sobota, 18 lipca 2015

Tak płynnie...

Przypomniałem sobie jak byłem młodszy i babcia mi powiedziała ,że kiedy ona była dzieckiem, to chowała się zenświeczką(chyba nawet, a nie z latarką), w nocy pod kołdrę by czytać książki, bo rodzice kazali jej nie czytaç po nocach...

(Dziś zrozumiałem jak zajebistą rzeczą musiaĺo to być dla niej)

Za jej czasów to było normalne, że ludzie czytali książki, bo trudno było o jakąś historię przócz swojej własnej którą już się znało.

My mamy internet... to nasz sposów na poznawanie historii innych niż historia naszeto życia...

Zauważam opóźnienie... widzimy nasze życie i potrafimy je opisać, a by wypełnić domniemaną lukę, zasypujemy ją historiami o kimś,no czymś, doświadczeniami czyimiś... nie panujemy nad naszym życiem kiedy nie kreujemy doświadczeń które możemy sami doświadczyć a które będą wyjątkowe...

Bo co wyjątkowego jest w tym że ktoś to przeczyta? Nie obchodzi mnie to... wyjątkowe jest doświadczenie pisania tego...

poniedziałek, 6 lipca 2015

Deep deeper the deepest....

Poczuj to nim zapomnisz jak czuć
Ucz się nim zapomnisz od kogo
Myśl nim zapomnisz po co

Zapomnij jak myśleć
Zapomnij czego się uczyć
Zapomnij po co czuć

Mień się jako swoje szczytowe flow
Nie myśl bo nadejdzie low
Przestań dochodzić po co i dla czego
Nie miej niczego poza wszystkim z tego
Teraz
Po co myśli w głowie skoro słowa nie kompletne
Wizja współ istana
Harmonizacja duszy bystra
Żeka czysta, jak w tybetańskich umysłach
Zanóż we mnie skroń a przypomnę Ci jak czuć się dobrze
Zdecydowanie lepiej niż czujesz się w snach

Zacznij w końcu być
By żyć nie snuć się po mgłach
Mapy tylko po materiach

Po co chajs, po co swag, po co drug, po co strach

Rozwiń swoje 3 pary skrzydeł
Razjel to kolejne z twoich imion
Podziel się swoją tajemnicą
Przybądź z nikąd i bądź z nikąd

Miażdźące dla ego jak pocisk dla żywego
Wyzbądź się tego
Nudnego ignorowania wszystkiego

Rozchodzenie się
Koncentrowanie
Upadanie w przestrzenie słów
Światłość i cisza
Mowa i nicość
Radość i próżność
Bójność i chciwość

Wszystko i nic jak alfa bez omegi

niedziela, 5 lipca 2015

Odkrycie Człowieka

Jak bardzo można kogoś odkryć? Czy odkrywanie może się skończyć? Znam odpowiedzi dla siebie, jednak czy inni mają inne? Kiedy patrzę na ludzi Czuję się jak w małżeństwie, w którym już się tylko koło siebie jest. Czyżbyśmy poznawali się za szybko i stwierdzili że znamy już siebie na wylot? Czyżbyśmy przestali chcieć się wzajemnie eksplorować?

Pogmatwane to wszystko, miłość, wszystko...

Po co uniesiony ton, po co cięte odzywki, gburowatość, hipokryzja... nic nam to nie daje, więc po co? Jakiej dumy bronimy? Czyjej dumy bronimy? Po co to robimy?

Robim to gdy się nudzimy, nieraz nawet winą za to obarczamy innych, właśnie w owy sposób. Już to przerabiałem. Długo nie widziałem tego mechanizmu ale brak zdecydowania na coś brak znajomości siebie prowadzi do poszukiwań siebie poza sobą. Do rozproszenia... wtedy właśnie mówi się tonem który sugeruje , że coś jest nie tak...

Odkrywcze, obym nie zapomniał o tym rano i mógł Ci dać buziola :)

Wejścia na Bloga