mam na bańce misję i wiem co mam robić, a jednak tego nie robię. To tak jakby mieć pełno klocków, wiedzieć co się chce budować, ale powstrzymywać się nawet przed pierwszą kalkulacją sądząc ,że jest ich jeszcze za mało ;o

Chyba zrobię komercyjnego bloga, mam pewien pomysł, ale to się zobaczy :O Tego będę miał zapewne na moje głupawki ;o

Nie piszę jakoś tu ostatnio, bo strasznie szybko myślę (ostatnio) coś tutaj zapisane zbyt szybko musiało by ulec poprawce, bo jeden dzień zwłoki robi dużo, i wiele się zmienia w trakcje kilkudwudziestu godzin :D Nowe słowo ! Zmykam bo już mam wrażenie jakbym sam przeciągał.?

Jeszcze taka wzmianka, o tym ,że o wiele szybciej się pisze jak nie myśli się o tym co się robi, kiedy nie literujemy sobie słów w głowie albo mówimy całe wyrazy.

niedziela, 24 marca 2013

:*

konfitury
"kiedy byłem mały zawsze chciałem dojść na koniec świata"
to trochę denne, ale dobrze mi się kojarzy... i ładnie brzmi!

kiedy w końcu nauczysz się wylogowywać? lub, w sumie, nie musisz się nauczyć tego robić!

ps. pachną mi włosy Tobą!

little A.

Wejścia na Bloga